Strefa VIP: Wyjazd uszyty na miarę

BANK 2012/05

Spokojnie, to tylko kino. W biurach turystycznych śmieją się i zapewniają, że autorzy "Wyjazdu integracyjnego" przerysowali, i to bardzo mocno. Pracodawcy - wysyłajcie więc swoich pracowników na szkolenia bez obaw, że zaszkodzą wizerunkowi firmy; małżonkowie - nie bójcie się o swoje połówki, które właśnie wyjechały służbowo.

Spokojnie, to tylko kino. W biurach turystycznych śmieją się i zapewniają, że autorzy "Wyjazdu integracyjnego" przerysowali, i to bardzo mocno. Pracodawcy - wysyłajcie więc swoich pracowników na szkolenia bez obaw, że zaszkodzą wizerunkowi firmy; małżonkowie - nie bójcie się o swoje połówki, które właśnie wyjechały służbowo.

Artur St. Rolak

MICE – meetings, incentives, conferences, events, czyli spotkania, wyjazdy motywacyjne i integracyjne, organizacja konferencji i szkoleń oraz wydarzeń promocyjnych. To spora i chyba jedna z najsmaczniejszych części tortu, o który walczą polskie biura podróży. Wiele z nich wyspecjalizowało się właśnie w tego typu imprezach, ale nawet największe, nastawione głównie na klienta detalicznego, nigdy nie pogardzą instytucjonalnym. Kryzys, o którym słychać na każdym kroku i który daje o sobie znać niemal na każdej stronie tego magazynu, dotknął także segment wyjazdów MICE. – Kryzys tylko wyhamował wzrost. A jeśli nawet jest jakiś spadek, to trudny do wyłapania. Przyznaję jednak, że rzadziej niż jeszcze kilka lat temu zdarzają się „oszałamiające budżety” na takie wyjazdy – podkreśla Krzysztof Jarmuszczak, prezes zarządu Elite Club Travel Polska.

Sezon na wyjazdy MICE trwa praktycznie przez cały rok. Jedynie w czasie wakacji oraz na początku roku zamówień jest trochę mniej. W pierwszym przypadku trudniej skłonić pracownika do wyjazdu na szkolenie, jeśli chce skorzystać z prawa do urlopu z dziećmi. W styczniu natomiast w wielu firmach robi się bilans poprzedniego roku, a wtedy wszystkie ręce na pokład.

Wrażenie nie byle jakie

Im mniej pieniędzy w budżecie firmy zamawiającej organizację takich wyjazdów, tym – paradoksalnie – większe pole do popisu dla operatora. Klient przychodzi, mówi czego z grubsza oczekuje i ile może na to wydać, a biuro dopasowuje ofertę. To trochę jak z zakupem garnituru: można kupić w supermarkecie, można też uszyć u krawca na zamówienie. – Ogranicza nas tylko wyobraźnia klienta – zastrzega Anna Rozalska, zastępczyni dyrektora oddziału Trade & Travel Company.

Wyobraźnia klienta zmienia się jak moda. Kiedyś najpopularniejsze kierunki wyjazdów MICE pokrywały się z wyobrażeniami Polaków o egzotyce – Tunezja, Egipt, Tajlandia… Dziś już prawie każdy tam był; trudno się tym chwalić, a jeszcze trudniej zaimponować.

Liczy się także czas. Garnitur ze sklepu wystarczy przemierzyć i jeśli pasuje, to można pojechać w nim do domu. Do krawca trzeba wybrać się kilka razy. Pierwsza miara, druga, trzecia, potem jeszcze ostatnie poprawki. Taka sama jest różnica między wczasami, które można wykupić przez internet, a wyjazdami, o których będzie się chciało opowiadać na spotkaniu rodzinnym, kolegom w biurze lub na pogawędce z konkurencją.

– Taka ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: