Szczyt G20. W centrum uwagi spotkanie Xi – Trump

Komentarze ekspertów

Źródło: Saxo Bank

Osoby zajmujące się teorią gier obecnie pochłonięte są analizą ryzyka związanego z zaplanowanym na ten weekend szczytem G20, przy czym skupiają się nawet nie tyle na samym szczycie, co na sobotnim spotkaniu przywódcy Chin Xi Jinpinga z prezydentem Stanów Zjednoczonych Donaldem Trumpem.

Rynki wysyłają sprzeczne sygnały co do nadziei, iż efektem tego spotkania będzie swego rodzaju deeskalacja wojny handlowej #G20 #SzczytG20 #USA #Chiny #WojnaHandlowa

Rynki wysyłają sprzeczne sygnały co do nadziei, iż efektem tego spotkania będzie swego rodzaju deeskalacja wojny handlowej. Rynki obligacji sugerują szukanie bezpiecznych inwestycji, natomiast rynki akcji i spready kredytowe wydają się stosunkowo spokojne i optymistyczne. Tuż przed zaplanowanym spotkaniem strona chińska zapowiedziała, że ewentualne porozumienie w sprawie handlu obwarowane będzie warunkami wstępnymi, obejmującymi m.in. zniesienie przez Waszyngton dotychczasowych taryf celnych, a być może również zniesienie zakazu sprzedaży produktów chińskiej spółki Huawei, co może okazać się bardziej problematyczne. Żadna ze stron nie chce okazać słabości, a równocześnie dąży do uniknięcia bezpośredniej, chaotycznej eskalacji konfliktu i olbrzymich zakłóceń światowych łańcuchów dostaw, które mogłyby wyrządzić realne szkody gospodarcze (w tym w odniesieniu do jedynego wskaźnika sukcesu Trumpa, czyli giełdy), dlatego najbardziej prawdopodobnym scenariuszem będzie wznowienie niekończących się i raczej bezowocnych rozmów.

Czytaj także: Ważą się losy wojny handlowej USA-Chiny >>>

Scenariusz bazowy (60%): spotkanie będzie miało bardzo przyjazny charakter sygnalizując, że obie strony powrócą do negocjacji. Wiemy jednak, że nawet gdy w rzeczywistości obie strony są w stanie uniknąć eskalacji konfliktu, Chiny nigdy, a Stany Zjednoczone z dużym prawdopodobieństwem, nie odejdą od polityki traktowania transferu technologii w kontekście bezpieczeństwa narodowego ani od wytykania związanych z tym zagrożeń ze względu na fakt, iż mamy do czynienia z coraz większą „rywalizacją mocarstwową” tych państw. Reakcja rynku: ryzyko to jest już uwzględnione w wycenach i skala ewentualnych reakcji będzie niewielka, a uwaga rynku skupi się na kluczowych danych ze Stanów Zjednoczonych i na polityce Fed.

Scenariusz negatywny (30%): spotkanie będzie miało stosunkowo przyjazny charakter, jednak zobowiązania do podjęcia rozmów nie przyniosą żadnych efektów i na rynku pojawią się obawy, że po powrocie do Waszyngtonu Trump nałoży taryfy na warte dalsze 300 mld USD towary importowane z Chin. Reakcja rynku: aprecjacja USD, JPY i CHF, mocna korekta w dół walut rynków wschodzących i drugorzędnych walut G10.

Scenariusz pozytywny (10%): ten scenariusz jest bardzo mało prawdopodobny – być może strony podejmą bardziej szczególne zobowiązania, które bardziej bezpośrednio złagodzą obawy o kolejne taryfy? Reakcja rynku: deprecjacja USD, konsolidacja obligacji skarbowych, a w efekcie deprecjacja JPY i CHF, wsparcie dla walut rynków wschodzących i drugorzędnych walut G10.

W przyszłym tygodniu poznamy większość istotnych danych, które zaważą na decyzji Fed o obniżeniu stóp procentowych o 25 lub 50 punktów bazowych na posiedzeniu FOMC. Znaczne rozminięcie się z prognozami danych na temat płac w czerwcu w przyszły piątek i/lub niemal recesyjny odczyt wyników czerwcowego badania sektora niewytwórczego ISM w przyszłą środę może np. spowodować, że rynek zacznie forsować większe cięcia stóp (w tym momencie na rynku prawdopodobieństwo większego cięcia stóp wynosi poniżej 25%). Ponadto w przyszłym tygodniu odbędą się wystąpienia kilku prominentnych członków Fed: Clarida, członek zarządu Fed, w poniedziałek wypowie się w Finlandii, a członek nowojorskiego oddziału Fed (a tym samym wiceprezes) Williams we wtorek udzieli komentarza w Zurichu. W kontekście sygnalizowania zmian polityki Fed Clarida postrzegany jest jako bardziej wpływowy od samego Powella.

Czytaj także: Startuje szczyt G20 w Osace. Rynki pozostają w fazie wyczekiwania >>>

Dziś rano funt szterling odnotował nowe minima względem euro po sugestii Borisa Johnsona, że jako premier dołoży wszelkich starań, aby zachować możliwość przeprowadzenia twardego Brexitu, w tym poprzez przerwanie sesji parlamentu. Johnson dość słusznie podkreślił, że jeżeli Zjednoczone Królestwo jednostronnie wyeliminuje możliwość twardego Brexitu, pogorszy to pozycję negocjacyjną Wielkiej Brytanii wobec UE. Podtrzymujemy konstruktywną prognozę dla funta w założeniu, że zwycięży realpolitik i pragmatyczne podejście, które pozwoli uniknąć niepotrzebnych zawirowań gospodarczych, a zatem w najgorszym razie nastąpi zorganizowany Brexit w dalszym terminie umożliwiającym uzgodnienie nowych warunków celnych. Nadal jednak sugerujemy ograniczenie ekspozycji do opcji, ponieważ wszystko może się zdarzyć.

Sugerowane transakcje

– Utrzymanie długich pozycji w parze EUR/USD ze zleceniami stop poniżej 1,1320

– Utrzymanie długich pozycji w parze AUD/USD z realizacją połowy zysków powyżej 0,7000 przed rozpoczęciem weekendu

– Długoterminowe (co najmniej czteromiesięczne) opcje sprzedaży na parę EUR/GBP z ceną wykonania do 0,8750

Źródło: Saxo Bank
Udostępnij artykuł: