Strefa euro: o dodatkowych buforach, spowolnieniu, niestabilności i rozdrobnieniu

Gospodarka / Z rynku

Strefa euro
Strefa euro Fot. stock.adobe.com/santiago silver

Wraz ze spowolnieniem wzrostu w strefie euro, kilka krajów powinno zmusić swoje banki do zbudowania dodatkowych buforów kapitałowych dla ograniczenia ryzyka niespodziewanych wstrząsów – przekonuje wiceprezes Europejskiego Banku Centralnego Luis de Guindos.

Luis de Guindos, wiceprezes #EBC: wraz ze spowolnieniem wzrostu w strefie euro, kilka krajów powinno zmusić swoje #banki do zbudowania dodatkowych buforów kapitałowych dla ograniczenia ryzyka niespodziewanych wstrząsów #StrefaEuro

Na konferencji w Londynie stwierdził, że obserwowane spowolnienie tempa wzrostu, zwiększa ryzyko „zdarzeń ogonowych”, czyli wstrząsów, które raczej nie wystąpią, ale mogłyby mieć znaczący wpływ na system finansowy i gospodarkę, gdyby tak się stało. „W związku z tym ciągłe gromadzenie się buforów może być uzasadnione, zwłaszcza w krajach, w których długi wzrost może doprowadzić do niedoszacowania ryzyka kredytowego lub w przypadku gdy zadłużenie prywatne jest szczególnie wysokie lub rośnie” – argumentował bankowiec.

Czytaj także: Czy dziesiąta część banków w Europie zniknie w ciągu pięciu lat?

Prezes Banku Hiszpanii: europejski system finansowy pozostaje niestabilny i rozdrobniony

Podczas tego samego wydarzenia w Londynie, Pablo Hernandez de Cos – prezes Banku Hiszpanii stwierdził, że europejski system finansowy pozostaje niestabilny i rozdrobniony ze względu na bliskie relacje między suwerenami a bankami. „Portfele inwestycyjne nie są dobrze zdywersyfikowane, a możliwości inwestycyjne są tracone, ponieważ nie zawsze mogą one być dopasowane do funduszy oszczędzających.” Dodał też, że UE nadal nie dysponuje niezbędnymi narzędziami fiskalnymi, aby złagodzić asymetryczne lub duże wstrząsy systemowe w strefie euro. De Cos zauważył również, że decydenci powinni wzmocnić europejskich regulatorów, gdyż „rynki europejskie stają się bardziej zintegrowane i złożone technologicznie, co staje się bardziej istotnym elementem, który należy uwzględnić” – przekonywał.

 

Udostępnij artykuł: