Temat numeru: Karty postępu

BANK 2010/02

Z prof. dr. Remigiuszem Kaszubskim, dyrektorem w Związku Banków Polskich, rozmawia Janusz Grobicki

Z prof. dr. Remigiuszem Kaszubskim, dyrektorem w Związku Banków Polskich, rozmawia Janusz Grobicki

Dlaczego przyrost liczby kart płatniczych w Polsce od kilku już lat ma charakter liniowy, a liczba transakcji wzrasta zaledwie o 1,5 proc?

Wynika to z dysproporcji między liczbą kart debetowych a kartami kredytowymi – obciążeniowymi. Zdecydowaną większość kart stanowią debetowe, które co do zasady służą posiadaczowi do podejmowania gotówki z bankomatów. Jednak warto podkreślić, że pod względem liczby wydanych kart kredytowych jesteśmy na trzecim miejscu w Europie. Jeśli popatrzymy na to z tej perspektywy, dynamika wydawania kart kredytowych, które co do zasady służą wyłącznie do płatności w POS-ach, będzie rosła bardzo szybko. Będziemy mieli więcej płatności bezgotówkowych. Oczywiście można, posługując się kartą kredytową, podjąć gotówkę z bankomatu, ale wtedy koszt takiej operacji – poprzez konieczność naliczania odsetek – jest znacznie wyższy. W 2009 r. po raz pierwszy liczba transakcji bezgotówkowych była większa od transakcji gotówkowych, czyli zrealizowaliśmy więcej płatności kartami niż operacji pobrania pieniędzy z bankomatów.

Skąd ta zmiana?

Przede wszystkim świadczy to o zachodzącej na rynku zmianie pokoleniowej i lepszej edukacji właścicieli kart. Ludzie zrozumieli, że transakcja bezgotówkowa jest bezpieczna, szybka i wygodna. Łatwa kontrola wydatków to dodatkowy atut płatności bezgotówkowych. Gotówka jest droga, płaci się nią wolniej i w zasadzie generuje dodatkowe, nieuzasadnione koszty.

Czy rację mieli eksperci, którzy rok temu straszyli wzrostem ryzyka związanym z szybkim rozpowszechnieniem się kart kredytowych?

Eksperci nie przewidzieli, że Polska będzie zielonym punktem na mapie, w morzu czerwieni krajów borykających się ze spadkiem PKB. Wzrost gospodarczy spowodował, że Polacy nie odczuli skutków światowego kryzysu gospodarczego. W naszym przypadku możemy mówić o dekoniunkturze i spowolnieniu gospodarczym, a nie o kryzysie. W związku z tym, mimo pewnej obawy wielu z nas o stabilność naszego zatrudnienia, a więc również o stałe dochody – Polacy wierzą, że przyszłość będzie w miarę pozytywna. Oznacza to, że jesteśmy bardziej ostrożni, ale ewidentnie nie ma u nas oznak takiego strachu przed przyszłością jak u obywateli krajów dotkniętych kryzysem.

Jednak czy banki nie powinny być bardziej ostrożne?

Banki są ostrożne. Udzielenie kredytu w tej chwili (wszystko jedno, czy mówimy o kredycie w rachunku, czy związanym z rachunkiem karty kredytowej) jest poprzedzone znacznie dokładniejszą weryfikacją wnioskodawcy. W tym zakresie, szczególne znaczenie ma współpraca banków z Biurem Informacji Kredytowej. Uważam, że wszystkie powinny korzystać w najszerszym zakresie z raportów BIK, ponieważ jest to najlepsze i najszybsze źródło informacji o potencjalnym ryzyku związanym z wydaniem konkretnemu posiadaczowi karty kredytowej.

Czy banki w Polsce nie traktują kart i płatności bezstykowych ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: