Strefa Vip: 42 centymetry od celu

BANK 2014/09

Zaczęło się na początku czerwca na Lisiej Polanie pod Warszawą. Później uczestnicy I Ligi Golfa Bankowców spotkali się w Binowie pod Szczecinem i w Sierra Golf Clubie pod Gdynią, a rywalizację zakończyli w Sobieniach Królewskich - znów niedaleko stolicy. Wszystko wskazuje na to, że w przyszłym roku ciąg dalszy nastąpi.

Zaczęło się na początku czerwca na Lisiej Polanie pod Warszawą. Później uczestnicy I Ligi Golfa Bankowców spotkali się w Binowie pod Szczecinem i w Sierra Golf Clubie pod Gdynią, a rywalizację zakończyli w Sobieniach Królewskich - znów niedaleko stolicy. Wszystko wskazuje na to, że w przyszłym roku ciąg dalszy nastąpi.

Tekst i zdjęcia ARTUR ST. ROLAK

To „oczywista oczywistość”, że sport najlepiej uprawiać samemu. Bankowców nie trzeba do tego przekonywać, o czym świadczy frekwencja na imprezach organizowanych przez Akademię Sportu ZBP. W sprawie kibicowania zdania są już bardziej podzielone – jedni mówią, że najwygodniej jest przed telewizorem, bo i powtórki pokażą, i można pogwarzyć z przyjaciółmi przy szklaneczkach pełnych środków dopingujących, ale w tych okolicznościach absolutnie dozwolonych. Tylko ortodoksi sportu upierają się, że – niezależnie od pogody – nie ma jak prawdziwe trybuny.

Ponieważ Ligi Golfa Bankowców jeszcze nie transmituje żadna telewizja, trzeba było ruszyć za zawodnikami w pole. Kto jeszcze nigdy nie był na turnieju w tej – warto podkreślić, że już olimpijskiej – dyscyplinie sportu, temu podpowiemy, że są z grubsza dwa sposoby śledzenia rywalizacji. Można dyskretnie (żeby nie przeszkadzać) dołączyć do flightu, czyli grupy zawodników, którzy razem kroczą od dołka do dołka. Można też wybrać sobie jeden dołek i z bezpiecznej odległości obserwować, jak przy nim radzą sobie kolejno wszyscy uczestnicy zawodów. Bezpieczeństwo ważna rzecz, bowiem lecącej piłki golfowej prawie nie widać.

Podczas tego turnieju szczególnie ciekawy był dołek numer 9. Nie jakiś szczególnie trudny, przeciwnie – dość łatwe par 3 (co oznacza, że normą jest zaliczenie go w trzech uderzeniach). Ten dołek wybrała sobie firma Iron Mountain, jeden ze sponsorów ligi, jako miejsce konkursu closest to the pin. Mówiąc krótko, wygrywa ten, kto pierwszym uderzeniem (drive) pośle piłkę najbliżej celu.

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: