Świetne wyniki amerykańskiej gospodarki. Złoty odzyskuje siły.

Finanse i gospodarka

Złoty najmocniejszy do euro od blisko 2 miesięcy. Rynek daje dobre ceny do kupna waluty przed końcem roku. Brak reakcji na świetne dane o PKB w USA wskazuje na wyczerpywanie się potencjału spadkowego eurodolara. Duże szanse na kontynuację spadków notowań na parach USD/PLN i GBP/PLN.

Jeśli ktoś miał do wczoraj wątpliwości czy stopy procentowe w Stanach Zjednoczonych wkrótce wzrosną, publikacja danych o PKB mogła je rozwiać. Według zrewidowanych wyliczeń, w III kw. br. gospodarka USA powiększyła się o 3,9 proc. w ujęciu analizowanym (an.), o 0,6 pp. więcej niż się spodziewano. W ujęciu rok do roku wzrost przyspieszył do 2,4 proc. z 2,3 proc w II kw.

W raporcie zwraca uwagę zdrowa struktura tworzenia PKB w okresie lipiec-wrzesień. Motorem rozwoju pozostała konsumpcja, gdzie odnotowano zwyżkę o 2,2 proc. an., co odpowiadało za 1,51 pp. wzrostu. Inwestycje przyspieszyły o 5,1 proc. an. (0,85 pp), a eksport o 4,9 proc. an. Import zmniejszył się natomiast o 0,7 proc. an. Dzięki temu handel zwiększył pozytywny wpływ we wzrost PKB do 0,78 pp. Zbliżoną do obserwowanej kwartał wcześniej kontrybucję miały wydatki rządowe. Powiększył się o 4,2 proc. an., co odpowiadało za 0,76 pp. dynamiki PKB.

Dane potwierdziły zarysowany wcześniej, pozytywny obraz koniunktury w USA w II poł. 2014 r. oraz wskazują na dobre perspektywy rozwoju w nadchodzącym roku. Aktywność utrzymuje się na wysokim poziomie. PKB rośnie w tempie zgodnym z potencjałem. Dalsze zwiększanie obrotów grozi przegrzaniem, a w konsekwencji przyspieszeniem inflacji. Na razie takiego zagrożenia nie ma. Dynamika wzrostu wynagrodzeń jest niska, a koszty podstawowych produktów konsumpcyjnych obniża taniejąca ropa. Nie widać presji na wzrost cen. Taka sytuacja nie będzie trwała wiecznie. Świadomy zagrożeń płynących z długotrwałego utrzymywania ultra niskich stóp procentowych bank centralny nie zdecyduje się zapewne nadmiernie długo zwlekać z podwyżkami. Odsunięcie w czasie początku normalizowania polityki pieniężnej na II poł. 2015 r. to maksymalnie odległy termin, który nie zagrozi stabilności inflacji w długim horyzoncie. Tempo i skala zmian w polityce pieniężnej nie będą duże, ale pewne dostosowania stopy procentowej na pewno się pojawią.

Reakcja rynku po publikacji raportu Departamentu Handlu (osłabienie dolara) wskazuje, że rynek już wcześniej w pełni zdyskontował serię pozytywnych informacji płynących z amerykańskiej gospodarki. Na pierwszy plan, przynajmniej jeśli chodzi o zachowanie podstawowej pary EUR/USD, wysuwają się dane ze strefy euro. Przyszłość polityki monetarnej Europejskiego Banku Centralnego jest wciąż sporą niewiadomą. Jutro ważna w tym kontekście publikacja wstępnych obliczeń dot. inflacji CPI w listopadzie. Dziś seria figur z USA, ale najpewniej nie wesprze ona dolara.

EURPLN: Po przełamaniu linii średnioterminowego trendu spadkowego (4,21) kurs szybko zmierza na południe. Wczoraj miał miejsce najsilniejsze, jednodniowe umocnienie złotego od czerwca. Kurs dotarł do dolnego ograniczenia konsolidacji. W rejonie 4,17, gdzie obecnie przebywa kurs spadki powinny wyhamować. Są to dogodne ceny do kupna waluty. Wciąż spory potencjał spadkowy drzemie w parze USD/PLN.

EURUSD: Potencjał spadkowy eurodolara w krótkim terminie został wyczerpany. Brak pozytywnej reakcji na świetne dane o PKB wskazuje, że wszystkie dobre informacje zostały wcześniej zdyskontowane przez rynek, a kolejne publikacje mogą zostać wykorzystane do realizacji zysków. Ponownie pojawiła się realna szansa na wzrost notowań w rejon 1,26-1,28. Chwilowe wahnięcia kursu (optymalnie do okolic 1,2440) w dół należy wykorzystywać do spekulacyjnych zakupów wspólnej waluty.

Damian Rosiński,
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: