Tag: Wojciech Fułek

Demagogia

09.06.2017 14:52

Przyszło mi kiedyś odpowiadać w jakiejś ankiecie na pytanie, czego najbardziej nie lubię w naszym życiu publicznym. Niewiele się namyślając, odpowiedziałem, że „demagogii i krzykaczy, którzy swoim hałaśliwym jazgotem zagłuszają wszystko i wszystkich wokół siebie”. Wyrzuciłem z siebie te stwierdzenia jak ze średniowiecznej katapulty, bez większej refleksji na ten temat. Dopiero później zacząłem się zastanawiać, czy rzeczywiście to demagogia jest tym, co najbardziej dokucza mi w naszej rzeczywistości? Czytaj więcej...


Piechotą do lata?

02.06.2017 13:47

Sezon letni przed nami. Sopocka Marina znów zaczyna tętnić żeglarskim życiem, choć jest to raczej „pogoda dla bogatych”. Można się zastanawiać, czy ta wyjątkowo droga inwestycja przynosi dziś miastu jakiekolwiek wymierne profity czy też raczej generuje dodatkowe koszty, ale chciałbym przypomnieć, iż jednym z głównych argumentów za jej powstaniem była chęć stworzenia nie tylko dodatkowej atrakcji turystycznej, ale i pewnego zabezpieczenia głównej konstrukcji mola przed sztormowymi atakami. Na ile skuteczna okaże się to bariera dla morskiego żywiołu, okaże się zapewne dopiero po kilku latach. Poczekamy, zobaczymy… Czytaj więcej...


Co się stało z naszą klasą?

26.05.2017 11:33

To pytanie, zadane przez Jacka Kaczmarskiego w jego, dość gorzkiej w wymowie, piosence, nigdy nie traci na aktualności. Losy moich przyjaciół ze szkolnej sopockiej ławki są – jak patrzę na to dziś z perspektywy czasu – dość typowe dla pokolenia, które dorastało na przełomie lat 60-tych i 70-tych. Emigracja pomarcowa, bezpowrotne zniknięcie z mojego życia kolegów z obco brzmiącymi nazwiskami (Wolf, Vorpahl), migracje zarobkowe za chlebem za ocean, wymuszony okolicznościami wybór wolności, bardziej lub mniej udane powroty, zawiłe losy osobiste. Złamane i bohaterskie życiorysy, klęski i sukcesy, alkohol i narkotyki, które złamały kilka kręgosłupów… Czytaj więcej...


Podróż do Sopotu

22.05.2017 09:44

Marzenie Górskiej-Karpińskiej zawdzięczamy już monografię najsłynniejszego sopockiego hotelu. „Grand Hotel” to owoc wieloletnich poszukiwań oraz pasji autorki. Zaowocowała ona już dwiema kolejnymi edycjami najbardziej kompleksowej i niezwykle starannej rekonstrukcji dziejów tego legendarnego już miejsca. Jeśli dziś ktoś chce pisać o historii tego hotelu, nie może pominąć tego opracowania. Czytaj więcej...



Morza szum, ptaków śpiew, złota plaża pośród drzew”…

12.05.2017 15:20

Nieśmiertelna „Historia jednej znajomości” spółki Krzysztof Klenczon (muzyka) i Jerzy Kossela (słowa) oraz narodzonych w Sopocie „Czerwonych Gitar” to jeden z największych polskich przebojów wszech czasów, często przypominamy też przez innych wykonawców. Z pewnością utrwala on jednocześnie – jak najbardziej zasłużenie - pewien mit sopockiej plaży. „Szum morza” to zresztą dość wygodny chwyt literacki (czasami nawet wytrych), powracający czasami w tekstach różnych autorów. Czytaj więcej...


Zabijanie czasu wolnego

28.04.2017 14:47

Tym razem będzie o długim weekendzie, i to w przestrzeni pozamiejskiej, skoro większość naszych przyjaciół i znajomych jak co roku rusza zazwyczaj z początkiem maja na Kaszuby lub w inne atrakcyjne miejsca, żeby spędzić wolny czas „w pięknych okolicznościach przyrody”. Czytaj więcej...


Dozwolone od lat 18?

14.04.2017 13:27

„Sceny miłosne dla dorosłych” to spektakl, który z założenia ma widza rozbawić. Dlatego jego twórca – Zbigniew Książek (autor m.in. polskich wersji songów musicalu „Notre Dame de Paris”) sięga po sprawdzone klisze, dotyczące stosunków damsko-męskich. Dlatego w tym przedstawieniu „wszyscy faceci to świnie”, żony nie rozumieją swoich mężów, mężowie nie rozmawiają z żonami (zwłaszcza o sprawach intymnych), oschły wykładowca akademicki daje się uwieść słownej grze studentki, psychoterapeuci zajmują się głównie małżeńskimi kryzysami, a zdradzeni mężowie zamieniają się żonami. Czytaj więcej...


Felieton Fułek

07.04.2017 15:09

BRONIEWSKI WŁADYSŁAW (poeta) – ma swoją krótką uliczkę w Sopocie, przy której kiedyś mieścił się Urząd Telekomunikacyjny. W okresie mojej podstawówki (nr 10 im. Fryderyka Chopina przy ul. Kazimierza Wielkiego, dziś już nieistniejąca) kłanialiśmy się co roku jego słowami „rosyjskiej rewolucji, czapką do ziemi, po polsku” przy okazji szkolnych akademii i kolejnych rocznic „Wielikoj Socjalisticzieskoj Oktiabrskoj Rewolucji”. Raz zdarzyło mi się nawet deklamować samodzielnie cały ten wiersz, z czego byłem niezwykle dumny. Czytaj więcej...



ANIOŁ (mocnego uderzenia)

31.03.2017 13:58

„Był prawie dzieckiem, miał 15 lat, gdy w sierpniu 1959 roku w Sopocie, kierując w tym czasie zespołem Rhythm and Blues, usłyszałem go pierwszy raz. Śpiewał swoje cygańskie rock’n’rolle, a mnie wydawało się, że parodiuje Presleya. Ale kiedy w pewnej chwili poczułem na plecach ciarki i ucisk w gardle, wiedziałem, że mam przed sobą olśniewający talent...” Czytaj więcej...


Dlaczego Rokossowski miał jedną brew podniesioną?

24.03.2017 15:29

Popularny w latach 50-tych dowcip polityczny na temat marszałka Konstantego Rokossowskiego (który, nie przestając być marszałkiem ZSRR i członkiem KPZR, został mianowany jednocześnie marszałkiem PRL i ministrem w polskim rządzie!) odpowiadał dobitnie na to pytanie: "Ze zdziwienia, że został Polakiem!". Co wspólnego ma jednak ta dość dwuznaczna postać, która na pewno nie zapisała się dobrze w powojennej historii Polski z Sopotem? Czytaj więcej...


„Z dziennika uzdrowiskowego podróżnika” – Miasto solą bogate

03.03.2017 13:39

Inowrocław, położony nad Notecią w województwie kujawsko-pomorskim to jedna z najstarszych polskich miejscowości. Nieopodal mieści się legendarne jezioro Gopło, a w czasach starożytnych przebiegał tędy szlak bursztynowy. Istniała tu w tamtym czasie prawdopodobnie najstarsza warzelnia soli. Prawa miejskie pochodzą z roku 1238. Mało kto zdaje sobie sprawę, że właśnie stąd pochodzili dwaj ważni królowie Polski: Władysław Łokietek i Kazimierz Wielki. Patronką miasta jest Królowa Jadwiga, a Władysław Jagiełło właśnie z inowrocławskiego zamku prowadził ostatecznie wygraną „Wielką Wojną” z Zakonem Krzyżackim w roku 1410. Czytaj więcej...


„Z dziennika uzdrowiskowego podróżnika” – Krynica-Zdrój

24.02.2017 15:55

Historia Krynicy sięga XVI wieku, kiedy założono tu wieś, położoną nad górskim potokiem wśród malowniczych wzgórz Beskidu Sądeckiego. Pierwszą pijalnię wody „Słotwinka” (istniejący do dziś najstarszy zachowany budynek) zbudowano tu już w mroku 1806, ale gwałtowny rozwój uzdrowiska nastąpił w drugiej połowie XIX wieku, dzięki działalności prof. Józefa Dietla. To dzięki jego aktywności Krynica na przełomie wieków gościła ponad 6 tysięcy kuracjuszy rocznie, a po doprowadzeniu tu kolei (1911) ich ilość systematycznie się zwiększała. Czytaj więcej...


„Londyn 1967”

20.02.2017 08:50

„Londyn 1967” jest drugą części trylogii Piotra Szaroty. Recenzowałem jakiś czas temu „Wiedeń 1913”, a na druk czeka jeszcze niedokończony kolejny tom, którego tytuł (równoznaczny z lokalizacją i konkretnym rokiem) na razie owiany jest lekką mgłą tajemnicy. To dobrze, gdyż apetyt rozbudzony wielowymiarowym, fascynującym obrazem Londynu z końca lat 60-tych, musi zostać zaspokojony do końca. Poprzednia książka tego autora zasłużenie doczekała się m.in. nominacji do literackiej nagrody „Nike” w roku 2014. Autor wysoko ustawił w niej wtedy poprzeczkę dla swoich czytelników, zapraszając ich do niecodziennej, doskonale zdokumentowanej podróży w czasie do Wiednia, który przed 100 laty, w przededniu wybuchu I Wojny Światowej można było nazwać sercem Europy. Precyzyjny i barwny opis 12 kolejnych miesięcy z życia wiedeńskiej bohemy artystycznej oraz środowiska naukowego , a także krzyżujących się tam wtedy dróg polityków, którzy już niebawem mieli stanowić o losach świata, choć jeszcze nic tego nie zapowiadało – to jednocześnie kronika nieco spóźnionego pogrzebu dziewiętnastowiecznej Europy. Czytaj więcej...


Marszałek bez wąsów

03.02.2017 11:12

Podobno, kiedy na początku lat 50-ty sędziwy już nestor polskich scen teatralnych, legendarny aktor Ludwik Solski spotkał się z ówczesnym polskim ministrem, wicepremierem oraz członkiem Komitetu Centralnego PZPR, Konstantym Rokossowskim, miał mu powiedzieć (myląc go z Józefem Piłsudskim) : “ale z wąsami było lepiej Panu Marszałkowi”. Czytaj więcej...


Sopockie spacery

13.01.2017 16:28

Na każdą nową książkę, przewodnik czy album, związany z Sopotem, rzucam się zawsze wyjątkowo zachłannie, bowiem księgarski rynek wcale nie rozpieszcza nas zanadto tego typu pozycjami. Aż dziwne, biorąc pod uwagę dzisiejszą popularność mojego rodzinnego miasta j oraz jego bogate historyczne dziedzictwo. Czytaj więcej...


Super Eko Uniejów!

05.01.2017 14:26

Myślę, że wciąż niewiele osób, nawet biegłych w uzdrowiskowej geografii Polski, potrafi prawidłowo zlokalizować na mapie Uniejów. I nie powinno to nawet za bardzo dziwić, skoro to najmłodsze polskie uzdrowisko, zbudowane praktycznie od podstaw. Stało się tak dzięki odkryciu tu bogatych złóż geotermalnych i ich kompleksowym wykorzystaniu do celów rozbudowy infrastruktury turystycznej, rekreacyjnej, rehabilitacyjnej oraz uzdrowiskowej. Czytaj więcej...


Opowieści wigilijne

23.12.2016 16:07

„Jest taki dzień, tylko jeden – raz do roku” – śpiewały o Wigilii „Czerwone Gitary”. I rzeczywiście – jest to dzień wyjątkowy, w którym „ludzie – ludziom”, „ptaki – drzewom” i „wszyscy – wszystkim ślą życzenia”. Ale – może trochę dla równowagi – moje dwie krótkie opowieści wigilijne dotyczyć będą świąt smutnych, bo i takie w życiu każdego z nas bywały. Czytaj więcej...


Sopockie wspomnienia

16.12.2016 14:05

Tym razem dam odpocząć moim czytelnikom od sopockiej teraźniejszości, która mnie coraz bardziej otacza i przytłacza rozpychającą się, wielkogabarytową zabudową, i zaproszę - z nieukrywaną nostalgią - w przeszłość mojego ukochanego rodzinnego miasta. Czytaj więcej...



„Morza szum, ptaków śpiew, złota plaża pośród drzew…”

02.12.2016 14:17

Sopot stanowił dla mnie zawsze prywatne, osobiste centrum wszechświata. To mojemu (od urodzenia) miastu poświęciłem ponad ćwierć wieku samorządowej aktywności i o nim napisałem najwięcej swoich książek. To na pewno wciąż dla mnie najważniejszy temat, od którego raczej nie wyzwolę się już do końca swojego życia. Ale zbyt bliska perspektywa często zniekształca ogólny widok, zatem zawsze – jak w muzeum czy galerii - warto spojrzeć na piękny obraz z odpowiednim dystansem, żeby dostrzec wszystkie detale i szczegóły. Czytaj więcej...


Prapolski Gdańsk i Sopoty AD 1946

18.11.2016 10:50

„Polska nad dzisiejszym Bałtykiem jest ziszczeniem snów pokoleń i wieków” – mówił w roku 1945 w Gdańsku ówczesny wojewoda Stanisław Okęcki. „Prapolski Gdańsk”, który powrócił do „macierzy” i miał być od tej chwili wraz z Gdynią morską wizytówką nowej, socjalistycznej Polski, stał się w ten sposób propagandowo-politycznym zaklęciem, które powracało w kolejnych powojennych latach wielokrotnie. Nic więc dziwnego, że natychmiast po zajęciu Gdańsku przez wojska Armii Czerwonej, zgrupowane w II Froncie Białoruskim i dowodzone przez marszałka Konstantego Rokossowskiego, przystąpiono do intensywnej akcji „usuwania śladów niemczyzny” i przemianowywania nazw ulic. Jeszcze w roku 1945 przystąpiono też do przygotowania specjalnego „Informatora miasta Gdańska”, który zawierał niezbędny skorowidz adresowy, stare i nowe nazwy ulic, siedziby urzędów oraz liczne dowody odradzającego się błyskawicznie życia gospodarczego - reklamy przedsiębiorstw prywatnych (jeszcze ich nie zwalczano), zakładów rzemieślniczych i państwowych, działających na terenie Gdańska i Sopotu. Czytaj więcej...



Konkurs EKO HESTIA SPA rozstrzygnięty

05.11.2016 08:14

Dziś na terenie całej Polski funkcjonuje 45 miejscowości o oficjalnym statusie uzdrowiska, choć mało kto zdaje sobie sprawę, że w okresie II Rzeczypospolitej takich miejsc było aż 440! Ale i dziś to ważny element nie tylko systemu opieki i profilaktyki zdrowotnej, ale także rynku specjalistycznych usług medycznych i rehabilitacyjnych oraz ukierunkowanej turystyki uzdrowiskowej. To także ważny element zrównoważonego rozwoju poszczególnych regionów naszego kraju, mający też istotny wpływ na budowanie świadomości ekologicznej lokalnych społeczności. Czytaj więcej...


Na drugim brzegu tęczy…

31.10.2016 11:38

1 listopada to tradycyjnie okazja do wspomnień tych, którzy odeszli i których nam dotkliwie brakuje. Bo "wspomnienia się nigdy nie starzeją", a klisze pamięci pozostaną na zawsze pełne barw. To moje dzisiejsze wspomnienie to zatem nie tylko spłata pewnego długu wdzięczności, ale i niezgrabna próba określenia, jak ważną postacią okazał się w moim prywatnym życiu Franciszek Walicki, bo jemu chcę poświęcić ten tekst. Minął już ponad rok od jego śmierci, a ja wciąż żałuję, że nie zdążyłem mu tego wszystkiego za życia powiedzieć. Człowiek zawsze myśli, że jest jeszcze czas na takie osobiste zwierzenia i wyznania, zwłaszcza skierowane do osób bliskich i zawsze się z nimi spóźnia. I posłużę się tu niefrasobliwie parafrazą złotej myśli Kubusia Puchatka - im częściej dziś o Franku myślę, tym bardziej go nie ma... Ten brak jest z pewnością wyjątkowo dotkliwy dla wszystkich, którzy Franka znali i kochali. Czytaj więcej...


Rabka nie tylko dla dzieci

29.10.2016 08:28

„Z dziennika uzdrowiskowego podróżnika”. Tym razem Rabka. Rabka jest z reguły kojarzona z rehabilitacją i leczeniem dzieci. Z jednej strony absolutnie słusznie, bo to główna specjalizacja medyczna, utrwalona przez lata dobrymi praktykami, z drugiej zaś – trochę myląco, gdyż jest to dziś nowoczesny kompleks uzdrowiskowy Rabka-Zdrój (tę nazwę zatwierdzono oficjalnie dopiero w roku 1999), które warto odwiedzić bez względu na wiek. Czytaj więcej...


Mocne uderzenie

22.10.2016 09:49

Prezentowałem ostatnio w Muzeum Sopotu dokumentalne filmy, które stworzyliśmy wspólnie z reżyserem Pawłem Chmielewskim jakiś czas temu na zmówienie TVP. Zdałem sobie przy okazji sprawę, jak ważne miejsce w historii polskiej muzyki jazzowej i rockowej zajmują Sopot, Gdańsk i Gdynia. I jak łatwo o tym zapominamy, zamiast wykorzystać to dziedzictwo w promocji całego regionu. Czytaj więcej...


Jazzowy wiatr od morza

15.10.2016 08:27

Kilka miesięcy temu w artykule "Kiedy słychać dżezu pierwsze trzaski" przypominałem na tych łamach trudny "katakumbowy" okres polskiego jazzu, który w latach 1948-1955 został uznany za muzykę wręcz wrogą socjalistycznym ideałom. Jej "odpolitycznienie" okazało się jednak procesem niełatwym i długotrwałym. Najgorszy okres jazz przetrwał, schodząc do politycznego podziemia i ukrywając się pod nazwą "muzyki tanecznej". Czytaj więcej...



Uzdrowisko z historią

30.09.2016 15:19

Z dziennika uzdrowiskowego podróżnikaJuż na początku XIX wieku odkryto lecznicze właściwości nałęczowskich wód, a uzdrowisko Nałęczów powstało w roku 1878 roku. jako dzieło lekarzy sybiraków. Ówczesnym właścicielem dóbr nałęczowskich był hrabia Michał Górski, który stworzył z tego miejsca ważny ośrodek leczniczy, który tętnił życiem kulturalnym oraz miasto-ogród, które upodobali sobie polscy kuracjusze. Nieprzypadkowo Nałęczów wybierali na miejsce swojego pobytu tak znani wówczas pisarze, jak Stefan Żeromski, Bolesław Prus czy Henryk Sienkiewicz. Czytaj więcej...


Z archiwum sopockiego pasjonata

17.09.2016 05:27

Pierwsze lata powojenne to okres poszukiwania w Sopocie nowej arkadii przez wielu przybyszy, ciężko doświadczonych traumą utraty swojej dotychczasowej małej ojczyzny i poszukujących swojego miejsca do życia. Trafili tu m.in. przybysze ze zdruzgotanej Warszawy, utraconych bezpowrotnie - jak się miało okazać - kresów, profesorowie z Lwowa, uciekinierzy z Wilna, wszyscy, którzy nie mieli już dokąd i z kim wracać - próbowali odnaleźć w przedwojennym kurorcie, wciąż eleganckim i wspominającym czasy niedawnej świetności. Czytaj więcej...


Co nieco poniżej poziomu

10.09.2016 07:17

Obniżenie w ostatnich latach pewnych, elementarnych standardów naszego życia politycznego wydaje się, niestety, niezaprzeczalnym faktem. To przekroczenie dolnej granicy poziomu zawdzięczamy głównie, jak sądzę, sami sobie. W końcu to my sami przecież wybieramy do parlamentu i różnych szczebli samorządu naszych reprezentantów, najczęściej zresztą partyjnych. Czytaj więcej...


Narzędzia władzy

03.09.2016 09:25

Większość prezydentów, jeśli tylko zechce, może rządzić swoimi miastami dożywotnio" - stwierdził jakiś czas temu socjolog z Uniwersytetu Jagiellońskiego, Jarosław Flis. Uzasadniając tę tezę, stwierdził też, że już kilka miesięcy przed wyborami na rzecz reelekcji pracują całe biura prasowe. Nawet jeśli jest to tylko kilka osób, to daje kolosalną przewagę. Żeby to nadrobić, konkurent musiałby wydać na promocję kilkaset tysięcy złotych. Jest to oczywiście nierealne, zwłaszcza dla kandydatów bezpartyjnych, dlatego droga do reelekcji jest zdecydowanie łatwiejsza. Czytaj więcej...


Dworzec, galeria czy drzewo?

20.08.2016 07:45

Sopot, małe miasto uzdrowiskowe, "skrojone na ludzką skalę", jak napisała kiedyś Agnieszka Osiecka, ma w końcu nowy dworzec - odtrąbiono w mediach jakiś czas temu kolejny sukces inwestycyjno-budowlany kurortu. Niestety, nie wytrzymuje weryfikacji z rzeczywistością stwierdzenie, że oto zafundowano mieszkańcom i turystom nowy, funkcjonalny dworzec. Czytaj więcej...


Filateliści, filumeniści i Polacy

06.08.2016 08:48

Ciekawe, jakie otrzymałbym dziś odpowiedzi na pytanie, kto to taki filumenista lub filatelista? Kolekcjonować można niemal wszystko, choć chyba ze świecą szukać już dziś młodych ludzi, zbierających znaczki, etykiety od zapałek albo np. puste puszki po piwie, czy też opróżnione pudełka po papierosach. Ale kto niczego nie zbierał w dzieciństwie i młodości, niech pierwszy rzuci kamieniem! Czytaj więcej...


Vox populi, vox dei?

30.07.2016 05:59

Sondaże, który rządzą codziennym życiem nie tylko naszych polityków, przynoszą nam nie tylko wiedzę o wyborczych preferencjach, ale stanowią również (a może nawet przede wszystkim) aktualne odzwierciedlenie społecznych nastrojów, fobii, lęków, sympatii i antypatii. Czy nie jest to jednak krzywe zwierciadło, w którym odbicie rzeczywistości nigdy nie jest w pełni prawdziwe? Czytaj więcej...


Brunetki, blondynki…

23.07.2016 05:51

Ten świat zdominowany jest przez mężczyzn, ale bez kobiet byłby nie do zniesienia. Napisałem to pierwsze zdanie w dość spontanicznej reakcji na wakacyjny klimat za oknem, czasami zmącony jednak chłodem i deszczem. Przeczytałem je po chwili na głos, zdając sobie sprawę, że brzmi ono jak jakiś aforyzm albo początek romantycznej powieści. Czytaj więcej...


Co się stało z naszą klasą?

16.07.2016 09:46

To pytanie, zadane przez Jacka Kaczmarskiego w jego, dość gorzkiej w wymowie, piosence, nigdy nie traci na aktualności. Losy moich przyjaciół ze szkolnej ławki są - jak patrzę na to dziś z perspektywy czasu - dość typowe dla pokolenia, które dorastało na przełomie lat 60-tych i 70-tych. Emigracja pomarcowa, bezpowrotne zniknięcie z mojego życia kolegów z obco brzmiącymi nazwiskami (Wolf, Vorpahl), migracje zarobkowe za chlebem za ocean, wymuszony okolicznościami wybór wolności, bardziej lub mniej udane powroty, zawiłe losy osobiste. Czytaj więcej...


Taniec na wulkanie

02.07.2016 07:59

Nie jestem ekonomistą, ani tym bardziej analitykiem finansowym, ale im bliżej wieku emerytalnego (no właśnie, co tam Panie, w polityce mówią o przywróceniu poprzedniego wieku emerytalnego?) tym bardziej jestem przerażony. Nie doniesieniami o kolejnym kryzysie ekonomicznym, zapowiadanym nieustannie bankructwie Grecji czy gospodarczym krachu odległej Wenezueli. Czytaj więcej...


Wydanie drugie, poprawione

25.06.2016 07:12

Jak świat światem, "starszyzna plemienna" zawsze narzekała na kolejne młode pokolenie, zarzucając im egoizm, brak wychowania i kindersztuby, bezideowość, brak patriotyzmu i tak dalej. Nie chcę tu prawić banałów, ale zawsze byłem przekonany, iż tak naprawdę nie istnieje konflikt pokoleń, a tylko postaw. To, czy ktoś czuje się (de facto zatem jest) młody, zależy - według mnie - nie od metryki czy siwych włosów, ale od stanu ducha. To trochę jak odwieczny dyskurs "czy poetą się tylko bywa" w opozycji do przekonania, że "każdy jest poetą". Czytaj więcej...


Rowerowy zawrót głowy

18.06.2016 06:33

Mam okazję ostatnio sporo jeździć po kraju, i to nie tylko głównymi drogami i autostradami. Moje zawodowe ścieżki (jak można przekonać się również z moich relacji na tym portalu) często prowadzą mnie do małych miejscowości uzdrowiskowych, gdzie ekologia ma (a przynajmniej powinna mieć) znaczenie pierwszorzędne. Czytaj więcej...


Z dziennika uzdrowiskowego podróżnika

04.06.2016 04:53

SACRUM I PROFANUM W Polsce hasło uzdrowisko kojarzy się wciąż – absolutnie niesłusznie - z dość siermiężnym standardem sanatoryjnym oraz przekonaniem, że kuracjusze wybierają się tam głównie na podbój serc płci przeciwnej. Symbolem tego przekonania jest stary dowcip o feerii świateł nad Ciechocinkiem, gdzie każde pojedyncze światełko oznacza małżeńską zdradę. Czytaj więcej...


Solec Zdrój w konkursie EKO HESTIA SPA

28.05.2016 03:55

Solec Zdrój jest wciąż stosunkowo mało znaną miejscowością uzdrowiskową, zwłaszcza w porównaniu z takimi gigantami jak Kołobrzeg czy Ciechocinek. Pięknie położony w województwie świętokrzyskim, kilkadziesiąt kilometrów od Kielc czy Krakowa, od chwili powstania „Malinowego Zdroju” i Basenów Mineralnych wciąż przyciąga nowych kuracjuszy i turystów. Czytaj więcej...


Ekologiczne Busko-Zdrój

21.05.2016 03:55

Kolejnym  uzdrowiskiem, które zgłosiło swój akces do pierwszej edycji  konkursu EKO HESTIA SPA,  jest  Busko-Zdrój w województwie świętokrzyskim, którego początki sięgają XII wieku.  W herbie miejscowości nieprzypadkowo znalazło się słońce, gdyż roczna ilość godzin słonecznych  (1151) jest tu jedna z najwyższych w Polsce.  To również stolica  Ponidzia, wciąż stosunkowo krainy mało znanej, za niezwykle atrakcyjnej turystycznie krajobrazowo i bogatej w kulturowe dziedzictwo. Czytaj więcej...


Jak tracić czas i nie mieć wyrzutów sumienia

14.05.2016 04:58

„W poszukiwaniu straconego czasu” można zgubić więcej czasu, niż czytając  wiekopomne dzieło Marcela  Prousta.  Oglądanie seriali jest tylko jedną z wielu dróg do samodoskonalenia się w sposobach zabijania czasu. Seriale są jak ludzie. Lepsze i gorsze. Seriale są bowiem takie same, jak ich widzowie. Kreują świat na miarę wyobrażeń nie tylko swoich twórców, ale i odbiorców. Nie potępiam tych, którzy je oglądają, bo sam nie jestem bez winy.  Czytaj więcej...


Konstancin-Jeziorna stawia na ekologię

03.05.2016 08:00

Gmina Konstancin-Jeziorna, biorąc udział w pierwszej edycji konkursu EKO HESTIA SPA, znalazła się w elitarnym gronie najbardziej pro-ekologicznych polskich uzdrowisk. Konkurs jest wspólną inicjatywą Stowarzyszenia Gmin Uzdrowiskowych RP i Grupy ERGO Hestia. Nagroda ta ma promować najciekawsze, związane z ekologią  inwestycje i działania, zrealizowane na terenie polskich uzdrowisk w latach 2010-2015, mające jednocześnie znaczący wpływ na ochronę środowiska naturalnego. Czytaj więcej...


Strona 2 z 212
0