Systemowe propozycje ZBP dla rynku kredytów hipotecznych

Tylko u nas

Po styczniowej inicjatywie sektora bankowego, mającej na celu doraźne wsparcie kredytobiorców hipotecznych wobec gwałtownej aprecjacji szwajcarskiej waluty, Związek Banków Polskich przedstawił propozycje rozwiązań o charakterze systemowym, mającym na celu ograniczenie ryzyka kredytowego związanego z kredytami hipotecznymi zarówno dla kredytobiorców, jak i systemu finansowego.

Po styczniowej inicjatywie sektora bankowego, mającej na celu doraźne wsparcie kredytobiorców hipotecznych wobec gwałtownej aprecjacji szwajcarskiej waluty, Związek Banków Polskich przedstawił propozycje rozwiązań o charakterze systemowym, mającym na celu ograniczenie ryzyka kredytowego związanego z kredytami hipotecznymi zarówno dla kredytobiorców, jak i systemu finansowego.

Forum Bankowe 2015:

Zaprezentowano je na konferencji prasowej poświęconej tej inicjatywie. Doszło do niej podczas tegorocznej edycji Forum Bankowego, a uczestniczyli w niej: Zbigniew Jagiełło - prezes Banku PKO BP S.A., Krzysztof Pietraszkiewicz - prezes ZBP, Jerzy Bańka - wiceprezes ZBP, Lidia Jabłonowska-Luba - wiceprezes mBanku ds. zarządzania ryzykiem, Iwona Kozera - partner i szef grupy rynków finansowych w EY oraz Paweł Pietkiewicz - partner w kancelarii White and Case.

- Proponowane rozwiązania, które dziś wstępnie ogłosiliśmy, są efektem licznych badań i symulacji. Były one niezbędne do tego, aby przedstawić propozycję systemowego rozwiązania. Nie chodzi o fajerwerki, o rozwiązania modne w danym momencie - chodzi o rozwiązanie wnoszące spokój do polskich domów i gwarantujące że system finansowy państwa byłby przewidywalny - przypomniał prezes ZBP.

Prezes Banku PKO BP mówił o kredytach mieszkaniowych w Polsce i wpływie kredytów hipotecznych na polską gospodarkę. - Od 22 lat notujemy wzrost gospodarczy, również podczas zawirowań na rynku światowym - zaznaczył Zbigniew Jagiełło. Podkreślił przy tym, iż rozwój gospodarczy Polski w ostatnich latach wzbudzał zazdrość krajów sąsiednich. - Więcej kredytów w sytuacji stabilnego wzrostu - służy to dobrze polskiej gospodarce - zaznaczył i przedstawił genezę całego problemu z frankiem. W latach 2004-2008, czyli od wejścia do Unii Europejskiej, mieliśmy boom kredytowy oparty na CHF. Dlaczego akurat wybierano tę walutę? Stopy procentowe w Polsce były na wysokim poziomie, a więc klienci gremialnie wybierali - tańsze wówczas - kredyty we frankach. Już w 2005 r. sektor bankowy wystąpił do Komisji Nadzoru Finansowego z postulatem wydania zakazu udzielania kredytu w walucie obcej - został on jednak odrzucony przez KNF, która następnie - w marcu 2006 r. - wydała Rekomendację S. Kredyty w szwajcarskiej walucie - pomimo akcji informacyjnej ZBP wskazującej na ryzyka tej formy kredytowania - były promowane przez media. Politycy zaś albo milczeli, albo popierali akcję kredytową w CHF.

150311.konferencja.prasowa.01.600x400

Fot. Marzena Stokłosa

Podejmowane obecnie działania są niezbędne nie tylko z uwagi na ochronę klientów. Niekontrolowany wzrost wartości kredytów we frankach stanowiłby bowiem zagrożenie dla stabilności systemu bankowego. Zdaniem prezesa Jagiełły, problem ten dotyczy nie tylko walutowej części portfela hipotecznego. - W przypadku dwu- albo trzyletniej recesji mamy problem z kredytami hipotecznymi - ocenił prezes Banku PKO BP. Dodał, że najbliższe lata powinniśmy wykorzystać na kompleksowe uregulowanie tego rynku.

Jakie dotychczas działania w tym zakresie podejmował sektor? Jakie plany mają obecnie przedstawiciele polskiej bankowości w zakresie regulacji rynku kredytów hipotecznych - i czym są one motywowane? Na te pytania odpowiedziała Iwona Kozera z EY.

Pierwszym posunięciem ZBP i sektora bankowego w obliczu wydarzeń 15 stycznia 2015 r. był tzw. sześciopak, czyli zestaw doraźnych instrumentów mających na celu złagodzenie konsekwencji aprecjacji. Do tych instrumentów należało:

  • uwzględnienie ujemnej stawki LIBOR CHF,
  • zmniejszenie spreadu walutowego przez 6 miesięcy,
  • wydłużenie okresu spłaty na wniosek klienta,
  • rezygnacja z nowego zabezpieczenia wobec rzetelnych kredytobiorców,
  • możliwość przewalutowania kredytu po średnim kursie NBP,
  • uelastycznienie zasad restrukturyzacji dla posiadaczy nieruchomości zamieszkujących w niej.

Równocześnie przedstawiciele ZBP i banków podjęli działania, by stworzyć instrumenty o charakterze profilaktycznym, mogące skutecznie ograniczać skutki podobnych zjawisk w przyszłości. W efekcie, przy współpracy z EY oraz kancelarią White &Case, stworzono dwa niezależne instrumenty: jeden z nich przeznaczony specjalnie dla kredytobiorców frankowych, drugi zaś dla całego rynku kredytów hipotecznych.

Posiadacze kredytów w walucie szwajcarskiej mają - w myśl propozycji ZBP - uzyskać specjalny instrument, zabezpieczający przed skokowym wzrostem wartości tejże waluty. Narzędziem tym byłby Sektorowy Fundusz Stabilizacyjny udzielający dopłat do rat w przypadku przekroczenia poziomów stresowych kursu franka. Forma ta byłaby dostępna dla klientów spełniających określone wymogi - np. o niskich i średnich zarobkach. Warunkiem wsparcia byłoby również - w ostatecznej perspektywie - zobowiązanie się kredytobiorcy do przewalutowania kredytu, zgodnie z ustaleniami pomiędzy nim a kredytodawcą.

Zupełnie innym instrumentem byłby Fundusz Wsparcia Restrukturyzacji Kredytów Hipotecznych. Narzędzie to miałoby wspierać zarówno walutowych, jak i złotowych kredytobiorców. W przypadku kiedy posiadacz kredytu z niezawinionych przyczyn znalazłby się w finansowych tarapatach, mógłby liczyć na pomoc finansową z udziałem zgromadzonych tam środków - wsparciem mogłaby być np. zwrotna pożyczka udzielona na okres roku, pozwalająca na spłatę całości lub pewnej części raty kredytu. W szczególnych sytuacjach możliwe byłoby również umorzenie części udzielonej z funduszu pożyczki.

Oczywiście, również i w tym przypadku określone zostaną dodatkowe obostrzenia, mające na celu uniemożliwienie korzystania z instrumentu wsparcia przez osoby, które pomimo np. utraty pracy zachowałyby pełną wypłacalność. W grę wchodzą takie kryteria, jak: ilość posiadanych przez kredytobiorcę lokali, ich metraż, a także fakt wykorzystywania nieruchomości na własne potrzeby mieszkalne.

Skąd miałyby pochodzić środki na utworzenie funduszu? W pierwszym etapie sfinansowałyby go banki. W dalszej perspektywie planowane byłoby zaangażowanie partnerów z innych gałęzi sektora finansowego.

Banki zadeklarowały również, że będą podchodzić elastycznie do kwestii zabezpieczenia - zgodnie z oczekiwaniami, możliwa będzie jej zmiana (np. poprzez zamianę hipoteki).

Prezes ZBP zaznaczył, że proponowane rozwiązanie byłoby zgodne z poczuciem sprawiedliwości i rzetelności, ale również pozwoliłoby pomóc osobom potrzebującym i zabezpieczyło obie strony umowy przed negatywnymi zjawiskami na przyszłość. Krzysztof Pietraszkiewicz wyraził również nadzieję, że sektor publiczny włączy się w budowanie tych - jakże koniecznych dla rynku finansowego - rozwiązań:

- Mamy prawo oczekiwać, że w rozwiązywaniu tego problemu znajdziemy taką czy inną formę zasilania ze środków publicznych. Myślę, że znajdziemy w tej sprawie roztropne rozwiązanie - powiedział prezes Związku Banków Polskich.

Kiedy możemy liczyć na nowe rozwiązania? Zgodnie z deklaracjami przedstawicieli ZBP, szczegóły dotyczące konkretnych instrumentów zostaną przygotowane do końca maja tego roku.

Karol Jerzy Mórawski

 

Udostępnij artykuł: