Święta mało święte

Polecamy

Co można powiedzieć dobrego o tegorocznych świętach Bożego Narodzenia? Głównie to, że są. Nawet kalendarz nie był dla nas korzystny: Wigilia w sobotę i wolny tylko poniedziałek.

Mamy teraz czas podsumowań i prognoz. Nie ma co Państwa zanudzać kolejnymi. Jak jest z gospodarką, akurat czytelnicy tego ;portalu wiedzą lepiej niż przeciętny Polak. Jak jest w polityce… Lepiej w tym świątecznym okresie nie przypominać, bo i jednej, i drugiej stronie konfliktu noże w kieszeniach się otwierają. Chociaż na ten czas warto je zamknąć, a najlepiej odłożyć do szuflady. Na zawsze.

Chyba jedynym jasnym punktem ostatnich dni jest bohaterska postawa polskiego kierowcy. To chyba dzięki niemu ofiar berlińskiej tragedii nie było o wiele więcej. I to właśnie 37-letni Łukasz Urban powinien być wzorem dla każdego. Nie żaden tam polityk, prezes, sportowiec czy zwykły celebryta. To ten człowiek wywołał niesamowita falę podziwu i ludzkiej solidarności. Bo przeciętny Brytyjczyk nie rzuca funtów ot, tak sobie. Nie uczestniczy w spontanicznej zbiórce pieniędzy przy każdej okazji. A i fakt, że zbiórki nie wymyślił sobie jakiś polityk czy nawet organizacja charytatywna, a zwyczajny człowiek, też o czymś świadczy. Jego musi coś naprawdę poruszyć. Przeciętny Niemiec nie jest też raczej skory do oddawania hołdu Polakowi. I raczej rzadko zwykli obywatele apelują o przyznanie Federalnego Krzyża Zasługi.

Z mniej ważnych, ale też istotnych pozytywów ostatnich dni przypomnę tylko jeszcze o jednym. „Tylko” nie tylko dlatego, że nie chcę zanudzać Szanownego Czytelnika, ale również dlatego, że tych pozytywów dużo nie było. A mam na myśli rezygnacje z wprowadzenia jednolitego podatku. Drżeli przed nim przede wszystkim ci, którzy działają jako jednoosobowe przedsiębiorstwa. Z ich wyliczeń wynikało, że ich niekoniecznie przecież wysokie dochody zostaną dodatkowo obciążone kwotami idącymi w tysiące złotych rocznie. Nieważne, czy mieli rację, czy nie. Chodzi o sam fakt takich działań państwa, które wywołują stres i lek jego obywateli. Na szczęście po raz pierwszy od października ubiegłego roku ktoś zorientował się, że to nie będzie „dobra zmiana”. Nawet nie zła – po prostu fatalna.

A tak w ogóle – wszystkiego najlepszego z okazji Bożego Narodzenia!

Przemysław Szubański
Redaktor Gazety Giełdy Parkiet

Udostępnij artykuł: