Technologie: Biometria daje prestiż i oszczędności

NBS 2017/12

Banki spółdzielcze w Polsce należą do pionierów bankowości biometrycznej i mogą pochwalić się pierwszymi historycznymi wdrożeniami bankomatów biometrycznych w Europie (Podkarpacki Bank Spółdzielczy i Bank Polskiej Spółdzielczości).

Banki spółdzielcze w Polsce należą do pionierów bankowości biometrycznej i mogą pochwalić się pierwszymi historycznymi wdrożeniami bankomatów biometrycznych w Europie (Podkarpacki Bank Spółdzielczy i Bank Polskiej Spółdzielczości).

Daria Pawęda
Od 1999 r. zajmuje się bankowością elektroniczną, w tym biometrią.
W latach 2015-2017 r. pracowała w Banku BPS na stanowisku dyrektora
Departamentu Bankowości Internetowej i Mobilnej.

W Polsce pierwszy bankomat biometryczny zo­stał przedstawiony w maju 2009 r. na III Kon­gresie Gospodarki Elektronicznej. Natomiast pierwszy historyczny bankomat biometryczny w Polsce (a przy okazji i pierwszy w Europie) został uruchomio­ny w marcu 2010 r. przez Bank Polskiej Spółdzielczości (Bank BPS), drugi zaś – w bardzo krótkim czasie – przez Podkarpacki Bank Spółdzielczy (PBS Bank). Banki spół­dzielcze są więc zdecydowanie pionierami w bankowo­ści biometrycznej nie tylko w Polsce, ale i całej Europie. W obu rozwiązaniach została wykorzystana technologia finger vein (biometria naczyń krwionośnych palca) firmy Hitachi.

Tanie i efektywne

W Polsce w bankach spółdzielczych zostały jak dotąd zaimplementowane dwa rozwiązania w zakresie biometrii bankomatowo-oddziałowej:

  • technologia finger vein firmy Hitachi (biometria na­czyń krwionośnych palca),
  • technologia palm vein firmy Fujitsu (biometria naczyń krwionośnych dłoni).

Wdrożenia prowadziły różne firmy, głównie IT Card, Wincor-Nixdorf i Novum.

Obecnie w Grupie BPS ok. 35 banków spółdzielczych wdrożyło technologię finger vein, zaś ok. 8 instytucji tech­nologię palm vein. Natomiast w Grupie SGB ok. 5 ban­ków spółdzielczych wybrało technologię finger vein i ok. 8 instytucji technologię palm vein.

Biometria bankomatowo-oddziałowa cieszy się wśród banków spółdzielczych niesłabnącą popularnością, o czym świadczyć mogą nowe wdrożenia (np. w tym roku ban­kowość biometryczną w technologii palm vein uruchomił Łącki Bank Spółdzielczy).

Własne doświadczenia oraz roz­mowy z przedstawicielami banków spółdzielczych z obu grup upoważnia­ją do przyjęcia następujących założeń:

  • Technologia biometryczna jest relatywnie tańsza, generuje mniej kosztów dla banku spółdzielczego niż technologia kart debetowych (plastikowych).
  • Relatywnie tańsza technologia biometryczna przyczynia się do poprawy efektywności finansowej banku spółdzielczego.
  • Koszty utrzymania technologii biometrycznych banków spółdzielczych w relacji do ich kosztów ogółem charakteryzują się tendencją malejącą.

Koszty biometrii a efektywność finansowa

Trudne do zrozumienia i udowodnienia może się wydać to, że „przykładanie palca czy dłoni” (jak niektórzy określają biometrię finger vein i palm vein) może w jakikolwiek spo­sób pozytywnie wpłynąć na efektywność finansową banku spółdzielczego. Aby łatwiej było to zrozumieć, posłużę się przykładem opisanym w książce Roberta H. Franka pt. „Dlaczego piloci kamikadze zakładali hełmy, czyli ekonomia bez tajemnic”. Na wstępie swojej publikacji autor zaznacza: „Matką wszystkich pojęć ekonomii jest idea optymalizacji kosz­tów i korzyści. Mówi ona, że powinno się podjąć dane działanie wtedy i tylko wtedy, gdy korzyść wynikająca z podjęcia działa­nia jest większa niż jego koszt. Czy można wymyślić prostszą zasadę? A jednak nie zawsze łatwo ją zastosować”.

Dotyczy to także wdrożeń związanych z bankowością biometryczną, co jednak nie oznacza, że nie ma zależności między takimi wdrożeniami a efek­tywnością finansową banku spół­dzielczego. Możemy zatem zapytać: dlaczego banki spółdzielcze udostęp­niają swoim klientom biometrię, i to za darmo? Tutaj z pomocą przychodzi przykład podany przez Roberta H. Franka. Zadaje on czytelnikowi pyta­nie: „Dlaczego w wielu barach każe się klientom płacić za wodę (np. aż 2 funty za pół litra wody), a zarazem oferuje się im za darmo orzeszki?”.

Odpowiedź jest banalna. Zacytuję ją w całości: „Kluczem do zrozumienia tych praktyk jest fakt, że warunki, na któ­rych w barach oferuje się wodę i orzeszki, podyktowane są tym, jaki wpływ mają obie te rzeczy na spożycie podstawowego produktu oferowanego w barach – na­pojów alkoholowych. Ktoś kto zje więcej orzeszków, zażąda więcej napojów alko­holowych. Ponieważ orzeszki są względ­nie tanie, każdy zaś napój alkoholowy generuje ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: