Światowy rynek złota za mały dla Chin!

Finanse i gospodarka

Już wiele lat temu Chiny rzuciły Amerykanom wyzwanie do walki o dominację nad światowymi finansami i handlem. Mimo wszelkich starań Państwa Środka, to jednak dolar pozostaje najbardziej popularną walutą dla rezerw finansowych i wciąż odpowiada za największy wolumen transakcji na świecie. Wkrótce może się to jednak zmienić. Wystarczy że poznamy prawdę o tym, jak ogromne rezerwy złota stoją za chińską walutą.

Już wiele lat temu Chiny rzuciły Amerykanom wyzwanie do walki o dominację nad światowymi finansami i handlem. Mimo wszelkich starań Państwa Środka, to jednak dolar pozostaje najbardziej popularną walutą dla rezerw finansowych i wciąż odpowiada za największy wolumen transakcji na świecie. Wkrótce może się to jednak zmienić. Wystarczy że poznamy prawdę o tym, jak ogromne rezerwy złota stoją za chińską walutą.

W 2010 roku Chiny zostały drugą największą gospodarką świata i podjęły niezbędne kroki, aby podnieść konkurencyjność yuana względem amerykańskiej waluty. Rozpoczęło to serię spekulacji na temat rządowych zakupów złota, ponieważ krajowe rezerwy walutowe, warte 3,7 biliona dolarów, wymagały dywersyfikacji.

Jak donosi Bloomberg, od publikacji ostatniego raportu z kwietnia 2009 roku, Ludowy Bank Chin prawdopodobnie zwiększył swoje zapasy bulionu ponad trzykrotnie. Gdyby te dane zostały potwierdzone, Chiny posiadałyby ponad 3500 ton kruszcu, czyli drugie pod względem wielkości rezerwy złota na świecie.

W niedługim czasie możemy poznać pierwszy od kilku lat oficjalny raport dotyczący ilości i wartości rezerw Państwa Środka. Stanie się tak ze względu na mocarstwowe aspiracje władz w Pekinie, które usilnie zabiegają o dodanie yuana do koszyka głównych walut świata, stworzonego przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy. W tym elitarnym gronie jak na razie znajdują się dolar, euro, yen i funt brytyjski.

Według najnowszych danych MFW,  amerykański dolar odpowiada obecnie za 63 proc. rezerw banków centralnych i 43 proc. globalnych płatności. Mimo międzynarodowej promocji chińskiej waluty, odpowiada dziś ona jedynie za 1,8 proc. światowych transakcji. Niechęć inwestorów do yuana związana jest przede wszystkim z rozległymi restrykcjami dotyczącymi międzynarodowych przepływów tej waluty.

Najważniejszą informacją dla całego rynku jest nieuchronna publikacja faktycznego stanu rezerw, o których krążą już legendy, skutecznie podsycane przez same władze w Pekinie. Według ostatniego komentarza dotyczącego żółtego metalu, wydanego przez gubernatora banku centralnego, Chiny mogą inwestować w kruszec maksymalnie 2 proc. swoich rezerw. Powód? Światowy rynek złota jest dla nich za mały...

Paweł Żuk
Główny analityk
Inwestycje Alternatywne Profit S.A.

Udostępnij artykuł: