Święta zamiast zapłaconego czynszu

Tylko u nas

Polacy w grudniu, zamiast opłacać rachunki, kupują prezenty - wynika z badań Biura Informacji Gospodarczej InfoMonitor. Ankietowani mówią, że właśnie w okolicach świąt Bożego Narodzenia mają największe problemy z uregulowaniem bieżących płatności. Wydrenowane zakupowym szaleństwem budżety domowe dochodzą do siebie dopiero w  marcu.

W badaniu “Zachowania Polaków związane z (nie)opłacaniem rachunków”*, na pytanie: “W którym miesiącu masz największe problemy z opłacaniem rachunków?” ankietowani jednoznacznie wskazali na grudzień. Na ten miesiąc padło 49 proc. odpowiedzi dorosłych osób odpowiedzialnych za opłacanie rachunków w gospodarstwie domowym. Na drugim miejscu znalazł się styczeń – 29 procent. Słabo pod tym względem sytuacja przedstawia się jeszcze nawet  w lutym, kiedy to wciąż problemy z opłaceniem rachunków ma 10 proc. ankietowanych (wyniki przekraczają 100 proc., bo można było wskazać kilka miesięcy).

Wygląda na to, że po zakupowym szaleństwie bożonarodzeniowym, budżety domowe dochodzą do siebie dopiero w marcu. Wtedy odsetek odpowiedzi wskazujących na problemy z opłaceniem rachunków spada do poziomu jednocyfrowego. Pod względem problemów z opłaceniem bieżących kosztów utrzymania, miesiąc ze świętami Bożego Narodzenia w roli głównej bije na głowę wszystkie pozostałe. Badanie pokazuje jednocześnie, że kolejnym trudniejszym momentem roku jest też wrzesień. Początek roku szkolnego powoduje, że kłopot z uregulowaniem bieżących płatności ma 12 proc. osób.

151208.infomonitor.01.600x644

Badanie uświadamia, że Polacy nie zawsze od razu biegną po kredyt lub pożyczkę, gdy brakuje im pieniędzy, lecz korzystają ze swoistego “kredytu kupieckiego” płacąc z opóźnieniem za otrzymywane na bieżąco usługi, takie jak media, rozmowy telefoniczne, internet, telewizja, albo czynsz. Jest to jednak posunięcie ryzykowne, bo gdy konieczne wydatki się nawarstwią, problem może okazać się nie do pokonania. Najlepiej zresztą uświadamiają to wyniki prezentowanych badań, w których widać, że aby opłacić rachunki zaległe i bieżące, nie wystarczy zazwyczaj jeden miesiąc, lecz potrzebne są co najmniej dwa.

– Dlatego warto w okresie świątecznym założyć sobie filtry na atakujące nas reklamy i nie ulegać pokusie zakupów ponad stan, aby potem nie zmagać się z problemami finansowymi w Nowym Roku – radzi Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor. – Pamiętajmy, że rachunki nie opłacone przez 60 dni od terminu, na kwoty co najmniej 200 zł, mogą spowodować, że dłużnik trafi do rejestru Biura Informacji Gospodarczej InfoMonitor – dodaje Sławomir Grzelczak. Wpisze go zniecierpliwiona firma pożyczkowa czy operator kablówki wiedząc, że może to zaszkodzić klientowi przy zakupie innych usług z odroczonym terminem płatności czy też zaciąganiem pożyczek i kredytów.

Na rachunki potrzeba 723 zł

Przeciętnie na rachunki Polacy wydają miesięcznie prawie 723 zł, choć ich wysokość waha się w zależności od wieku i miejsca zamieszkania. Mniejsze sumy – 615 zł – przeznaczają na ten cel osoby po 60 roku życia, najwięcej 40-59-latkowie z wyższym wykształceniem w miastach liczących powyżej 0,5 mln mieszkańców – blisko 1090 zł. Dla wielu potrafi to być spora część miesięcznych wydatków i gdy pojawiają się zakupy wykraczające poza możliwości, pojawia się też pokusa, aby zrobić to kosztem rachunków. W badaniu “Zachowania Polaków związane z (nie)opłacaniem rachunków” 12 proc. osób, czyli co ósmy ankietowany, opłaca rachunki ustalając ich ważność w zależności od sytuacji finansowej (51 proc. płaci każdy rachunek w osobnym wyznaczonym przez jego wystawcę terminie, a 35 proc. opłaca wszystkie na raz w jednym dniu).

W tym roku święta pochłoną 1 282 zł

Według badania firmy doradczej Deloitte**, mimo panującej deflacji, czyli spadku cen towarów i usług od października zeszłego roku do października tego roku o 0,7 proc. na te święta wydamy o 11 proc. więcej niż w roku 2014. Przeciętnie na gospodarstwo domowe będzie to kwota rzędu 1282 zł. Biorąc pod uwagę wysokość płacy minimalnej – 1750 zł brutto, zakup prezentów i zorganizowanie świąt Bożego Narodzenia pochłonie właściwie całe zarobki netto – 1286 zł. Z kolei jeśli ktoś zarabia średnią płacę, która w III kwartale br. według GUS wynosiła 3895 zł brutto (dostaje na rękę 2781 zł), to przeciętne wydatki związane ze świętami pochłoną blisko połowę jego miesięcznych wpływów.

W takiej sytuacji z pewnością wiele osób będzie rozważać możliwość przełożenia na później płatności rachunków, czy też skorzystania z kredytów, pożyczek, limitu kredytowego w koncie lub na karcie kredytowej.

Niech rozsądek zwycięży

Badania Deloitte pokazują jednocześnie, że zeszłorocze doświadczenia konsumentów w okresie bożonarodzeniowym sprawiły, że w tym roku chcą podejść do finansowania świąt z większym rozsądkiem. Więcej niż jedna trzecia ankietowanych (34 proc.) obiecuje sobie, że nie będzie poddawać się impulsywnym zakupom, a 35 proc., że częściej będą poszukiwać prezentów na wyprzedażach. W porównaniu z rokiem 2014 – 43 proc. Polaków zamierza też zaplanować budżet, a 42 proc. deklaruje, że będzie kupować prezenty wyłącznie z oszczędzonych wcześniej pieniędzy.

Widać, że Polacy miejsce do ewentualnych cięć widzą w gwiazdkowych podarkach, bo poziom wydatków przeznaczonych na prezenty świąteczne w porównaniu z ubiegłym rokiem spadł w świątecznym budżecie z 50 do 44 procent. Zyskał natomiast stół wigilijny – żywność ma tym razem pochłonąć 44 proc. wydatków wobec 39 proc. w 2014 roku. Udział wydatków na spotkania towarzyskie w świątecznym budżecie zmniejszył się z 12 do 10 procent.

Jak wytrwać w świątecznych założeniach?

Pytanie jednak, czy w bożonarodzeniowa atmosfera i wyjątkowość nadchodzących świąt pozwolą wytrwać w założeniach, by w Nowy Rok nie wejść z długiem Trzymając kciuki, podsuwamy kilka pomocnych rad:

  • Pospłacaj najpierw wszystkie rachunki i raty kredytów, odłóż na życie, a na świąteczne wydatki przeznacz to, co faktycznie możesz;
  • Najlepiej wydziel na ten cel określoną kwotę, noś ją w innym portfelu i skrupulatnie sprawdzaj jak topnieje;
  • Ustal wcześniej ile masz wydać na prezenty;
  • Jeśli jeden zakupiony podarunek jest droższy niż zaplanowany, zaoszczędź na kolejnym. Nie odwrotnie. Pamiętaj prezent to nie tylko cena, ale też pomysł;
  • Prezenty kupuj z wyprzedzeniem, bo pośpiech i panika nie sprzyjają oszczędnościom;
  • Pomyśl nad prezentami składkowymi i podziałem obdarowywanych;
  • Ustalcie w rodzinie limit ceny prezentu
  • Zbieraj paragony i wszystko dokładnie licz;
  • Kupuj tylko w sklepach, w których można zwracać towar;
  • Jeśli jakaś rzecz faktycznie ci nie odpowiada, oddaj ją szybko. Nie zwlekaj i nie przekładaj tego na później, bo zapomnisz i nietrafiony prezent zostanie;
  • Zaciągając kredyt, bądź asertywny i nie daj się namówić na wyższą kwotę niż potrzebujesz, bo wydasz ją na pewno;
  • Pożyczonymi pieniędzmi gospodaruj ostrożnie, aby za chwilę nie pójść po kolejny kredyt, ponieważ kilka kredytów zaciągniętych na raz to pierwszy krok do spirali zadłużenia i jedna z głównych przyczyn kłopotów finansowych obok zdarzeń losowych jak utrata pracy czy ciężka choroba;
  • Jeśli z trudem wiążesz koniec z końcem, to nie oszukuj się, że dołożona do napiętego budżetu rata “drobnego” kredytu czy pożyczki, to nic wielkiego. Z danych rejestru dłużników BIG InfoMonitor wynika, że prawie jedna trzecia osób nie radzi sobie ze spłatą różnego rodzaju rachunków i kredytów nie przekraczających 2 tys. zł.
  • Jeśli wiesz już, że co roku w grudniu brakuje ci pieniędzy, to kategorycznie odpuść sobie przed świętami zakupy dla siebie;
  • Pamiętaj, że dla wszystkich firm koniec roku to ostatnia szansa na poprawę wyniku finansowego, stąd silna presja, której trzeba dawać równie silny opór;
  • Prawdziwe wyprzedaże zaczynają się na przełomie roku. Naprawdę dasz radę doczekać do stycznia!

*Badanie “Zachowania Polaków związane z (nie)opłaceniem rachunków” przeprowadzone przez Millward Brown, na zlecenie BIG InfoMonitor na próbie 772 dorosłych osób odpowiedzialnych w gospodarstwie domowym za opłacanie rachunków, wrzesień 2015 r.

** Badanie “Zakupy świąteczne 2015” Deloitte Consulting, na próbie 14 065 osób w wieku 18-65 lat w trzynastu krajach Europy oraz w RPA.

Źródło: BIG InfoMonitor

Udostępnij artykuł: