Szkoda całkowita w OC, szykują się poważne zmiany?

Prawo i regulacje / Z rynku

Kwestia szkody całkowitej w ramach ubezpieczeń OC wzbudza spore kontrowersje. Eksperci Ubea.pl sprawdzili dla portalu aleBank.pl, jak posłowie chcą rozwiązać problem powypadkowych aut.

kraksa samochodowa, dwa rozbite samochody
fot. stock.adobe.com / bibiphoto

Kwestia szkody całkowitej w ramach ubezpieczeń OC wzbudza spore kontrowersje. Eksperci Ubea.pl sprawdzili dla portalu aleBank.pl, jak posłowie chcą rozwiązać problem powypadkowych aut.

Szkoda całkowita to kwestia, która ciągle jest powodem sporów na linii ubezpieczyciel ‒ właściciel pojazdu. Potwierdzenie stanowi między innymi niedawna skarga nadzwyczajna do Sądu Najwyższego, którą wystosował Rzecznik Finansowy.

Czasem naprawiane są samochody, które ze względu na poważny charakter uszkodzeń już nigdy nie powinny wrócić do ruchu drogowego

Warto zdawać sobie sprawę, że w kontekście szkody całkowitej spory dotyczą nie tylko tego, jakie odszkodowanie ubezpieczyciel powinien wypłacić właścicielowi zupełnie zniszczonego pojazdu.

Kilku posłów zwróciło niedawno uwagę na problem związany z faktem, że czasem naprawiane są samochody, które ze względu na poważny charakter uszkodzeń już nigdy nie powinny wrócić do ruchu drogowego.

To ważna kwestia, bo od dawna pojawiają się niepokojące sygnały mówiące o imporcie poważnie uszkodzonych aut. Takie samochody są następnie w Polsce remontowane i wracają na drogi.

Czytaj także: TSUE: OC obowiązkowe także dla pojazdów zarejestrowanych, a niezdolnych do jazdy

Szkoda całkowita – jaka jest jej definicja?

Na stronie Sejmu RP można sprawdzić, że w dniu 5 marca 2021 r. została złożona Interpelacja nr 20775 do ministra infrastruktury w sprawie potrzeby zdefiniowania w ustawie Prawo o ruchu drogowym technicznej szkody całkowitej pojazdu.

‒ Pod tym dokumentem podpisało się jedenaścioro parlamentarzystów, którzy pytają, czy nie należałoby wprowadzić definicji technicznej szkody całkowitej do ustawy prawo o ruchu drogowym ‒ przypomina Paweł Kuczyński, prezes porównywarki ubezpieczeniowej Ubea.pl.

Obecnie ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym (Dz. U. 1997 nr 98 poz. 602) definiuje jedynie szkodę istotną. Jest to szkoda dotycząca układu nośnego, hamulcowego lub kierowniczego pojazdu, która ma wpływ na bezpieczeństwo ruchu drogowego i kwalifikuje naprawiony samochód do dodatkowego badania technicznego.

‒ Szkodę istotną powinien stwierdzić Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (w razie nieposiadania OC przez sprawcę kolizji) albo zakład ubezpieczeń po zgłoszeniu uszkodzenia likwidowanego w ramach OC lub autocasco ‒ wyjaśnia Andrzej Prajsnar, ekspert porównywarki ubezpieczeniowej Ubea.pl.

Autorzy interpelacji nr 20775 uważają, że wpisanie do prawa o ruchu drogowym definicji dotyczącej technicznej szkody całkowitej mogłoby zapobiec ponownemu wprowadzaniu do ruchu pojazdów po bardzo poważnych wypadkach i obrotowi wrakami samochodowymi posiadającymi komplet dokumentów.

‒ Warto nadmienić, że Najwyższa Izba Kontroli już wcześniej zwracała uwagę na problem, który sygnalizują autorzy opisywanej interpelacji. Inną problemową kwestią, którą wskazał NIK, jest brak powołania niezależnych rzeczoznawców oceniających samochody po poważnych kolizjach ‒ mówi Paweł Kuczyński.

Czytaj także: Ubezpieczyciele wypłacili poszkodowanym prawie 40 mld zł, Polska Izba Ubezpieczeń podsumowała rok 2020

Jaka jest odpowiedź rządu na problem szkody całkowitej?

Jakiej odpowiedzi na interpelację numer 20775 udzielił jej adresat, czyli minister infrastruktury? Sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury potwierdził, że opisywany wcześniej problem faktycznie istnieje i jednocześnie zwrócił uwagę, że opracowanie odpowiednich regulacji leży w kompetencjach ministra finansów. Za takim stanowiskiem przemawia powiązanie napraw poważnie uszkodzonych pojazdów z działalnością zakładów ubezpieczeń.

‒ Warto dodać, że cztery lata temu w resorcie finansów działał podzespół do spraw postulatów branży motoryzacyjnej dotyczących napraw powypadkowych. Wydaje się jednak, że w ramach prac nie wymyślono żadnego konkretnego rozwiązania ‒ podkreśla Andrzej Prajsnar.

Ministerstwo Infrastruktury potwierdza też, że włączenie niezależnych rzeczoznawców motoryzacyjnych w proces oceny pojazdów powypadkowych byłoby dobrym pomysłem. Tacy eksperci mogliby orzekać, że uszkodzone auto powinno zostać zakwalifikowane jako odpad, co wykluczałoby późniejszą naprawę.

‒ Sekretarz stanu zadeklarował, że Ministerstwo Infrastruktury poprze zmiany mające na celu wyeliminowanie naprawionych wraków z ruchu drogowego. Odpowiednią inicjatywę musi jednak najpierw podjąć resort finansów ‒ dodaje Paweł Kuczyński.

KNF i nowe wytyczne dla ubezpieczycieli

W ramach uzupełnienia tematyki dotyczącej zakładów ubezpieczeń i szkody całkowitej, eksperci porównywarki ubezpieczeniowej Ubea.pl zwracają uwagę na temat prac obecnie prowadzonych przez KNF. Komisja Nadzoru Finansowego przygotowuje bowiem zaktualizowane zalecenia dla ubezpieczycieli oferujących OC komunikacyjne. Tym razem będą miały one status rekomendacji, a nie wytycznych.

‒ Na mocy artykułu 365 ustawy z dnia 11 września 2015 r. o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej (Dz.U. 2015 poz. 1844), Komisja Nadzoru Finansowego może bowiem teraz wydawać rekomendacje dla ubezpieczycieli” ‒ przypomina Andrzej Prajsnar.

Z odpowiedzi na interpelację poselską nr 23186 (w sprawie modyfikacji wytycznych Komisji Nadzoru Finansowego z 2014 r. dotyczących likwidacji szkód komunikacyjnych) dowiadujemy się, że projekt odpowiedniej rekomendacji nadzoru finansowego będzie gotowy w drugiej połowie bieżącego roku.

‒ Zgodnie ze wstępnymi założeniami rekomendacja KNF w sprawie likwidacji szkód komunikacyjnych miałaby zostać wydana na początku 2022 roku. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że ten dokument ureguluje dokładniej także obowiązki ubezpieczycieli związane ze szkodą całkowitą ‒ podsumowuje Paweł Kuczyński.

Źródło: porównywarka ubezpieczeń Ubea.pl

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: