Szczepionka przeciwko COVID-19 z Polfy Tarchomin?

Gospodarka

Badane są różne możliwości związane z wchodzeniem we współpracę badawczą czy produkcyjną dotyczącą nowych szczepionek. Koordynatorem działań w tym zakresie jest Agencja Badań Medycznych, poinformował minister zdrowia Adam Niedzielski.

Minister zdrowia Adam Niedzielski
Minister zdrowia Adam Niedzielski Fot. Adam Guz/KPRM

Badane są różne możliwości związane z wchodzeniem we współpracę badawczą czy produkcyjną dotyczącą nowych szczepionek. Koordynatorem działań w tym zakresie jest Agencja Badań Medycznych, poinformował minister zdrowia Adam Niedzielski.

Kilkanaście dni temu szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów (KPRM) Michał Dworczyk poinformował, że jedna z polskich firm prowadzi zaawansowane rozmowy w sprawie licencji na szczepionkę przeciw COVID-19. Jak wynika z ustaleń ISBzdrowie, chodzi o Polfę Tarchomin - najstarszego producenta leków w Polsce i jedynego, którego udziałowcem jest Skarb Państwa.

Jeżeli chodzi o współpracę, dotyczącą szczepionek, to rzeczywiście badamy bardzo wiele możliwości, tutaj przypisana została przez pana premiera wiodąca rola Agencji Badań Medycznych.

"I Agencja będzie koordynatorem projektów związanych z ewentualnym wchodzeniem w taką współpracę, kooperację - bądź badawczą bądź produkcyjną. Ale cały czas rozmowy trwają" - powiedział Niedzielski podczas konferencji prasowej.

Czytaj także: AstraZeneca odstąpi licencję na produkcję szczepionki przeciw COVID-19?

Jak powiedział prezes Polfy Tarchomin Jarosław Król w rozmowie z ISBzdrowie, firma prowadzi obecnie rozmowy z dwiema firmami na temat wytwarzania kontraktowego szczepionek przeciw koronawirusowi. Do końca września będzie gotowa nowa ampułkarnia, która pozwala na konfekcjonowanie produktu, czyli rozlewanie go do ampułek. Polfa dysponuje także dwiema sterylnymi liniami produkcyjnymi, które - jak zapewnił prezes - w każdej chwili mogą zostać przestawione na rozlewanie szczepionek przeciw COVID-19 do fiolek.  Docelowa zdolność produkcyjna ampułkarnii do 40 mln ampułek rocznie, a sterylnych linii - 2 mln każda dziennie.

Minister zdrowia: szczyt zachorowań na poziomie 10-12 tys. to prognoza optymistyczna

Przyjęcie szczytu zachorowań w trzeciej fali pandemii na poziomie 10-12 tys. nowych przypadków dziennie w ujęciu tygodniowym jest prognozą optymistyczną, nie zakładającą znacznego zwiększenia brytyjskiej mutacji koronawirusa, poinformował minister zdrowia Adam Niedzielski.

Zaznaczył, że eksperci przyjmują, iż głównym powodem rozwoju trzeciej fali jest szybkie rozprzestrzenianie się brytyjskiego wariantu koronawirusa.

"Nadal aktualna jest prognoza, że najbardziej prawdopodobnym scenariuszem - ale ten scenariusz też zastrzegam nie zakładał znacznego  zwiększenia brytyjskiej mutacji - to była średnia dzienna dla tygodnia rzędu 10-12 tys. Już się zbliżamy do 10 tys. […] Mieliśmy w zeszłym tygodniu średnią wynoszącą 9 900, więc wydaje się taka prognoza, która pokazuje, że szczyt będzie w przedziale 10-12 jest raczej prognoza optymistyczną" - powiedział Niedzielski podczas konferencji prasowej.

"I tutaj te rosnące udziały mutacji brytyjskiej mogą powodować, że te wielkości zostaną przekroczone" - dodał.

Czytaj także: Szczepionka przeciw COVID-19 od polskiej firmy?

Badania, przeprowadzone nad udziałem brytyjskiej mutacji koronawirusa wskazują, że w województwie warmińsko-mazurskim stanowiła ona ok. 70% wszystkich przypadków zakażenia, a w woj. pomorskim - 77%.

Podkreślił jednak, że "mówienie w tej chwili o poziomach rzędu 40 tys. wydaje się nieco abstrakcyjne". Poinformował, że współczynnik reprodukcyjności wirusa wynosi 1,19 (co znaczy, że jedna osoba zakaża średnio 1,19 osoby). Najwyższy jest w woj. podkarpackim (blisko 1,3) dolnośląskim, małopolskim, mazowieckim, śląskim i świętokrzyskim.

"Te parametry oznaczają, że w tych województwach mamy wysoką dynamikę zachorowań, ale takim podstawowym parametrem, który obserwujemy na poziomie regionalnym, średnia zachorowań w tygodniu na 100 tys. osób. Oczywiście, najwyższy wskaźnik jest w woj. warmińsko-mazurskim, bo wynosi na tę chwilę 52 osoby, średni wskaźnik dla Polski wynosi 25,7" - powiedział Niedzielski.

Kolejne województwa,  w których w ub. tygodniu stwierdzono 30-40 nowych zachorowań na 100 tys. mieszkańców to odpowiednio woj. pomorskie, woj. lubuskie, woj. mazowieckie i kujawsko-pomorskie.

Ministerstwo Zdrowia poinformowało dziś również, że odnotowano 4 786 nowych przypadków zakażenia koronawirusem, potwierdzonych pozytywnym wynikiem testów laboratoryjnych z województw: mazowieckiego (1051), pomorskiego (643), śląskiego (373), dolnośląskiego (352), kujawsko-pomorskiego (336), podkarpackiego (335), małopolskiego (282), wielkopolskiego (202), warmińsko-mazurskiego (197), łódzkiego (186), świętokrzyskiego (180), zachodniopomorskiego (139), lubuskiego (117), podlaskiego (104), lubelskiego (97), opolskiego (84).

Ogłoszenie ewentualnych decyzji ws. obostrzeń nie wcześniej niż na koniec tygodnia

Obecnie nie zostały podjęte żadne decyzje dotyczące ewentualnych nowych obostrzeń; ogłoszenie decyzji w tej sprawie będzie nie wcześniej niż na koniec tego tygodnia lub na początku przyszłego - poinformował z kolei rzecznik rządu Piotr Müller.

Pytany na konferencji o doniesienia medialne dotyczące ewentualnego powrotu obostrzeń w niektórych województwach, Müller odparł, że w tej chwili nie ma jeszcze podjętych żadnych decyzji dotyczących wprowadzania obostrzeń.

"Dzisiaj pojawiły się takie informacje medialne, jakoby takie decyzje zostały podjęte. Nie, w tej chwili nadal analizowane są kwestie związane z liczbą zakażeń w całym kraju, obłożenia, jeżeli chodzi o liczbę zajętych łóżek, wykorzystanych respiratorów, badamy też sytuację związaną z udziałem nowych mutacji wirusa w ogólnej liczbie zachorowań" - mówił rzecznik rządu.

Zaznaczył, że dopiero po tych analizach będą podejmowane decyzje.

"Natomiast na ten moment nie ma jeszcze zaplanowanego terminu, co do ogłaszania decyzji w zakresie kolejnych terminów, które wynikają z kończącego się w rozporządzeniu terminu obowiązywania obostrzeń. Takiej decyzji jeszcze nie ma. Spodziewam się, że będzie to nie wcześniej niż na koniec tego tygodnia lub początku przyszłego tygodnia" - dodał Müller.

W minionym tygodniu minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował, że dotychczasowe zasady bezpieczeństwa dotyczące kultury, sportu i hoteli będą obowiązywały do 14 marca, z wyjątkiem województwa warmińsko-mazurskiego. Na Warmii i Mazurach hotele, galerie handlowe, kina, teatry i baseny zostały od poniedziałku zamknięte, dzieci z klas I-III powróciły do zdalnej nauki.

Zobacz więcej najnowszych wiadomości o pandemii koronawirusa >>>

W pozostałych 15 województwach, kina, teatry i filharmonie pozostaną otwarte w reżimie sanitarnym – zajęte może być w nich 50 proc. miejsc siedzących, konieczne są maseczki, obowiązuje zakaz konsumpcji. Dopuszczony jest amatorski sport na świeżym powietrzu, otwarte stoki i baseny. Aquaparki i siłownie pozostają zamknięte. Hotele będą dostępne dla wszystkich przy zachowaniu reżimu sanitarnego – obłożone może być 50 proc. pokoi, a posiłki serwowane tylko do pokoi.

Ponadto od soboty w całym kraju będzie obowiązek zakrywania nosa i ust wyłącznie maseczką.

Źródło: ISBnews, PAP BIZNES
Udostępnij artykuł: