Sylwestrowa stabilizacja, złoto kończy rok pod kreską

Komentarze ekspertów

Zgodnie z oczekiwaniami, ostatni tydzień notowań w ubiegłym roku nie przyniósł żadnych znaczących zmian na rynku złota. Przyczyną takiej sytuacji były przede wszystkim świąteczne dni niesesyjne, przez które znacząca część graczy pozostawała poza rynkiem. Mimo niskiego wolumenu i małego zaangażowania inwestorów, ostatnie handlu przebiegały pod dyktando sprzedających, obniżając cenę złota do ok. 1060 USD za uncję.

Wielu inwestorów rozpoczęło poniedziałkową sesję z dużą nadzieją na silną końcówkę roku, do której szczególnie zachęcały wzrosty, jakie miały miejsce jeszcze przed samymi Świętami Bożego Narodzenia. Niestety – mała płynność, a także wyraźne umocnienie amerykańskiej waluty tego dnia sprawiły, że handel znów zdominowany został przez sprzedających. W wyniku tego, cena złota spadła do ok. 1068 USD (ok. 4166 PLN) za uncję.

Już od samego początku wtorkowej sesji do działania ruszyli azjatyccy inwestorzy, którzy postanowili wykorzystać relatywnie niską cenę, spowodowaną bardzo słabym startem tygodnia. W wyniku wzmożonych zakupów, cena złota rosła do ok. 1073 USD (ok. 4186 PLN) za uncję, jednak wypracowany zysk został w całości oddany, gdy do handlu włączyły się rynki europejskie. Dalszemu odbiciu nie sprzyjała także wyraźna poprawa amerykańskiego wskaźnika CB, mierzącego stan nastawienia gospodarczego wśród konsumentów. Na fali tych wydarzeń cena złota ustabilizowała się w okolicach ostatniego zamknięcia, tj. ok. 1068 USD za uncję.

Silna presja sprzedażowa była widoczna także w trakcie środowej sesji. Po nieudanej próbie podwyżki do 1070 USD (ok. 4175 PLN) za uncję, cena złota gwałtownie zmieniła kierunek i zatrzymała się dopiero przy ok. 1060 USD (ok. 4135 PLN) za uncję, gdzie pozostała już do końca sesji. Sytuacji nie poprawiły nawet bardzo niekorzystne dane napływające z amerykańskiego rynku nieruchomości.

Ze względu na wyłączenie z handlu inwestorów z największych gospodarek, a także skróconego dnia handlu, sylwestrowa sesja nie przyniosła żadnych znaczących wiadomości, a cena żółtego metalu pozostawała niemal niezmienna. Złoto zakończyło ubiegły rok wynikiem na poziomie 1060 USD za uncję.

Przed nami pierwszy pełny tydzień sesyjny od dłuższego czasu. Choć początek roku z reguły wspierał notowania złota, tym razem może być jednak inaczej, a o pierwszym znaczącym ruchu zadecydują kolejne działania największych banków centralnych. W nadchodzącym tygodniu szczególną uwagę należy zwrócić na komplet danych z amerykańskiego rynku pracy, który oceni decyzję o ostatniej podwyżce stóp procentowych.

Paweł Żuk
Główny analityk
Mennica Złota,
Inwestycje Alternatywne Profit S.A.

Udostępnij artykuł: