Strefie euro nie grozi kryzys, ani recesja…na razie

Gospodarka / Witold Gadomski

Witold Gadomski
Witold Gadomski

Według trzech instytutów ekonomicznych ifo (Monachium), ISAT (Rzym) i KOF (Zurych) gospodarka strefy euro nieznacznie spowolniła, ale nie ma sygnałów, by groziła recesja lub poważny kryzys

#WitoldGadomski: Dla Polski wniosek z raportu trzech instytutów badawczych jest taki, że również nasza gospodarka wchodzi w okres spowolnienia @LewiatanTweets @PracodawcyRP

W III i IV kwartale 2018 roku oraz w I kwartale 2019 wzrost PKB  w strefie euro wyniesie (w stosunku do kwartału poprzedniego) 0,4 %.  W ubiegłym roku średnie wzrosty kwartalne wynosiły średnio 0,7 %. Spowolnienie jest spowodowane między innymi słabymi wynikami handlu zagranicznego. Jest szczególnie silne we Francji i Włoszech, gdzie  wzrost w II kwartale wyniósł 0,2 %. W całym roku 2018 ekonomiści trzech instytutów oczekują wzrostu w strefie euro 2,0%.

Spowolnienie to znajduje również odzwierciedlenie we wskaźniku  nastrojów  gospodarczych (ESI). Wskaźnik w sierpniu spadł, głównie z powodu pogorszenia zaufania konsumentów oraz gorszej sytuacji w usługach. Również indeks zakupów menadżerów (PMI) spadł z 60 punktów – jakie miał na początku roku – do 54,4 punktów w sierpniu. Pomimo tego spadku PMI jest powyżej poziomu długookresowego. W lipcu spadła produkcja przemysłowa strefy euro o 0,3 %, a także handel zagraniczny (o 0,2 %). Wzrosła natomiast produkcja budowlana.

Słabnie handel zagraniczny, rosną inwestycje

O ile wyniki handlu zagranicznego osłabiają dynamikę strefy euro, to czynnikiem napędzającym są inwestycje, które jak się przewiduje będą rosły 0,7 % w III i IV kwartale 2018 oraz o 0,6 % w I kwartale 2019. Przyspieszenie inwestycji nastąpiło po latach spadku w wyniku kryzysu strefy euro, a następnie ich stagnacji. Obecny wzrost jest między innymi wynikiem korzystnych warunków finansowania – niskich stóp i łagodniejszych przepisów, dotyczących udzielania kredytów.

Drożeje energia

Rosnące ceny energii zwiększą roczną stopę inflacji do 2,1% w końcu 2018 roku, ale ekonomiści trzech instytutów oczekują, że w przyszłym roku ustabilizuje się ona na poziomie 2 %.

Zagrożeniem dla wzrostu gospodarczego w Europie, a także na całym świecie może być polityka handlowa USA. Wprawdzie uderza ona przede wszystkim w Chiny, Kanadę i Meksyk, ale  może  mieć negatywny wpływ na cały światowy handel.

Groźna FED

Innym potencjalnym ryzykiem dla strefy euro i światowej gospodarki jest polityka Rezerwy Federalnej USA. Podwyżki stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych mogą doprowadzić do powszechnego kryzysu walutowego w gospodarkach wschodzących, które są dodatkowo zagrożone przez zawirowania  w Argentynie i Turcji.

Dla Polski wniosek z raportu trzech instytutów badawczych jest taki, że również nasza gospodarka wchodzi w okres spowolnienia. Nie musi on oznaczać gwałtownego spadku dynamiki PKB, chyba że spełnią się pesymistyczne scenariusze, dotyczące wpływu wojny handlowej Trumpa na gospodarkę światową. Wciąż jesteśmy zaliczani do rynków wschodzących, więc kryzys walutowy w Turcji, czy w innych krajach tej grupy będzie wpływać na osłabienie złotego.

Udostępnij artykuł: