Strefa VIP: Bankowiec jakich mało

BANK 2011/12

Jesteśmy twardzi, cholernie twardzi. Twardzi, nowocześni, rzeczowi, dynamiczni. Nie pękamy, oglądamy, prócz "Tańca z gwiazdami" telewizję finansową, gospodarczą, biznesową, ekonomiczną, dzięki której wiemy, co robić. Analizujemy notowania giełdowe, które właśnie się odbyły. Rysujemy krzywe oporu (łac. curva, curvae), które biegną do naszego upragnionego celu: wygrać, zwyciężyć, zarobić!

Jesteśmy twardzi, cholernie twardzi. Twardzi, nowocześni, rzeczowi, dynamiczni. Nie pękamy, oglądamy, prócz "Tańca z gwiazdami" telewizję finansową, gospodarczą, biznesową, ekonomiczną, dzięki której wiemy, co robić. Analizujemy notowania giełdowe, które właśnie się odbyły. Rysujemy krzywe oporu (łac. curva, curvae), które biegną do naszego upragnionego celu: wygrać, zwyciężyć, zarobić!

Przemysław Wiśniewski

Jesteśmy cool. Uczymy się i używamy nowego metajęzyka, ekonomiczno-giełdowej grypsery zrozumiałej tylko dla git-funfli tak jak my. Nie pękamy! Czytamy, słuchamy i rozmawiamy ze zrozumieniem. Cool! Nie boimy się Boga, sąsiadów, policji, księdza, Tuska i Kaczyńskiego. Boimy się, żeby nas nie zredukowali, żeby dziecko przyjęli do przedszkola, żeby opiekunka do dzieciaka nie odeszła, żeby nic nie pieprznęło, bo kupa rat do spłacenia, żeby Aśka zadzwoniła i żeby pralka działała, bo prania po dzieciach cała masa. Poza tym tanie wakacje w Hanoi, nowy butik w Warszawie i dobry adres na sylwestrową balangę. Te różowe pigułeczki to na trawienie, a te zielone na przeziębienie. Trochę kasy by się przydało! „Lajf is brutal end ful of zasadzkas”.

– Dla przeciwwagi wielu uciążliwości życia niebo ofiarowało… sen – tak powiedział wielki Immanuel Kant. W wielkości swej wielki filozof z Królewca mylił się, jak najbardziej strasznie! Bowiem sen właśnie jest naszą udręką, gdyż mamy wizje i wiedzieć nam trzeba, co one oznaczają! Tak każe nam działać nasza trzeźwość, racjonalność, rozumność. Sen nasz, to żadna jakaś ulga. To ciągły niepokój. Jest bowiem w naszym racjonalnym i uporządkowanym świecie, sprawiedliwie rządzonym dzięki analizom, badaniom, wskaźnikom, treningom etc., taki moment, że liczą się tylko sny i w tym śnie gwiazdy.

Sen mara, Bóg wiara

Gdy na światowych giełdach czerwony kolor obwieszczał koniec paradyzu z plexi i całej tej inżynierii finansowej najbardziej wyrafinowani (czytaj: utuczeni) analitycy cichcem pognali do wróżek, wróżów, magów, guru, czarodziejów i astrologów tarocistów e tutti quanti pytać, co stanie się w kolejnych dniach. Im niżej lotem ślizgowym spadały kursy wszelkich możliwych wirtualnych bytów, tym szybciej rósł popyt na usługi specjalistów od wiedzy tajemnej. Analizami, wykresami, liniami oporu i innymi graficzno-technicznymi dyrdymałami usłane były parkiety giełdowe, a z milionów monitorów spoglądali na nas ogłupiali wszystkowiedzący inżynierowie od naszych marzeń oraz głównie portfeli i poruszali już tylko bezgłośnie ustami niczym przedświąteczne karpie przygotowywane na rzeż, bo rodzi się Bóg i truchleje moc. Wyrocznią mogły już być i stały się już tylko… wyrocznie: wróżka Pellegrini, wróż Stanisław czy ktokolwiek inny, którzy wiedzieli już dawno, co będzie, tylko nie chcieli nam psuć nastroju, bo to nieładnie!

Właśnie na szerokie zapotrzebowanie napchanych sianem najgłębszych analiz ekspertów giełdowych powstała ważna gałąź wiedzy analitycznej zwana astrologią giełdową! Opiera się ona na całkowicie niepodważalnych fundamentach, iż istnieje zupełna zależność między ruchami cen akcji i zjawiskami na niebie! Bądźmy pewni, że nasz kraj, który ukochał Stany Zjednoczone Ameryki Północnej jako wzorzec wszystkiego, także dysponuje wykształconą kadrą specjalistów od astrologii giełdowej i biznesowej. Ba, z usług wróżki skorzystał jeden z polskich dzienników biznesowych, który zamówił przewidywania dotyczące losów giełdowych spółek i choć traktowano to przede wszystkim jako zabawę, gdy pierwsza tura wypadła pozytywnie, zamówiono kolejne wróż...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: