Technologie: Krok po kroku

BANK 2014/07-08

Przedstawiciele administracji rządowej zauważają rosnącą rolę płatności bezgotówkowych. I zamierzają je promować.

Przedstawiciele administracji rządowej zauważają rosnącą rolę płatności bezgotówkowych. I zamierzają je promować.

Marcin Złoch

Rozwój płatności bezgotówkowych nie powinien znajdować się jedynie w gestii tzw. rynku finansowego. Ważną rolę powinna tu odgrywać administracja. A póki co z udziałem instytucji rządowych w upowszechnianiu rozliczeń bezgotówkowych nie jest najlepiej. – Brak jest stosownych przepisów i regulacji, administracja nie nadąża za dynamicznym rozwojem rynku płatności. Urząd nie może być ostatnim bastionem gotówki w mieście. Administracja powinna uprawdopodabniać płatności bezgotówkowe, zachęcać do nich, kreować – twierdzi Aleksander Naganowski, Head of Busines Development Poland w MasterCard Europe.

Prace trwają

Oczywiście przedstawiciele administracji zauważają rosnącą rolę płatności bezgotówkowych. Paweł Bułgaryn, koordynator prac Wydziału Systemów i Usług Płatniczych w Departamencie Rozwoju Rynku Finansowego Ministerstwa Finansów, poinformował podczas konferencji „Płatności mobilne”, że we wprowadzanej nowej wersji portalu e-podatki znajdzie się moduł płatności bezgotówkowych. Dodał też, że trwa analiza projektu obniżenia progu rozliczeń gotówkowych z obecnego 15 tys. euro. Jednak wymaga to zmiany ustawy o swobodzie działalności gospodarczej.

W rekomendacjach „E-koalicji na rzecz obrotu bezgotówkowego i mikropłatności” można przeczytać, że limit dla transakcji gotówkowych ustalony w ustawie o swobodzie prowadzenia działalności gospodarczej na kwotę równowartości 15 tys. euro wydaje się zdecydowanie za wysoki w realiach polskiego systemu finansowego. Biorąc pod uwagę obowiązek posiadania przez podmiot prowadzący działalność gospodarczą rachunku bankowego, należałoby zastanowić się, co zrobić, aby większość płatności dokonywana przez przedsiębiorcę odbywała się bezgotówkowo. Zdecydowane obniżenie tego limitu, np. do kwoty 1 tys. euro, z pewnością przyczyniłoby się do zwiększenia wolumenu transakcji bezgotówkowych, a w efekcie ograniczenia szarej strefy. Rozważenia wymaga także wprowadzenie takich limitów dla osób fizycznych czy obowiązku płatności bezgotówkowej od określonego pułapu kwotowego w przypadku nabywania dóbr lub towarów luksusowych.

– W Polsce mamy do czynienia z kultem gotówki. 70 proc. operacji kartowych to wypłaty z bankomatów. Dodatkowo nasycenie terminalami płatniczymi mogłoby być większe, każdy przecież zna problem poszukiwania bankomatu, żeby zapłacić za zakupy – zauważa Paweł Bułgaryn

Efektem zwiększenia liczby płatności bezgotówkowych będzie zmniejszenie szarej strefy gospodarki. A w 2014 r. to, według Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową, blisko 19,5 proc. gospodarki, czyli ok. 364 mld zł.

– Przyjmuje się ze jednym ze sposobów likwidacji szarej strefy jest upowszechnianie transakcji bezgotówkowych, to nie kluczowy ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: