Symboliczne cięcie OPEC, kosmetyczne zmiany w rządzie

Komentarze ekspertów

Kraje OPEC podejmują działania w kierunku kontroli wydobycia, co pozytywnie wpływa na ceny surowca. Wzrostowy trend będzie w najbliższych tygodniach utrzymany, choć zakres zwyżej ograniczać będzie cena 65 dol. za baryłkę. W Polsce zapowiedziane zmiany w rządzie, bez wpływu na złotego. Istotniejsze jest kolejne ostrzeżenie ze strony Moody’s, który przygotowuje rynek na cięcie polskiego ratingu.

W raczej symbolicznej, choć niepozbawionej znaczenia decyzji, Organizacja Krajów Eksportujących Ropę Naftową (OPEC), uzgodniła na spotkaniu w Algierze obniżenie limitu wydobycia surowca o 750 tys. baryłek dziennie (bbl/d) ustalając ją na 32,5-33,0 mln. Redukcja niewielka i bez przypisywania konkretnych wartości poszczególnym krajom, co stwarza ryzyko nadużyć. Nie obejmuje także Iranu, który, uwolniony z sankcji próbuje odzyskać utraconą część rynku, ale wystarczająca, by wywołać silną reakcję na rynku. Ceny ropy przekroczyły wczoraj o ok. 5 proc. Spodziewamy się, że ta tendencja będzie kontynuowana na przestrzeni IV kw. Stałoby się tak nawet bez cięć produkcji. Potencjał wzrostów nie przekracza jednak 65 dol./bbl. Rynek surowca zwiększy presję na utrzymywanie stabilnej wartości dolara, a w przypadku pary EUR/USD na wzrost w rejon 1,15-1,16.

Informacją dnia z rodzimego rynku było odwołanie P. Szałamachy z funkcji ministra finansów. Jego miejsce zajmie wicepremier, minister rozwoju M. Morawiecki. Zdaniem B. Szydło struktura Rady Ministrów musi ulec zmianie, aby program rządu mógł być dalej wdrażany. Premier podjęła także decyzję o powołaniu Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów. Na cele Komitetu stanie także M. Morawiecki. P. Szałamacha ma w najbliższym czasie pełnić inne “bardzo odpowiedzialne zadanie”. We wtorek zostanie przedstawiony nowy sposób zarządzania spółkami i majątkiem Skarbu Państwa. “Chcemy zwiększyć kontrolę i audyt – to będzie przedstawione w tej informacji” – zapowiedziała premier. Rada Ministrów przyjęła wczoraj ostateczną wersję projektu budżetu na 2017 r. Podstawowe wskaźniki nie zmieniły się wobec wersji przyjętej wstępnie w sierpniu. Szczegółowe informacje na temat projektu mają zostać przedstawione w piątek.

Kluczową kwestią w tym względzie jest przyszłość podatku od sprzedaży detalicznej, którego pobieranie zostało zawieszone po tym, jak Komisja Europejska (KE) wszczęła szczegółowe postępowanie wyjaśniające w tej sprawie. Zdaniem agencji ratingowej Moody’s jest to negatywny czynnik dla oceny wiarygodności Polski. Zmusza rząd do poszukiwania alternatywnych źródeł przychodów, by uniknąć przekroczenia limitu 3 proc. deficytu do PKB. Zdaniem analityków agencji, postępowanie KE zwiększa napięcie między Polską a Unią Europejską oraz wzmacnia prawdopodobieństwo nałożenia na nasz kraj sankcji. Może to jeszcze bardziej pogorszyć klimat inwestycyjny w Polsce, wzrost PKB oraz zdolności rządu do osiągnięcia celów fiskalnych. Zaszkodzi także stabilności i przewidywalności polityki fiskalnej Polski. Moody’s prognozuje, że deficyt sektora general government prawdopodobnie przekroczy w 2017 r. poziom 3 proc. W budżecie zapisano, że wyniesie on 2,9 proc. PKB. W ocenie analityków, mało prawdopodobne jest osiągnięcie przez Polskę wzrostu gospodarczego w 2017 r. na założonym poziomie 3,6 proc.

Zmiany w rządzie oceniamy jako mało istotne, jeśli chodzi o ich wpływ na złotego. Dużo groźniejsze jest – kolejne już – ostrzeżenie Moody’s. Następny przegląd sytuacji Polski planowo dopiero na początku roku, jednak każda informacja wskazująca na możliwość obniżenia ratingu jest potencjalnie szkodliwa dla waluty. Choć zarówno ostrzeżeń, jak i samych zmian ratingów nie należy przeceniać, o skali wpływu na zachowanie waluty świadczyć mogą ostatnie przykłady Turcji (cięcie oceny do “śmieciowej” Baa i silna przecena aktywów), czy Węgier (podniesienie o 1 stopień i odczuwalne wzmocnienie forinta). W takich warunkach złotemu bardzo trudno będzie w najbliższym czasie wrócić do wyceny bliższej fundamentom i pozycji gospodarki.

Dziś kilka wartych śledzenia odczytów makroekonomicznych. Od rana spływać będą odczyty inflacji za wrzesień z największych landów RFN. O 14.00 wstępna publikacja dla całego kraju. Oczekiwane jest przyspieszenie dynamiki cen do 0,6 proc. r/r. Potwierdzenie tych prognoz może ostatecznie zamknąć dyskusję o tym, czy Europejski Bank Centralny będzie dalej łagodził politykę pieniężną. Jedynym oczekiwanym ruchem przed końcem roku jest wydłużenie programu skupu obligacji poza marzec 2017 r., ale jest to działanie w pełni uwzględnione w cenach aktywów. O 11.00 wskaźnik nastrojów gospodarczych w strefie euro Komisji Europejskiej. Spodziewamy się, że potwierdzi nieco lepsze perspektywy ożywienia w rejonie w ostatnich miesiącach 2016 r. po słabszym – nie tylko w Europie, ale większości dojrzałych gospodarek – III kw. Po południu finalny odczyt PKB z USA.

Damian Rosiński
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: