Szczepionka na COVID-19 poprawia perspektywy wynikowe banków i wspiera kursy, ale na dużą poprawę trzeba poczekać

Gospodarka / Z rynku

Szczepionka na COVID-19
Fot. stock.adobe.com/Feydzhet Shabanov

Informacje o szczepionkach na COVID-19 poprawiły perspektywy wynikowe banków i wsparły kursy ich akcji, mocniejsza poprawa wycen to jednak raczej perspektywa połowy 2021 roku, a do zauważalnego wzrostu wyników dojdzie dopiero w 2022 r. W IV kwartale 2020 r. banki zmierzą się z wyższymi rezerwami i to właśnie one pozostają największym ryzykiem dla sektora - uważają analitycy.

„W krótkim terminie jest ryzyko dla wyników banków, w średnim – 2-3 letnim – szansa na zarobek, a w długim jest to bardzo słaby sektor do inwestowania, bo jest w nim wciąż dużo ryzyk” – powiedział PAP Biznes wiceprezes OPTI TFI Tomasz Bursa.

„Sądzę, że pod względem kursów najgorsze za bankami, a pod względem wyników IV kwartał może być „ciekawy”, ale myślę, że inwestorzy biorą to już pod uwagę” – dodał.

Od 9 listopada, kiedy to amerykański koncern farmaceutyczny Pfizer poinformował, że rozwijany przez niego projekt szczepionki na COVID-19 ma ponad 90 proc. skuteczności, akcje banków zachowują się wyraźnie lepiej niż reszta rynku. W ciągu ostatnich pięciu sesji WIG-banki zyskał 15 proc., podczas gdy sam WIG wzrósł o około 2 proc.

W poniedziałek firma Moderna poinformowała, że opracowywana przez nią szczepionka na Covid-19 firmy ma 94,5 proc. skuteczności. Branżowy indeks znalazł się najwyżej od czerwca 2020 roku, bowiem inwestorzy uwierzyli w szanse na poprawę w niedalekiej przyszłości kondycji gospodarki.

Ostatnie zwyżki kursów akcji banków to efekt informacji o szczepionce.

„Widać, że ogólnie poprawił się sentyment do spółek ze „starej ekonomii” i do spółek, które najmocniej na pandemii ucierpiały. Pojawiło się oczekiwanie, że spółki takie najmocniej zyskają i że negatywne tendencje w całości się odwrócą” – powiedział PAP Biznes analityk Ipopema Securities Łukasz Jańczak.

Bilans ryzyk i szans dla sektora po informacji o szczepione przechylił się trochę w stronę szans dla banków.

„Pojawiło się oczekiwanie, że wyniki banków będą się poprawić szybciej dzięki niższym rezerwom” – dodał.

Od początku roku WIG-banki stracił 34 proc.

Od początku roku WIG stracił 10 proc., natomiast WIG-banki 34 proc.

Wieloletni dołek notowań branżowy indeks zaliczył na przełomie października i listopada i od tego momentu systematycznie rośnie.

Lepszym nastrojom wokół sektora sprzyjało także podniesienie przez JP Morgan do „przeważaj” rekomendacji dla poszczególnych banków. Analitycy zwrócili uwagę na poprawę perspektyw operacyjnych tych banków.

Czytaj także: BioNTech, szczepionka przeciwko COVID-19 i niemieckie innowacyjne firmy o korzeniach imigranckich >>>

„Uważam, że WIG-banki nie będzie już niżej niż to, co widzieliśmy kilka tygodni temu. Może obecne kursy są trochę na wyrost, myślę, że spadniemy z tego poziomu o 5-15 proc., a mocniejsze odbicie kursów banków to dopiero raczej perspektywa połowy 2021 roku. Inwestorzy muszą wiedzieć, jakie wyniki są w stanie trwale generować polskie banki, a dzisiaj jest bardzo ciężko to prognozować” – powiedział Bursa.

W IV kw. kluczowe rezerwy

Analityk Ipopemy ocenia, że w IV kwartale powinien się poprawić wynik odsetkowy banków, lepszy też powinien być wynik z prowizji i opłat.

„Wydaje się, że dołek w podstawowych przychodach mamy za sobą, co jest dobrą informacją” – powiedział Jańczak.

„W linii opłat i prowizji widać, że banki zaczęły przekładać na klientów problemy w innych liniach biznesowych – banki zwiększają opłaty – w 2021 roku spodziewać się można mocnego, kilkuprocentowego wzrostu. Wzrost wyniku prowizyjnego nie zasypie jednak spadku wyniku odsetkowego, który w polskich bankach ma większe znaczenie dla przychodów” – powiedział Bursa.

Analityk ocenił, że w linii wyniku odsetkowego banki korzystają obecnie z wysokiego oprocentowania obligacji, które mają w swoim portfelu.

„Ten pozytywny efekt będzie powoli wygasać, będzie zastępowany obligacjami skarbowymi niżej oprocentowanymi, więc dno wyniku odsetkowego możemy zobaczyć dopiero w 2021 roku” – powiedział Bursa.

Zdaniem analityków głównym czynnikiem, od którego zależeć będą wyniki banków w IV kwartale będzie jednak poziom zawiązanych rezerw kredytowych.

„Największą zagadką jest poziom odpisów. Jesteśmy w trakcie drugiej fali pandemii, nie wiemy jakie będzie odbicie gospodarcze, co nas czeka na wiosnę i jakie będą nowe informacje dotyczące szczepionki. Nadal jest wiele niewiadomych” – powiedział Jańczak.

W III kwartale odpisy dziesięciu giełdowych banków wyniosły 2,6 mld zł, czyli były o 27 proc. wyższe niż rok wcześniej,

Zdaniem Jańczaka poziom rezerw w bankach nadal pozostanie podwyższony.

„Jesteśmy w trakcie kończenia się wakacji kredytowych. Na wiosnę będzie kończyć się okres, w którym przedsiębiorcy, którzy dostali środki z Tarczy PFR musieli utrzymać zatrudnienie, żeby znacząca część tych środków była bezzwrotna. Jest ryzyko zawiązywania dodatkowych rezerw przez banki na przykład w sytuacji, gdy bardziej popularne staną się wakacje kredytowe oferowane na warunkach rządowych” – powiedział Jańczak.

„Jest druga fala pandemii, co oznacza, że z problemami gospodarczymi, które ona niesie będziemy się borykać trochę dłużej. Modele banków przy tworzeniu rezerw mogą pokazywać recesję, która wpłynie na część ich klientów. Drugi pakiet pomocowy nie będzie już tak hojny jak Tarcza PFR, co oznaczać może pogorszenie sytuacji klientów banków” – powiedział Bursa.

Wpływ na poziom rezerw w niektórych bankach nadal będzie miał rozwój sądowej sytuacji związanej z portfelami kredytów we frankach szwajcarskich.

„Trend jest taki, że ilość spraw rośnie, utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie procent spraw przegranych. Nie ma się co spodziewać tutaj zmiany. Rezerwy z tym związane nadal będą obciążały wyniki banków, a zainteresowanie pójściem do sądu też nie będzie maleć” – powiedział Jańczak.

Zdaniem Bursy w ostatnim kwartale 2020 roku koszty operacyjne banków mogą być dociążone kolejnymi rezerwami związanymi na przykład z zamykaniem oddziałów czy restrukturyzacji zatrudnienia.

„Obecny konsensus zakłada, że w 2020 roku będzie „dół” wyników banków, a w 2021 roku nastąpi odbicie. Spodziewane słabe wyniki z ostatnim kwartale 2020 roku spowodują, że faktycznie wynik 2020 roku będzie bardzo niski, ale jednak nie spodziewam się, że w 2021 roku wyniki będą dużo wyższe” – powiedział Bursa.

Poprawa wyników dopiero w 2022 roku?

Bursa ocenił, że zysk sektora przy obecnych stopach procentowych, w 2022 roku wzrosnąć może do 9-10 mld zł, z około 6 mld zł obecnie.

„Najpierw musi zostać w pełni wygaszony efekt spadku stóp procentowych, banki być może pozostaną konserwatywne jeśli chodzi o koszty ryzyka. Wszystko to sprawia, że perspektywa poprawy wyników w sektorze to pewnie raczej perspektywa 2022 roku” – powiedział Bursa.

Bursa ocenił, że o ile w poprzednich latach koszty ryzyka w sektorze wynosiły 0,5-0,6 proc., to w 2020 mogą być one dwukrotnie wyższe i wynieść 1,3-1,4 proc. Jego zdaniem w 2021 roku koszty ryzyka w sektorze znacząco nie spadną.

„Wcześniej oczekiwano, że w 2021 roku i 2022 roku koszty ryzyka spadną względem 2020 roku. Teraz wygląda na to, że proces ten przesunie się w czasie – w okolicach 2022 i 2023 roku koszty ryzyka mogą spaść do około 1 proc, do nowego długoterminowego poziomu dla banków. Nie ma co liczyć, że wydarzy się to w perspektywie 3-4 kwartałów” – powiedział Bursa.

Dywidendy pod znakiem zapytania

Zdaniem Jańczaka wzrost kursów mogłaby wywołać poprawa wyników banków w ujęciu rocznym lub zgoda nadzorcy na wypłatę dywidend.

„Szczepionka nie zmieni raczej trajektorii przychodów, może ją delikatnie podwyższyć, co związane będzie z odbiciem gospodarczym, ale może wpłynąć na koszty ryzyka w 2021 roku i 2022 roku – tutaj mogą być pozytywne niespodzianki” – powiedział Jańczak.

„W kwestii dywidendy banki są uzależnione od wytycznych regulatora. Na tę chwilę jest bardzo ostrożnościowe podejście” – dodał.

Bursa ocenia, że zgoda na wypłatę dywidendy mogłaby być silnym impulsem do wzrostu kursów banków, ale byłby on jednak krótkotrwały.

„Wówczas najlepsze banki mogą być wyceniane po wartości księgowej” – powiedział Bursa.

III kw. słaby, ale i tak lepszy od prognoz

Wyniki giełdowych banków w III kwartale okazały się lepsze od oczekiwań rynkowych, poprawa wynikała głównie z niższych rezerw oraz wyższego wyniku prowizyjnego.

Łączny zysk netto dziesięciu banków notowanych na GPW w trzecim kwartale 2020 roku wyniósł 2,5 mld zł i był 19,4 proc. wyższy od oczekiwań rynkowych.

Zysk netto w III kwartale 2020 roku spadł 33 proc. rdr i wzrósł 80 proc. kdk. Wpływ na obraz rynku w II kwartale miał Alior Bank, który zawiązał dodatkowe rezerwy o związku z tym odnotował dużą stratę. Bez uwzględnienia danych Alior Bank zysk banków w III kwartale był 23 proc. wyższy niż w II kwartale.

„Trzeci kwartał był lepszy niż II kwartał, był też lepszy niż oczekiwania rynkowe, nie miało to jednak on większego przełożenia na kursy. Spodziewano się, że wynik odsetkowy się pogorszy, wynik z prowizji odbije, a koszty będą stabilne” – powiedział Jańczak.

„Trzeci kwartał był generalnie słaby, patrząc z perspektywy zeszłego roku, ale takie też były mniej więcej oczekiwania” – dodał.

Poniżej zsumowane wyniki 10 banków notowanych nas GPW (w mln zł).

 3Q20203Q2020różnica
  wg konsensusu 
Wynik odsetkowy963995520,9%
Wynik z prowizji365935164,0%
Koszty ogółem61726199-0,4%
Saldo rezerw-2610-3014-13,4%
Zysk netto2522211319,4%

Oprócz Banku Millennium, którego zysk netto w III kwartale 2020 roku okazał się niższy niż oczekiwano i PKO BP, którego zysk był zgodny z konsensusem, pozostałe banki zakończyły na plus, z czego najmocniej Santander Bank Polska (zysk wyższy o 57 proc. w porównaniu z konsensusem), ING Bank Śląski (39 proc. powyżej oczekiwań) oraz BNP Paribas BP (24 proc.). Poprawa wyników względem oczekiwań brała się głównie z niższego od konsensusu salda zawiązanych rezerw.

Wyniki 10 giełdowych banków w porównaniu rdr i kdk (w mln zł)

 3Q20203Q20192Q2020rdrkdk
      
Wynik odsetkowy96391078810098-10,6%-4,5%
Wynik z prowizji3659351933524,0%9,1%
Koszty ogółem617264646200-4,5%-0,5%
Saldo rezerw-2610-2062-411626,6%-36,6%
Zysk netto252237551399-32,8%80,2%

Wyliczenia w depeszy obejmują PKO BP, Pekao SA, Santander BP, mBank, ING Bank Śląski, Bank Handlowy, Bank Millennium, Alior Bank, Getin Noble Bank oraz BNP Paribas Bank Polska i oparte są na wcześniejszych prognozach dziesięciu analityków. 

Źródło: PAP BIZNES
Udostępnij artykuł: