Sygnały: grudzień 2014

NBS 2014/12

PROSUMENT W GMINIE Samorządy gmin będą mogły pozyskać 17,25 mln euro na projekty związane z odnawialnymi źródłami energii (OZE). Gros dotacji w latach 2015-2020 trafi na mikroinstalacje w programie Prosument, najlepsze projekty z każdego województwa zostaną dofinansowane do 90 proc. wartości inwestycji na zakup urządzeń do wytwarzania energii ze źródeł odnawialnych i ich montaż. Samorząd może również przeznaczyć pomoc na sfinansowanie instalacji OZE na nieruchomościach należących do osób fizycznych. Maksymalna kwota refundacji w pomocy de minimis dla przedsiębiorców świadczących usługi w sferze publicznej wynosi 500 tys. euro.

PROSUMENT W GMINIE Samorządy gmin będą mogły pozyskać 17,25 mln euro na projekty związane z odnawialnymi źródłami energii (OZE). Gros dotacji w latach 2015-2020 trafi na mikroinstalacje w programie Prosument, najlepsze projekty z każdego województwa zostaną dofinansowane do 90 proc. wartości inwestycji na zakup urządzeń do wytwarzania energii ze źródeł odnawialnych i ich montaż. Samorząd może również przeznaczyć pomoc na sfinansowanie instalacji OZE na nieruchomościach należących do osób fizycznych. Maksymalna kwota refundacji w pomocy de minimis dla przedsiębiorców świadczących usługi w sferze publicznej wynosi 500 tys. euro.

nbs.2014.12.foto.019.b.250xBIG INFOMONITOR: KUMULACJA DŁUGU

Ponad 2 mln Polaków nie spłaca swoich długów terminowo. Większość stanowią jednak zobowiązania nie większe niż 5 tys. zł, czyli kwota leżąca w zasięgu dłużników. Jak wynika z naszych analiz, w pierwszej kolejności płacimy raty kredytów - hipotecznych oraz konsumpcyjnych - mówi Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor. - Dopiero kolejne w hierarchii ważności są rachunki za media, telefon czy na przykład czynsz oraz inne zobowiązania. Potwierdzają to także informacje z naszej bazy - właśnie zaległe należności za usługi telekomunikacyjne, alimenty czy opłaty związane z mieszkaniem są najczęstsze w Rejestrze BIG InfoMonitor. Jak wskazują dane z Raportu InfoDług, ponad co piąty Polak (22 proc.) ma dług nieprzekraczający 1 tys. zł, kolejne 21 proc. z nas musi spłacić kwoty od 1 tys. do 2 tys. zł, a prawie co czwarty z nas (24 proc.) ma zobowiązania w wysokości od 2 tys. do 5 tys. zł. Co ważne, te kwoty są możliwe do spłacenia pod warunkiem rozpoczęcia racjonalnego gospodarowania domowym budżetem.

nbs.2014.12.foto.018.b.250xSK BANK PŁACI NAJWIĘCEJ

W ciągu ostatnich dwóch miesięcy najbardziej spadło oprocentowanie najdłuższych lokat - wynika z analizy portalu Money.pl. Wpłacając pieniądze do banku na 2 lata, średnio zarobimy o 0,7 pkt. proc. mniej niż na lokacie założonej we wrześniu. Krótkie, miesięczne lokaty dadzą średnio zarobić 1,63 proc. w skali roku, to o 0,36 pkt. proc. mniej niż we wrześniu. W przypadku lokat kwartalnych średnią (2,38 proc.) zawdzięczamy sześciu wyjątkowo wysoko oprocentowanym ofertom. Również dzięki nim spadek oprocentowania w tej grupie lokat jest najmniejszy i wynosi 0,25 pkt. proc. Zysk z lokat półrocznych to 2,15 proc. Roczne lokaty mają niewiele wyższe oprocentowanie - 2,27 proc. Dwuletnie depozyty oferują średnio 2,52 proc. W ich przypadku obniżka oprocentowania jest najwyższa. Mimo pozostawienia w listopadzie stóp procentowych na niezmienionym poziomie, banki zdecydowały się zredukować oprocentowanie 24-miesięcznych lokat średnio aż o 0,7 pkt. proc. Jak wynika z badania Money.pl, najwyżej oprocentowana roczna lokata to Lokata Dynamiczna w spółdzielczym SK Banku. Ma ona oprocentowanie progresywne, którego średnia wysokość wynosi 3,75 proc. w skali roku. W SK Banku zarobimy też najwięcej przez 2 lata na Interlokacie Standard. To depozyt ze stałym oprocentowaniem w wysokości aż 4,7 proc. w skali roku. Kolejny bank (Toyota Bank) oferuje już znacznie mniej - 3,4 proc. Bank z Wołomina oferuje ponadto jedną z najwyżej oprocentowanych lokat półrocznych (eLokata 24).

nbs.2014.12.tabela.018.400x

nbs.2014.12.foto.019.a.150xJEDEN SMS I NIC WIĘCEJ

W firmie Alfa Kredyt, która jest jednym z liderów na rynku pożyczek, SMS wykorzystywany jest do weryfikacji nowych klientów w procesie rejestracji, za pośrednictwem wiadomości tekstowych odbywa się również komunikacja firmy z pożyczkobiorcami. Największą popularnością esemesowe pożyczki firmy Alfa Kredyt cieszą się wśród klientów z południowej Polski. Klienci ubiegający się o pożyczkę w Alfa Kredyt składają wniosek za pośrednictwem strony internetowej tej firmy. Aby otrzymać pożyczkę, klient wypełnia formularz rejestracyjny, w którym przekazuje informacje m.in. dotyczące zatrudnienia. Zakończenie procesu rejestracji jest możliwe po wprowadzeniu kodu, który klient otrzymuje SMS-em na numer wskazany we wniosku. Weryfikacja danych osobowych wniosku odbywa się poprzez przelanie 1 grosza na konto Alfa Kredyt z konta osoby ubiegającej się o pożyczkę. Prawidłowo zrealizowany przelew i pozytywna ocena zdolności kredytowej pożyczkobiorcy w Bazie Informacji Gospodarczej skutkują uruchomieniem pożyczki. Maksymalna kwota pożyczki, o którą mogą ubiegać się klienci Alfa Kredyt to 2,5 tys. zł. Pożyczki udzielane są klientom w wieku od 21 do 65 lat. Przeciętny pożyczkobiorca Alfa Kredyt to osoba pracująca, w przedziale wiekowym 30-50 lat. Kolejną grupą są osoby powyżej 50. roku życia, najczęściej emeryci i renciści. Przeważają klienci z południa Polski. Firma Infobip, która zapewnia Alfa Kredyt platformę do masowej wysyłki SMS-ów jest globalnym dostawcą usług komunikacji mobilnej oraz narzędzi umożliwiających dokonywanie płatności mobilnych. Infobip obsługuje ponad 120 tys. klientów biznesowych w ramach sieci 29 oddziałów rozmieszczonych na 6 kontynentach.

PORTFEL DORADCY

Związek Firm Doradztwa Finansowego poinformował, że w III kw. 2014 r. pośrednicy w sprzedaży produktów inwestycyjnych zwiększyli wartość swoich usług do kwoty 2,14 mld zł. Firmy członkowskie pośredniczyły w sprzedaży kredytów gotówkowych (363,38 mln zł) oraz kredytów hipotecznych (3,40 mld zł).

nbs.2014.12.tabela.019.400x

nbs.2014.12.foto.021.a.250xRODACY DO KREDYTÓW!

Trzyosobowa rodzina z dochodem w wysokości 5 tys. zł może już aż w czterech bankach pożyczyć ponad 0,5 mln zł. Wszystko dzięki rekordowo niskim stopom procentowym. 445 tys. zł - na taki kredyt mieszkaniowy w listopadzie 2014 r. mogła liczyć trzyosobowa rodzina z dochodem 5 tys. zł netto. Możliwy do zaciągnięcia dług odpowiada więc niemal 90-krotności miesięcznego wynagrodzenia. W przedstawionym przypadku rodzina musiałaby zadłużyć się na 30 lat, korzystać z bankowego rachunku i karty kredytowej, a w niektórych bankach także kupić dodatkowe ubezpieczenie. Co niemniej ważne, listopadowy wynik jest o 43 tys. zł lepszy niż w analogicznym okresie przed rokiem i o 11 tys. wyższy niż w poprzednim miesiącu. Wzrost ten wynika przede wszystkim z obniżek stóp procentowych. Wyższa zdolność kredytowa oznacza, że nie tylko wzrosły możliwości nabywcze osób, których dochody już wcześniej pozwalały na zaciągnięcie kredytu na wymarzone mieszkanie, ale także ci, którzy dotychczas nie byli wiarygodni w oczach banków (nie mieli zdolności kredytowej), dziś mają szansę na pozytywną weryfikację. Zmiany te wzmagają więc popyt na nieruchomości.

nbs.2014.12.wykres.020.550xnbs.2014.12.foto.021.b.400xWzrost popytu jest stymulowany nie tylko przez wzrost zdolności kredytowej, ale też przez malejący koszt kredytu. To dzięki temu, że pieniądz jest tani, dziś zakup mieszkania jest przeciętnie o 39 proc. tańszy niż najem - wynika z szacunków opartych na danych z 8 listopada 2014 r. dla 10 największych miast w Polsce. Obecnie rodzina z naszego przykładu, gdyby chciała zaciągnąć kredyt na 300 tys. zł i 30 lat, musi się liczyć z ratą miesięczną na poziomie 1412 zł (przy założeniu marży na poziomie 1,82 proc.). Rok temu rata kredytu o identycznej wartości wynosiła 1492 zł, czyli była o 77 zł wyższa, pomimo że rok temu marże kredytowe były niższe niż dziś.

Inaczej niż stopy procentowe zachowują się marże. Banki przeważnie podnoszą je wtedy, gdy koszt pieniądza jest relatywnie niski, a obniżają je, gdy RPP zacieśnia politykę pieniężną. Obecnie mamy do czynienia z pierwszym z tych scenariuszy. Z danych zebranych przez Lion’s House wynika bowiem, że średnia marża kredytów hipotecznych wzrosła z poziomu 1,55 proc. w sierpniu 2013 r. do 1,82 proc. obecnie, a więc o 0,27 pkt. proc. W trakcie ostatnich 12 miesięcy podwyżka wyniosła 0,15 pkt. proc., wzrost marż jest więc znacznie mniejszy niż spadek stóp procentowych.

nbs.2014.12.foto.021.c.250xOPŁATY ROSNĄ NA POTĘGĘ

Gdy 8 października br. Rada Polityki Pieniężnej zmniejszyła wysokość stóp procentowych do rekordowo niskich poziomów, analitycy nie mieli wątpliwości - niższe oprocentowanie kredytów (dziś jest to maksymalnie 12 proc.) banki będą sobie rekompensować w inny sposób. Jak ustalił portal Money.pl, eksperci mieli rację. Zmiany w taryfach opłat są najbardziej widoczne w kredytach gotówkowych.

- W przypadku kredytów hipotecznych, rozłożonych na bardzo długi okres, banki najwięcej zarabiają na odsetkach, mimo że ich oprocentowanie w skali roku jest relatywnie niskie - tłumaczy Konrad Pluciński, ekspert z MarketMoney.pl. - Zysk banku z odsetek, z krótkoterminowego kredytu czy pożyczki jest zdecydowanie niższy, a przez ostatnie cięcia stóp procentowych dodatkowo mocno zredukowany. Stąd potrzeba znalezienia innego źródła przychodu. Rosną więc prowizje za uruchomienie pożyczki i inne koszty. Standardem staje się powoli 10-proc. prowizja, choć w tabelach opłat i prowizji niektórych banków znajdziemy jej maksymalny wymiar, nawet w wysokości jednej czwartej kwoty kredytu. Money.pl sprawdził, jak wzrosły opłaty za udzielanie pożyczek gotówkowych. Tylko dziewięć na dwadzieścia banków, które portal poprosił o symulację kredytu, zdecydowało się ujawnić szczegóły oferty. Są wśród nich jednak banki, które udzielają najwięcej kredytów gotówkowych w Polsce, dlatego na tej podstawie można mówić o obrazie dla całego rynku. W przypadku kredytu w wysokości 3 tys. zł zaciągniętego na 12 miesięcy przez małżeństwo z jednym dzieckiem i dochodami z umowy o pracę w wysokości 4 tys. zł netto pięć z dziewięciu sprawdzonych banków podniosło opłaty. Oprocentowanie co prawda spadło, ale banki z nawiązką rekompensują sobie różnicę wysokością prowizji, przez co RRSO - rzeczywista roczna stopa oprocentowania - okazuje się wyższa niż przed obniżeniem stóp procentowych przez RPP.

nbs.2014.12.tabela.020.450xAnalitycy nie mają wątpliwości, że podwyżki opłat i prowizji dotkną przede wszystkich klientów, którzy, mając niepewną zdolność kredytową, biorą niewielkie pożyczki gotówkowe. Wszystko dlatego, że zgodnie z tzw. ustawą antylichwiarską maksymalne oprocentowanie pożyczek nie może przekroczyć czterokrotności stopy lombardowej, czyli wspomnianych 12 proc. w skali roku. Jeszcze we wrześniu próg ten wynosił 16 proc., a na początku 2013 r. aż 22 proc. - Banki będą zmuszone wynagrodzić sobie utracone przychody, szczególnie w stosunku do klientów o wyższym profilu ryzyka kredytowego - potwierdza w rozmowie z Money.pl Marta Jeżewska-Wasilewska, analityk WOOD & Co. - Ci klienci pewnie będą proszeni o wykupywanie także dodatkowych ubezpieczeń, w innym przypadku nie będą w stanie dostać kredytu.

nbs.2014.12.foto.022.b.250xNASZ KRÓL SMARTFON

Z raportu IDC Worldwide Quarterly Mobile Phone Tracker wynika, że w III kw. 2014 r. na całym świecie sprzedano ponad 327 mln smartfonów. Na uwagę zasługują także prognozy dotyczące dostępu do telefonii mobilnej. Eksperci szacują, że do 2020 r. aż 90 proc. mieszkańców globu będzie korzystać z telefonów komórkowych. Odnotowane w III kw. tego roku wyniki to imponujący wzrost w stosunku do porównywalnego okresu w roku ubiegłym, kiedy na rynek trafiło 261,7 mln tych urządzeń. Oznacza to, że sprzedaż zwiększyła się aż o 25,2 proc.

Eksperci z PwC prognozują, że w 2015 r. Polacy będą używać więcej smartfonów niż tradycyjnych telefonów komórkowych. Natomiast w 2018 r. w kraju będą 44 mln tych urządzeń. Oznacza to, że posiadaczami smartfonów będzie trzech na czterech właścicieli telefonów komórkowych.

nbs.2014.12.foto.022.a.250xMAŁE POŻYCZKI W DUŻEJ SIECI

Jedna dziesiąta internautów odwiedza strony internetowe oferujące kredyty. Wielu z nich zagląda również na stronę BIK-u - wynika z najnowszych danych firmy Gemius. Wielu z nich potrzebuje czasami zastrzyku gotówki i wtedy poszukuje możliwości pożyczki, również w internecie. Strony WWW oferujące pożyczki odwiedza niemal co dziesiąty internauta (9 proc.), czyli średnio nieco ponad 2 mln użytkowników sieci na miesiąc. Rok temu było to 1,5 mln (7 proc.), a dwa lata temu 0,7 mln (4 proc.) internautów.

Wielu internautów przegląda w sieci strony WWW różnych podmiotów oferujących kredyty. W sierpniu 2014 r. najwięcej osób odwiedziło strony Vivus.pl, Kredito24.pl (po 1 mln) i Netcredit.pl (0,4 mln). Jednocześnie dane pokazują, że w sierpniu 2014 r. stronę Biura Informacji Kredytowej bik.pl odwiedziło ponad 80 tys. użytkowników sieci. Niemal połowa z nich (47 proc.) to internauci, którzy przeglądali choć jedną stronę WWW z ofertą pożyczek.

nbs.2014.12.wykres.022.400x

nbs.2014.12.foto.023.a.250xKANTOR W... RACHUNKU OSOBISTYM

Jak wynika z badań, tylko co ósma osoba zainteresowana wymianą walut kieruje się do banku. Citi Handlowy chce to zmienić i wychodzi z nową ofertą. Obok tak popularnych rozwiązań jak możliwość przepięcia karty do konta walutowego, co daje możliwość płacenia w obcej walucie bez kosztów przewalutowania, wprowadził w swoich placówkach usługi Citigold Dealerów Walutowych. Klienci mogą skorzystać z doradztwa w zakresie produktów walutowych, inwestycji dwuwalutowych czy transferów zagranicznych realizowanych między rachunkami w Citi Handlowy a Citi na całym świecie w czasie rzeczywistym. Oferta ta jest atrakcyjna zwłaszcza dla ponad 700 tys. posiadaczy kredytów hipotecznych, spłacanych w zagranicznych walutach.

Marża na zakup waluty w Citi Handlowy ma być codziennie aktualizowana wobec poziomów, jakie oferować będą w danym dniu kantory internetowe. Zakupioną w Citi Handlowy po atrakcyjnym kursie walutę klienci mogą mieć od razu na swoim koncie walutowym, bez konieczności logowania się do odrębnych aplikacji. Bank oferuje możliwość otwarcia w ramach konta osobistego rachunków w najpopularniejszych walutach EUR, USD, GBP, CHF. Kartą podłączoną do konta walutowego klienci mogą płacić w obcej walucie bez kosztów przewalutowania. To wciąż unikatowe na polskim rynku rozwiązanie, które pozwala klientom przełączać swoją kartę samodzielnie i dowolnie do jednego z kont walutowych, a potem realizować płatności za granicą bez przewalutowania, 1:1. Bank oferuje inwestycje dwuwalutowe, z których korzysta już ok. 15-20 proc. klientów Citigold i Citigold Select. Udostępnia przy tym możliwość zlecania "z góry" transakcji walutowych ze wskazaniem kursu i okresu realizacji. Wykonanie zlecenia następuje w momencie, kiedy kurs osiągnie określony przez klienta poziom.

nbs.2014.12.foto.023.b.250xCZTERY KĄTY, NIŻSZE RATY

W listopadzie można było już w pełni korzystać z dobrodziejstw najniższych w historii stóp procentowych w Polsce. Tym samym znowu spadł koszt kredytu hipotecznego, wyznaczając kolejny historyczny rekord - wynika z szacunków Lion’s Bank i portalu nieruchomości Domy.pl. Wartość indeksu kosztu kredytu (IKK) spadła do poziomu 79,6 pkt. Jest to najniższy odczyt w historii badania, sugerujący, że kupując mieszkanie na kredyt, trzeba się liczyć z miesięczną ratą na poziomie o 20,4 proc. niższym niż niecałe dwa lata temu - w styczniu 2013 r. Koszt związany z zakupem mieszkania na kredyt jest oczywiście tym niższy, im tańsze są nieruchomości w danym mieście. To jednak nie niższe niż przed rokiem ceny mieszkań stoją za spadającym kosztem kredytu na zakup własnych "czterech kątów".

Jak wynika z danych portalu Domy.pl średnia wyciągnięta z cen dla badanych miast nie spadła w ciągu roku, a nawet wzrosła (o 1,1 proc.). Dla poszczególnych miast mediana cen ofertowych (cena, od której połowa ofert jest tańsza, a połowa droższa) zawiera się w przedziale od 3,6 do prawie 8 tys. zł za mkw. Najwyższe ceny są oczywiście w Warszawie. Kolejne miejsca zajmuje Kraków (6,6 tys. zł), Wrocław (5,6) i Gdańsk (5,4). Na drugim biegunie jest Łódź z wynikiem na poziomie 3,6 tys. zł za mkw. Z danych firmy Lion’s House wynika natomiast, że marże kredytowe wzrosły w ciągu 12 miesięcy o 0,15 pkt. proc. Obecnie średnia marża kredytowa wynosi 1,82 proc. (wynik dla 18 banków). Przy notowanym na początku miesiąca WIBOR-ze 3M na poziomie 1,95 proc. średnie oprocentowanie kredytu hipotecznego można oszacować na zaledwie 3,77 proc. Dziś jednak przeciętna rata kredytu zaciągniętego na 30 lat z 20-proc. wkładem własnym na popularne dwupokojowe mieszkanie w jednym z 10 największych polskich miast wynosi średnio 951 zł miesięcznie. W przypadku kawalerek byłoby to 571 zł, a trzypokojowych lokali 1426 zł miesięcznie. Kluczowym czynnikiem, który decyduje o tym, ile kosztuje kredyt mieszkaniowy, jest stawka WIBOR związana z poziomem stóp procentowych. Na początku listopada 2012 r. główna stopa procentowa była na poziomie 4,75 proc., w październiku br. RPP zdecydowała o obniżeniu tego poziomu do 2 proc., a więc o ponad połowę. W perspektywie dwóch kwartałów rynek spodziewa się 1-2 obniżek stóp, a w horyzoncie dwóch lat WIBOR nie powinien być wyższy, niż wskazują obecne notowania.

 

Udostpnij artyku: