Technologie: Jak budować pozycję rynkową w epoce smartfonów i niskich stóp procentowych

NBS 2016/06

Bankowość jest niezbędna, ale same banki niekoniecznie - to lapidarne stwierdzenie Billa Gatesa nie pozostawia wątpliwości: instytucje finansowe muszą adaptować się do nowej, dynamicznie zmieniającej się rzeczywistości albo zostaną wyparte przez inne podmioty, realizujące ich dotychczasowe zadania.

Bankowość jest niezbędna, ale same banki niekoniecznie - to lapidarne stwierdzenie Billa Gatesa nie pozostawia wątpliwości: instytucje finansowe muszą adaptować się do nowej, dynamicznie zmieniającej się rzeczywistości albo zostaną wyparte przez inne podmioty, realizujące ich dotychczasowe zadania.

Karol Materna

Myśl twórcy Microsoftu nieprzypadkowo przytaczana była kilkukrotnie w trakcie konferencji "Technologie bankowości spółdzielczej", zorganizowanej w dniach 8-10 maja br. w Sopocie przez firmę Blue Media. Organizatorzy zaprezentowali wiele prezentacji ukazujących poszczególne rozwiązania technologiczne dla sektora, znaleźli wszakże czas na dyskusję o kierunkach przemian współczesnego rynku finansowego i strategiach, jakie powinny przyjąć banki spółdzielcze w obliczu owych wyzwań. Uczestniczyli w niej: Miłosz Brakoniecki - członek zarządu Obserwatorium.biz (moderator), Piotr Brewiński - radca prawny w Zespole Prawno-Legislacyjnym Związku Banków Polskich, Mariusz Kumorek reprezentujący Krakowski Bank Spółdzielczy oraz Tomasz Leszczyński z Banku Spółdzielczego w Sztumie. Uczestnicy wysłuchali także prezentacji prof. dr. hab. Eugeniusza Gostomskiego z Wydziału Ekonomicznego Uniwersytetu Gdańskiego, poświęconej perspektywom dla bankowości we współczesnym otoczeniu rynkowym.

W poszukiwaniu pozaodsetkowych źródeł przychodu

Chociaż nowinki z branży IT stanowią najbardziej spektakularny element przeobrażeń współczesnej bankowości, jednak na kształt sektora wpływają zjawiska z najprzeróżniejszych dziedzin. Prof. Eugeniusz Gostomski wskazał na radykalne zmiany, jakie były skutkiem kryzysu gospodarczego lat 2007-2011. Wprawdzie bankowość spółdzielcza nie przyczyniła się do globalnego spowolnienia - placówki z tego segmentu nie angażowały się w ryzykowne transakcje w rodzaju obrotu instrumentami pochodnymi - jednak efekty kryzysu odczuły również i one. - Nastąpił spadek zaufania do banków, tymczasem jest to największy kapitał, jakim one dysponują. Bez zaufania klienci nie będą bankom powierzać swych środków - podkreślił prelegent.

Kryzys przyczynił się również do ogólnego osłabienia gospodarki - czego przejawem jest niższa wypłacalność kredytobiorców i zmniejszenie skłonności do zaciągania zobowiązań. Ogromne znaczenie ma wreszcie środowisko niskich stóp procentowych, w którym możliwość zarabiania na odsetkach staje się wielce problematyczna. Dlatego banki koncentrują swą uwagę na pozaodsetkowych źródłach przychodu. Dla dużych podmiotów komercyjnych oznacza to z reguły orientację na sprzedaż bardziej ryzykownych produktów inwestycyjnych, jak instrumenty pochodne czy jednostki uczestnictwa w funduszach, natomiast bankowość spółdzielcza nierzadko szuka klientów poza rynkiem finansowym. Prof. Gostomski przytoczył tu przykład niemieckiego Volksbanku, który poprzez sieć swych agentów inwestuje w nieruchomości pod wynajem. Z kolei banki spółdzielcze działające w grupie Raiffeisen angażują się za naszą zachodnią granicą w pośrednictwo w obrocie towarowym na obszarach wiejskich, pełnią zatem rolę analogiczną jak rolnicze spółdzielnie zaopatrzenia i zbytu. Również i polskie banki spółdzielcze poszerzają swą ofertę o produkty pozabankowe.

Tomasz Leszczyński przedstawił wiele takich produktów - od platformy autodealingowej obsługującej wymianę walut on-line, będącej zresztą realizacją oczekiwań klientów banku, poprzez oparte na systemach BlueCash rozwiązania w zakresie przelewów natychmiastowych czy wpłat gotówkowych w oddziale przez osoby niebędące klientami sztumskiej placówki, aż po market ubezpieczeniowy, dostępny również on-line. Pod tym względem sporą szansą dla spółdzielców może okazać się dyrektywa PSD2, regulująca zasady udostępniania kanału bankowego dla podmiotów spoza sektora.

Interesującą niszą dla banków spółdzielczych może być zaangażowanie w obsługę systemów administracji publicznej. Piotr Brewiński przekonywał, iż sektor bankowy ze swej natury wydaje się być predestynowany do takiej kooperacji. - Banki oferują najmniejszy poziom ryzyka związanego z dostępem do usług publicznych; to sektor, który pokrywa największą część społeczeństwa w najbezpieczniejszy sposób - podkreślił przedstawiciel ZBP. Taki właśnie model cyfryzacji sektora publicznego przy użyciu infrastruktury bankowej realizowany jest już z powodzeniem w Danii. Realizacja usług publicznych stanowi wyjątkową szansę dla bankowości spółdzielczej; dysponuje ona wszak kapitałem, jakiego nadaremnie szukać w największych i najzamożniejszych instytucjach komercyjnych - czyli bezpośrednią znajomością większości klientów. Możliwość dokonywania przez internetowy system transakcyjny czynności urzędowych, jak złożenie wniosku o wymianę dowodu osobistego czy rejestrację pojazdu, pozwoliłaby równocześnie na zacieśnienie więzi pomiędzy bankiem a klientem i zwiększenie częstotliwości odwiedzin na bankowej stronie www. W podobnym duchu wypowiedział się Tomasz Leszczyński - jego zdaniem, wdrożenie obsługi Programu Rodzina 500+ przez sektor bankowy powinno stać się początkiem przejmowania przez instytucje finansowe obsługi kolejnych czynności urzędowych.

nbs.2016.06.foto.054.a.400xProf. Eugeniusz Gostomski

Nie stracić seniora i pozyskać nastolatka

Szczególnym wyzwaniem dla współczesnej bankowości są kwestie natury demograficznej. Prof. Eugeniusz Gostomski zwrócił uwagę na korelację pomiędzy starzeniem się europejskich społeczeństw a zapotrzebowaniem na produkty bankowe. Seniorzy z reguły nie oszczędzają tak aktywnie, jak osoby w wieku produkcyjnym; na emeryturze większość z nich wykorzystuje środki gromadzone przez wcześniejsze dziesięciolecia. A to oznacza zmniejszanie się puli oszczędności, również tych zdeponowanych w sektorze bankowym. Emeryci i renciści nie są również szczególnie skłonni do zaciągania kredytów, dotyczy to w szczególności zobowiązań o większej wartości, jak choćby kredyty hipoteczne. Wraz ze starzeniem się społeczeństwa zmienia się również struktura najczęściej sprzedawanych przez banki produktów. - Seniorzy preferują produkty mniej ryzykowne; nie będą raczej kupować jednostek uczestnictwa czy polis z UFK - podkreślił prelegent. Zaletą starszej klienteli jest chociażby stosunkowo wysoka lojalność, jednak pamiętać należy i o tym, że w biznesie wierność podporządkowana jest opłacalności. Mariusz Kumorek zaznaczył, że lojalność klienta skończy się z chwilą, kiedy inna instytucja finansowa zaoferuje mu korzystniejsze warunki finansowania. - Wówczas albo damy mu takie warunki finansowania jak konkurencja, albo on po prostu odejdzie - dodał przedstawiciel KBS.

Starsze pokolenia z czasem będą ustępować miejsca młodszym, wychowanym już na smartfonach i tabletach. Pozyskanie tej właśnie grupy klientów stanowi, w zgodnej opinii uczestników sopockiej konferencji, jedno z najważniejszych zadań dla bankowości spółdzielczej. Mariusz Kumorek uważa, że z uwagi na tych właśnie klientów bankowość mobilna powinna być wdrożona w każdym banku spółdzielczym. Dotyczy to w szczególności placówek mających swą siedzibę na obszarach wiejskich i w niewielkich gminach, w których cały czas trwa migracja młodych mieszkańców do metropolii. - Kiedy lokalne banki spółdzielcze mają szansę pozyskać kolejne pokolenie klientów? Z reguły wówczas, gdy mają 13-14 lat. Później oni opuszczają swój region, wyjeżdżają do szkoły, na studia - przypomniał przedstawiciel Krakowskiego Banku Spółdzielczego. Młode pokolenie charakteryzuje również... niecierpliwość, której efektem bywa niesolidne wywiązywanie się ze zobowiązań pieniężnych. - Współczesny młody człowiek z reguły na nic nie ma czasu. Jeżeli wykonanie przelewu nie będzie do maksimum uproszczone, to taki klient z reguły będzie płacił nieterminowo, wtedy kiedy znajdzie czas na złożenie dyspozycji - podkreślił Dariusz Kumorek. Z tej przyczyny banki spółdzielcze powinny położyć szczególny nacisk na udostępnienie takich funkcji, jak płatności natychmiastowe czy też łatwe i szybkie nabywania usług masowych, w rodzaju założenia lokaty czy nabycia karty kredytowej. Konieczność upowszechnienia platform mobilnych nie jest jednak tylko wynikiem dostosowywania się do potrzeb młodego pokolenia. Uczestnicy debaty wskazywali również na możliwość poszerzania oferty banków poprzez wprowadzanie w kanale mobilnym nowych produktów - zarówno oferowanych przez sam bank, jak i partnerów zewnętrznych. Przykładem takich dodatkowych usług, nabywanych jednym kliknięciem przez aplikację mobilną, mogą być bilety na wszelkiego rodzaju usługi komunikacyjne - od płatnego parkowania i środków komunikacji miejskiej aż po kolej czy samoloty.

nbs.2016.06.foto.055.a.400xOd lewej: Piotr Brewiński, Mariusz Kumorek, Tomasz Leszczyński, Miłosz Brakoniecki

Specjalizacja sposobem na redukcje

Przemiany dokonujące się we współczesnej bankowości najbardziej dotkliwie odczuwają pracownicy. Dane przytoczone przez prof. Gostomskiego nie pozostawiają złudzeń: tylko na przestrzeni ostatnich 15 lat na terenie Niemiec przestały funkcjonować aż 773 banki spółdzielcze, co stanowiło 43% całego sektora. Spośród funkcjonujących placówek ubyło aż 1217, czyli 9% wszystkich punktów obsługi klienta prowadzonych przez bankowość spółdzielczą. Wprawdzie dysproporcja pomiędzy liczbą zlikwidowanych instytucji i placówek bankowych potwierdza, iż proces ten w przeważającej części był wynikiem fuzji i przejęć - nie zmienia to jednak faktu, iż redukcje w sektorze bankowym stały się zjawiskiem powszechnym. Tylko pomiędzy 2007 i 2014 r. grono europejskich bankowców zmniejszyło się o ponad 400 tys. osób - z 3 mln 316 tys. do 2 mln 889 tys. Nic też nie zapowiada zmiany tej tendencji, wręcz przeciwnie; analitycy Raiffeisen Banku wyliczyli, że w ciągu trzech najbliższych lat niemieckie banki spółdzielcze zredukują ponad 2500 placówek stacjonarnych. Mariusz Kumorek wysunął tezę, że analogiczny proces czekać nas może również i nad Wisłą; jego zdaniem, obecnie banków spółdzielczych jest zbyt dużo. W jaki sposób można choć w części powstrzymać nieuniknione w dalszej perspektywie redukcje pracowników? Skutecznym sposobem jest zwiększanie ich kompetencji. - Poziom wiedzy się zwiększa; dziś żeby przekonać klienta do ciekawych produktów doradca musi dysponować lepszą wiedzą aniżeli klient, tymczasem ten ostatni jest świetnie poinformowany - podkreślił prof. Gostomski.

 

Udostpnij artyku: