Tąpnięcie w Japonii

Komentarze ekspertów

Japońska giełda zaliczyła dziś najgorszą od 5 miesięcy sesję - główny indeks tamtejszej giełdy, Nikkei225, stracił 3,08%. Już otwarcie rynku poniżej wsparcia,  w luce cenowej z drugiej połowy grudnia, nie wróżyło nic dobrego. Kolejne godziny transakcyjne przynosiły dalsze pogłębianie się spadków, a strona popytowa nie miała zbyt wiele do powiedzenia.

Głównej przyczyny tak gwałtownego ruchu można upatrywać w umocnieniu się jena względem dolara po piątkowej publikacji  zaskakująco słabych amerykańskich danych dotyczących zatrudnienia w sektorze pozarolniczym. Wczoraj, ze względu na święto narodowe („Dzień Dojrzałości”) japoński parkiet byl nieczynny,  zatem dopiero w czasie dzisiejszej sesji inwestorzy mieli możliwość zareagować na to, co działo się na rynku walutowym  w ciągu ostatnich kilkudziesięciu godzin transakcyjnych.

Indeks, który w roku 2013 zyskał 56,7% i był najmocniejszym spośród najważniejszych światowych indeksów, w bieżącym roku radzi sobie dużo gorzej.  Od początku roku jedynie dwie sesje zakończyły się na plusie, a łączna strata wynosi 5,33%. Póki co jednak jest to korekta, która po nieudanej próbie sforsowania ponad sześcioletnich szczytów była praktycznie nieunikniona. Najbliższym sprawdzianem dla rynku będzie poziom wsparcia ulokowany w okolicach dołków z początku grudnia – jeżeli podaż okaże się na tyle silna, aby zepchnąć  rynek poniżej tego poziomu, wówczas istnieje ryzyko zejścia poniżej średnioterminowej lini trendu.

Reakcja inwestorów na rynku walutowym wydaje się być jednak przesadzona i można oczekiwać, iż w perspektywie najbliższych dni  dolar amerykański ponownie się umocni, co byłoby sprzyjające dla japońskich eksporterów. Takiemu scenariuszowi sprzyjają wypowiedzi przedstawicieli Fedu, którzy w piątkowych danych nie widzą zagrożenia dla przyszłości amerykańskiej gospodarki, a co za tym idzie, nie zmieniają swojego podejścia w kwestii stopniowego wygaszania programu QE3.

Japońskiemu rynkowi  w dalszym ciągu będzie sprzyjać również zaufanie do rządu Shinzo Abe i prowadzonych przez niego reform, a także pozytywny odbiór ultraliberalnej polityki monetarnej Banku Japonii, która zgodnie z zapowiedziami władz tej instytucji będzie kontynuowana w roku bieżącym.

Maciej Leściorz,
specjalista rynku CFD i Forex,
City Index

 

Udostępnij artykuł: