Summers przedmiotem plotek krążących w piątek trzynastego

Finanse i gospodarka

Japońska agencja informacyjna Nikkei podała, że amerykański prezydent Barack Obama planuje postąpić zgodnie z zapowiedziami i nominować Larry'ego Summersa na stanowisko przewodniczącego Rezerwy Federalnej. Może to oznaczać, że na rynku będzie dziś prawdziwe zamieszanie godne piątku trzynastego.

Informacja o nadciągającej nominacji Summersa spotkała się z odpowiedzią w postaci nieznacznej niechęci do ryzyka, zapaści na rynku złota, wyprzedaży obligacji skarbowych i poprawy kursu USD, jako że szanse na jego nominację zwiększyły się po publikacji tej informacji przez Nikkei. Z całą pewnością przewodnictwo Summersa jest o wiele bardziej potencjalnie destrukcyjne niż przewodnictwo Janet Yellen, jako że w porównaniu do Bena Bernanke Summers skupia się na polityce dużo bardziej niż na teorii.

Szanse Summersa rosły w miarę jak jego nominacja w przedziwny sposób wplątywała się w polityczne rozgrywki toczące się wokół głosowania w sprawie Syrii, gdyż wielu członków Partii Demokratów jest przeciwnych nominacji Summersa. Nominacja Summersa z pewnością doprowadzi do barwnej procedury zatwierdzenia w Kongresie, ze względu na wiele niewłaściwych decyzji Summersa oraz jego kontrowersyjne wypowiedzi z przeszłości.

Tak pisała o tym agencja Reuters, co wywołało moje gromkie „Hola, hola!“, kiedy przeczytałem to po raz pierwszy: Japoński minister ds. finansów, Taro Aso, „powiedział, że rząd zastanowi się nad zaproponowaniem pakietu stymulującego gospodarkę bez emisji nowych obligacji na potrzeby sfinansowania tego pakietu“. To bardzo ważne sprawy i kolejny logiczny krok, skoro luzowanie ilościowe polityki pieniężnej nie przyniosło sukcesu w postaci ożywienia gospodarki. Wprawdzie założeniem luzowania ilościowego jest to, że bank centralny w końcu odsprzeda te obligacje społeczeństwu (nawet jeżeli wszyscy wiemy, że na dłuższą metę jest to mało prawdopodobne), jednak taki rodzaj bezwstydnego drukowania pieniędzy, o którym mówi Aso, to zupełnie inna sprawa, stanowiąca prostą drogę do zaproszenia inflacji do gospodarki, bo mowa tu o faktycznym i prawdziwym drukowaniu pieniędzy. Kurtuazyjnym, naukowym terminem na to jest otwarte finansowanie deficytu (ang. Overt Monetary Financing, OMF). Warto śledzić ten temat, moi drodzy.

Obserwacje rynkowe

EUR/USD: Ma perspektywę spokojnego dnia i możliwość uzyskania zleceń stop kierując się w stronę 1,3200, przy oporze na poziomie 1,3300.

USD/JPY: Utrzymała wsparcie w obszarze 99,00/99,15, ale potrzebuje wspiąć się powyżej 100,00, by zyskać perspektywy – wykres jest zmienny, a i to delikatnie powiedziane.

Wykres: USD/JPY

Kto raz się sparzy, dmucha na zimne – tak można określić tych, którzy próbują kupić USD/JPY na przełamaniu 100,00. Trudno wymyślić lepszy scenariusz wsparcia dla pary ponownie wybijającej się wyżej niż wyprzedaż obligacji, niż Aso sugerujący, że można wziąć pod uwagę otwarte finansowanie deficytu w celu zapłacenia za pakiet stymulujący. Jednak para ta może nadal zachowywać się nerwowo i wahać, dopóki nie usłyszymy zapowiedzi od FED na temat ograniczania w przyszłą środę.

130913.saxo.01.550x

EUR/JPY: Może zacząć się spadek, jeżeli obszar 131,70/132,00 zostanie przebity. W przeciwnym razie para pozostaje nadal w tym nerwowym obszarze.

EUR/GBP: 0,8400/0,8390 w oczekiwaniu na poważniejszą próbę. Jako że kurs funta jest zbyt wysoki w innych parach, zastanawiam się, czy potencjalne przełamanie się utrzyma.

GBP/USD: W niedalekiej perspektywie zostanie wykupiona. Oczekujemy na ponowny test obszaru 1,5700 – cokolwiek znacznie poniżej tej wartości i będziemy musieli rozważyć scenariusze pełnego odwrócenia. Ta para naprawdę zapuszcza się na nieznane wody środowego posiedzenia FOMC.

EUR/CHF: Chrrrr….

USD/CHF: Krótkoterminowo, wczorajsze odwrócenie wygląda dobrze, ale odjeżdża; wciąż mamy do czynienia z zamieszaniem, dopóki nie przebije znów obszaru 0,9400.

AUD/USD: Przełamanie poziomu 0,9225/0,9200 potwierdza, że niedawny gwałtowny wzrost już się zakończył na dobre.

USD/CAD: Wyprzedane – odbicie 1,0400 od poziomu najmniejszego oporu, jeżeli dane USD to potwierdzą.

NZD/USD: 0,8160 stawia ogromny opór, a Nowa Zelandia uda się za kilka godzin na plaże – w poszukiwaniu formacji odwrócenia trendu sugerującego nowe wzrosty.

Co dalej?

W ostatnim okresie sprzedaż detaliczna w Stanach Zjednoczonych poszła w górę, podobnie jak odczyt indeksu nastroju konsumentów Uniwersytetu Michigan, co może nas jeszcze zaskoczyć. Tygodniowy indeks nastrojów konsumenckich Bloomberg ostro spadł w minionych tygodniach – ciężko powiedzieć, czy przyczyną tego są obawy w temacie Syrii, czy zanosi się na coś innego. W przypadku sprzedaży detalicznej poziomy w ostatnich tygodniach zachowywały się raczej powściągliwie.

U progu kolejnego tygodnia wydaje się, że większość czeka na ograniczenie zakupów przez FED o 10 miliardów dolarów miesięcznie, a jeżeli ta kwota się potwierdzi, będzie chodziło o wytyczne. Choć w zasadzie jaką wartość mają wytyczne, skoro wiemy, że na czele FED za skromne kilka miesięcy stanie ktoś o kompletnie innej osobowości? W związku z tym ta nowa osoba szybko stanie w centrum zainteresowania.

Najważniejsze dane ekonomiczne

  • Nowa Zelandia: sierpniowy wskaźnik Business NZ PMI wyniósł 57,5 wobec 59,5 w lipcu.
  • Nowa Zelandia: wrześniowy indeks zaufania konsumentów ANZ w wysokości 118,8, wobec 123,0 w sierpniu.

Główne nadchodzące wydarzenia ekonomiczne (wszystkie godziny według czasu Greenwich)

  • Wielka Brytania: lipcowa produkcja w budownictwie (08:30)
  • Stany Zjednoczone: sierpniowy indeks dóbr produkcyjnych PPI (12:30)
  • Stany Zjednoczone: sierpniowa sprzedaż detaliczna (12:30)
  • Stany Zjednoczone: wrześniowy wstępny indeks nastroju konsumentów Uniwersytetu Michigan (13:55)
  • Nowa Zelandia: indeks zaufania konsumentów Westpac za trzeci kwartał (niedz. 22:00)
  • Nowa Zelandia: sierpniowy indeks świadczenia usług (niedz. 22:30)

John J Hardy,
Saxo Bank

Udostępnij artykuł: