Strefa VIP: W podniebnym królestwie smoka

BANK 2013/11

Wyjazd do Bhutanu to wyprawa dla konesera. To himalajskie królestwo słynie nie tylko z przepięknych krajobrazów, ale również z bogatej kultury buddyjskiej oraz mitów i legend. Trudno dostępne rejony górskie i izolacyjna polityka kolejnych królów uczyniły je jednym z najbardziej tajemniczych zakątków ziemi, jeszcze niezdeptanych przez hordy turystów.

Wyjazd do Bhutanu to wyprawa dla konesera. To himalajskie królestwo słynie nie tylko z przepięknych krajobrazów, ale również z bogatej kultury buddyjskiej oraz mitów i legend. Trudno dostępne rejony górskie i izolacyjna polityka kolejnych królów uczyniły je jednym z najbardziej tajemniczych zakątków ziemi, jeszcze niezdeptanych przez hordy turystów.

Tekst i zdjęcia Aleksander Z. Rawski

Zanim człowiek Zachodu odkrył banalną prawdę, że nie wzrostem dochodu narodowego PKB można najskuteczniej określić zadowolenie mieszkańca kraju, buddyjski król Jigme Singye Wangchucki, ojciec obecnego władcy, w 1971 r. zainicjował nową formę mierzenia rozwoju narodowego wskaźnikiem szczęścia krajowego brutto. Zależało mu na tym, by w procesie modernizacji państwa nie zatracić narodowych cech i wielowiekowych tradycji..

W trosce o poddanych zerwał z monarchią absolutną i wprowadził powszechne demokratyczne wybory. Dlatego mieszkaniec Bhutanu wierzy, że radości i zadowolenia nie osiągnie się w wyniku wyłącznie rozwoju materialnego i ekonomicznego. Ten rozwój musi być starannie zrównoważony ze zdrowiem duchowym, środowiskiem oraz z jakością życia. Do lat 60. nie było tutaj ubitych dróg i telefonów, a cudzoziemców po prostu nie wpuszczano. Kiedy w 1961 r. do stolicy królestwa – Thimphu wjechał pierwszy terenowy samochód, podobno niektórzy mieszkańcy wzięli go za smoka i próbowali karmić sianem

W tradycyjnym gho

Pomimo iż Bhutan jest krajem biednym, nikt tutaj nie zna głodu, a mieszkańcy miast mają zawsze zapewnioną pracę. Turysta będzie mile zaskoczony tym, że po wyjściu z budynku lotniska Paro (zbudowanym w 1999 r.) nie otacza go natrętny tłum tubylców oferujących różne usługi. Przyleciałem o 9.00, gdy wyszedłem na parking samochodowy, stało tam zaledwie kilku mężczyzn ubranych w tradycyjne gho, sięgającą kolan bawełnianą szatę skrojoną w stylu kimona. Jeden z nich podszedł do mnie. Był przewodnikiem bhutańskiej agencji turystycznej. Pojedynczy turysta bowiem nie może podróżować po kraju. Zgodnie z tutejszymi przepisami powinno się utworzyć co najmniej dwuosobową grupę, określić jej trasę i zgłosić do wyspecjalizowanego, tutejszego biura podróży. Możliwe są wędrówki tematyczne: obserwacja ptaków, motyli lub kwiatów, wprowadzenie w tajniki buddyzmu, tkania lub rzemiosła oraz ukierunkowana na sport: trekking, rafting, podróżowanie po kraju na rowerze.

Taniec ze szkieletami

Wystarczy około siedmiu dni, aby – podróżując bez pośpiechu – przekonać się o niezwykłości Bhutanu. Trasa wędrówki zwykle prowadzi przez Dolinę Paro, Thimphu, Dolinę Punakhę i Dolinę Wangdue, aż do klasztoru zwanego Gniazdem Tygrysa. Najwygodniej jest podróżować klimatyzowanym minibusem z lokalnym kierowcą i przewodnikiem. Wędrówkę rozpoczynamy w miejscowości Paro od wizyty w Muzeum Narodowym (Ta Dzong), które mieści się w starej strażnicy zbudowanej w 1651 r. Podziwiać można tutaj nie tylko dzieła sztuki, ale także wyroby rzemieślnicze codziennego użytku, stroje, wyroby złotnicze i zbroje, wypchane słomą dzikie zwierzęta, a nawet bhutańskie znaczki pocztowe: trójwymiarowe, w kształcie grającej płyty i wypukłe. W pobliżu świątyni Paro Dzong, w czasie świąt religijnych, możemy uczestniczyć w pokazie tańców obrzędowych. Tancerze występują w kostiumach wykonanych z jedwabiu zdobionego galonami brokatu oraz w drewnianych maskach przedstawiających ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: