Strefa VIP: Wziąć pieniądze z bankomatu

BANK 2017/09

Z prof. dr hab. Andrzejem Markowskim, przewodniczącym Rady Języka Polskiego przy Prezydium Polskiej Akademii Nauk, rozmawiał Artur St. Rolak.

Z prof. dr hab. Andrzejem Markowskim, przewodniczącym Rady Języka Polskiego przy Prezydium Polskiej Akademii Nauk, rozmawiał Artur St. Rolak.

Od czego pochodzi „pieniądz”? Takie to niepodobne ani do „money”, ani do „geld”…

– Słowo „pieniądz” – jeszcze w epoce przedpolskiej, bo występuje także w innych językach słowiańskich – zostało zapożyczone z dawnego języka niemieckiego od wyrazu „pfennig”, który zresztą był później nazwą drobnej monety. Proces przekształcania był długi, ale właśnie tak pfennig stał się pieniądzem.

 

A synonimy pieniądza? Po co nam aż tyle potocznych zamienników – „forsa”, „szmal”, „kasa”, „mamona” itd.?

– Świadczy to o tym, że ten wyraz jest nam bardzo potrzebny. Określa rzecz, z którą mamy do czynienia na co dzień, z którą ciągle się stykamy i którą rozmaicie oceniamy. Te synonimy pochodzą z różnych stylów języka. Przeważnie są to wyrazy potoczne, chociaż różnie motywowane. „Forsa” pochodzi z francuskiego („siła”), „flota” (też z francuskiego) nazywa metaforycznie to, co odpływa, „szmal” prawdopodobnie z niemieckiego, „mamona” z Biblii. Wielość synonimów świadczy o ważności pieniądza jako przedmiotu i roli, jaką odgrywał i nadal odgrywa w życiu społecznym.

Każde pokolenie tworzy własne synonimy?

– Nie, natomiast określenia długo używane po prostu „wycierają się”. Wszystkie są nacechowane bardzo ekspresywnie, zresztą przeważnie dodatnio. A ponieważ się zużywają, to ich wartość ekspresywna maleje. Wtedy wymyślane są nowe, ale wcale nie tak często. Ostatnio są to zapożyczenia z angielskiego, na przykład „kesz” czy jeszcze dawniejsza „kasa”. Oba mają zresztą charakter żartobliwy.

Słownictwo bankowe i w ogóle związane z finansami (chociaż nie same „finanse”) dzielnie broni się przed korporacyjną nowomową, która nie potrafi oprzeć się angielszczyźnie. Dlaczego?

– Nie znam tak dobrze słownictwa bankowego, żeby móc odpowiedzieć na to pytanie. Niewątpliwie z języka bankowego do ogólnego przeszło zapożyczone z francuskiego słowa „transza”. Wydaje mi się jednak, że również z angielskiego jest wiele zapożyczeń, na przykład „spread”. Gdyby tak pogrzebać w dokumentach bankowych, to na pewno znaleźlibyśmy wiele anglicyzmów. Nie interesujemy się tym, bo nie wszystkich nas to dotyczy.

Na przykład „bankomat” powstał ze zbitki dwóch wyrazów od dawna występujących w języku polskim.

<...>

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: