Strefa VIP: Sprintem po szachownicy

BANK 2019/02

W szachy grają wszyscy, a przedstawiciele wielu branż organizują sobie nawet mistrzostwa Polski. Oczywiście w wymiarze amatorskim, bo żyją przecież z pracy rąk, głowy albo innych części ciała. Stąd był już tylko o krok od pomysłu rozegrania I Branżowych Mistrzostw Polski. Ten krok właśnie został zrobiony, a uczestników turnieju zaprosił Klub Bankowca.

W szachy grają wszyscy, a przedstawiciele wielu branż organizują sobie nawet mistrzostwa Polski. Oczywiście w wymiarze amatorskim, bo żyją przecież z pracy rąk, głowy albo innych części ciała. Stąd był już tylko o krok od pomysłu rozegrania I Branżowych Mistrzostw Polski. Ten krok właśnie został zrobiony, a uczestników turnieju zaprosił Klub Bankowca.

W Klubie Bankowca nie mogło oczywiście zabraknąć reprezentacji tej branży. Bankowcy spisali się całkiem dobrze, ale do medalu zabrakło im dwóch punktów. Po prostu inni grali trochę lepiej. Albo szybciej, bo zawody zostały rozegrane w konkurencji szachów błyskawicznych w formule 3’+2”, czyli trzy minuty na partię plus dodatkowe dwie sekundy dla gracza za każdy prawidłowy ruch.

Właśnie – prawidłowy. Za pomyłkę kara była podwójna. Za niewłaściwą roszadę, postawienie króla na szachowanym polu, wykonanie ruchu oburącz i jeszcze kilka podobnych błędów sędzia cofał zegar i wygłaszał ostrzeżenie. Recydywa równała się czerwonej kartce, czyli porażce w danej partii. Żadnych ostrzeżeń regulamin nie przewidywał w przypadku, gdy ciszę zakłóci dźwięk telefonu. Wtedy od razu przyznawana miała być czerwona kartka.

Podczas tego turnieju telefonów nie było słychać. Ciszę zakłócało jedynie energiczne klepanie w przełącznik czasu na zegarach meczowych. Różnicę między szachami błyskawicznymi a tymi, w które pod tym adresem od lat gra się o Puchar Związku Banków Polskich, można wychwycić nie tyle okiem, co właśnie uchem. Posunięć do wykonania jest prawie tyle samo, ale czasu cztery razy mniej, więc częstotliwość klikania w zegar znacznie większa.

Prawie tyle samo, ponieważ niektóre partie kończyły się przed czasem. Jeśli nawet masz przewagę – materialną, sytuacyjną albo chociaż przejąłeś inicjatywę – to i tak nie ma zmiłuj, jeśli na tarczy zgaśnie ostatnia jedynka, a w zamian nie zapali się trzecie zero. Czas minął, cały punkt dla rywala, który być może gra trochę gorzej, ale lepiej sobie radzi pod presją szybciej niż zwykle uciekającego czasu. Taka porażka zdarzyła się m.in. jednemu z księży, chociaż grał białymi, więc miał prawo poprowadzić partię po swojemu. Jemu jednak nie trzeba było tłumaczyć, że trzy minuty w porównaniu z wiecznością to zaiste nic.

Poza czasem i liczbą rund – w tym turnieju było ich ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: