Stopa bezrobocia w lutym bez zmian; w marcu spodziewany wzrost, w urzędach pracy będą rejestrować się Ukraińcy

Gospodarka / Rynek pracy

Stopa bezrobocia zarejestrowanego na koniec lutego br. wyniosła 5,5%, czyli pozostała bez zmian wobec stycznia br., podał Główny Urząd Statystyczny (GUS). W lutym 2021 r. stopa ta wyniosła 6,6%.

Pracownicy, przedstawiciele różnych zawodów
Fot. stock.adobe.com/Pixel-Shot

Stopa bezrobocia zarejestrowanego na koniec lutego br. wyniosła 5,5%, czyli pozostała bez zmian wobec stycznia br., podał Główny Urząd Statystyczny (GUS). W lutym 2021 r. stopa ta wyniosła 6,6%.

Liczba zarejestrowanych bezrobotnych w końcu lutego 2022 r. wyniosła 921,8 tys. wobec 927,1 tys. miesiąc wcześniej i w porównaniu do 1 099,5 tys. przed rokiem.

Z szacunków Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej (MRiPS) opublikowanych na początku marca br. wynikało, że stopa bezrobocia rejestrowanego w lutym br. wyniosła 5,5% i pozostała bez zmian wobec stycznia br.

Liczba nowych bezrobotnych spadła do 92,9 tys.

Liczba nowo zarejestrowanych bezrobotnych wyniosła 92,9 tys. w lutym 2022 r. wobec 114,5 tys. miesiąc wcześniej, podał GUS.

W lutym 2021 r. liczba nowych bezrobotnych wyniosła 101,6 tys. osób.

W marcu wielu Ukraińców zarejestruje się w urzędach pracy

Komentarz Mariusza Zielonki, eksperta ekonomicznego Konfederacji Lewiatan:

"Bezrobocie jest niższe niż przed rokiem o 1,1 pkt. proc. Dużo jednak ciekawiej zapowiadają się dane za marzec. 

O ile prognoza zakładała utrzymanie się stopy bezrobocia w okolicach 5,6-5,8% w najbliższych miesiącach, tak w tej chwili pewne jest, że będzie ona dużo wyższa w marcu. Przyczyni się do tego napływ osób z Ukrainy rejestrujących się jako bezrobotne.

Wkrótce poznamy liczby z jakimi będzie musiał się zmierzyć nasz rynek pracy w najbliższych miesiącach. Sama stopa bezrobocia nie będzie miarodajnym wskaźnikiem, ponieważ większość z rejestrujących w urzędach pracy znajdzie zatrudnienie lub będzie korzystało z aktywnej polityki rynku pracy (szkolenia, kursy itp.).

W lutym na rynku pracy było ponad 600 tys. wolnych miejsc pracy. Wydaje się, że przy takiej liczbie uchodźców oraz fakcie, że prawdopodobnie 1/3 z nich to osoby (kobiety) mogące podjąć pracę, rynek pracy poradzi sobie z takim napływem nowych pracowników. Dodatkowo trzeba pamiętać, że osoby które w pierwszej kolejności trafiły do Polski uciekały przed wojną i często mogły się spakować na tyle świadomie, że zabrały ze sobą dokumenty potwierdzające swoje kwalifikacje. Jednocześnie były to osoby z zachodniej części Ukrainy, tj. potencjalnie bliższej językowo Polsce. Z kolei druga fala uchodźców uciekała przed bombami, a to oznacza, że często wyjeżdżali „tak jak stali”, co w tej chwili stanowi poważny problem z potwierdzeniem ich kwalifikacji. Największą jednak barierą na naszym rynku pracy jest i będzie dla osób z Ukrainy brak znajomości języka polskiego. To właśnie ten czynnik będzie powodował, że w pierwszym momencie będziemy obserwować zjawisko zatrudniania poniżej posiadanych kwalifikacji".

Udostępnij artykuł: