Super Czwartek na Wyspach, funt przełamie 6 zł?

Komentarze ekspertów

Po mocnym skoku w ostatni wtorek notowania funta obecnie pozostają tuż poniżej psychologicznej bariery 6 zł. Seria zaplanowanych dziś "figur" z Wielkiej Brytanii tworzy potencjalne warunki do przełamania tego oporu.

Dziś rano notowania brytyjskiego funta stabilizowały się blisko środowego zamknięcia, testując poziom 5,9710 zł. Wczoraj w pewnym momencie za funta płacono już ponad 6 zł, co było najwyższym poziomem od 8,5 roku. Cofnięcie poniżej tej bariery nie przekreśla szans na jej pokonanie. Teoretycznie jest na to szansa w dniu dzisiejszym.

W Wielkiej Brytanii przypada dziś tzw. Super Czwartek, czyli dzień w którym ma miejsce kumulacja ważnych wydarzeń rynkowych z punktu widzenia tamtejszej gospodarki. I co się z tym wiążę, również potencjalnych impulsów dla giełdy w Londynie, funta i brytyjskiego rynku długu. Pytanie tylko, czy to powszechne wyczekiwanie Super Czwartku nie przerodzi się w powszechne rozczarowanie i z dużej chmury nie zrodzi się jedynie mały deszcz?

Dzisiejszą serię otworzy o godzinie 9:00 publikacja, przygotowywanego przez Halifax, indeksu cen nieruchomości na Wyspach za miesiąc lipiec. Zakładany jest jego wzrost o 0,5% miesiąc do miesiąca, po tym jak w czerwcu był to skok o 1,7%.

O godzinie 10:30 zostaną opublikowane dużo ważniejsze dane o produkcji przemysłowej. W czerwcu oczekuje się przyspieszenia jej rocznej dynamiki do 2,2% z poziomu 2,1% miesiąc wcześniej. Dane te, podobnie jak większość raportów makroekonomicznych, będą analizowane głównie pod kątem potencjalnego terminu rozpoczęcia cyklu podwyżek stóp procentowych przez Bank Anglii (BoE). Należy jednak wziąć poprawkę na to, że dziś emocje mogą wzbudzić jedynie wyniki produkcji mocno różniące się od prognoz. Inwestorzy nie będą reagować na niewielkie odchylenia od konsensusu, bo będą czekali na sugestie ws. stóp płynące wprost z banku centralnego.

Wyniki trwającego sierpniowego posiedzenia BoE zostaną podane o godzinie 13:00. Wówczas też światło dzienne ujrzy przygotowany przez bank kwartalny raport o inflacji, zawierający nowe prognozy inflacji i wzrostu gospodarczego.

Rynki nie prognozują zmiany stóp procentowych na Wyspach. Pierwsze podwyżki spodziewane są najwcześniej w I kwartale 2016 roku. Istotne będzie jednak to, jak rozłożyły się głosy w tej sprawie na obecnym posiedzeniu. Konsensus rynkowy zakłada, że 2 z 9 członków Banku Anglii już dziś zagłosuje za podwyżką, a pozostałych 7 opowie się za utrzymaniem status quo. To będzie lekko jastrzębi sygnał, bo jeszcze miesiąc wcześniej wszyscy głosowali za brakiem zmiany stóp. Im będzie więcej zwolenników podwyżek, tym będzie to mocniejszy sygnał do umocnienia funta, wzrostu rentowności brytyjskiego długu, ale i do spadków na giełdzie w Londynie.

Innym odnośnikiem do przyszłego kierunku zmian w polityce monetarnej będzie kwartalny raport BoE nt. inflacji. W tym przede wszystkim najnowsze prognozy dla inflacji i wzrostu gospodarczego.

Jeżeli inwestorzy po tej serii publikacji będą jeszcze mieć jakieś wątpliwości co do terminu potencjalnej podwyżki kosztu pieniądza to powinien je ostatecznie rozwiać Mark Carney, prezes banku centralnego. Jego wystąpienie zaplanowane jest na godzinę 13:45.

Oczekiwania związane z dzisiejszymi “figurami” z Wysp i ich potencjalnym wpływem na wycenę brytyjskich aktywów, mogą okazać się jednak dużo przesadzone. Zakładamy, że Carney i Bank Anglii przyjmą strategię obraną przez amerykańską Rezerwę Federalną. Mianowicie, będą lekko sugerować, że powoli zbliża się czas gdy należy podnieść stopy procentowe, ale jednocześnie zabraknie konkretów, a termin pierwszej podwyżki do końca będzie uzależniany od napływających danych makroekonomicznych. Dlatego nie jest wykluczone, że będziemy dziś mieli przysłowiowy mały deszcz z dużej chmury oczekiwań.

Jeżeli się nie mylimy to dla GBP/PLN, ale też i innych par z funtem, dzień zakończy się podwyższoną zmiennością i lekkim umocnieniem brytyjskiej waluty.

Marcin Kiepas,
Admiral Markets

Udostępnij artykuł: