Temat numeru: Piękne i rozwojowe

BANK 2012/01

Z Henrykiem Pietraszkiewiczem, prezesem FM Banku, o bankowości dla mikrofirm rozmawia Grzegorz Brudziński

Z Henrykiem Pietraszkiewiczem, prezesem FM Banku, o bankowości dla mikrofirm rozmawia Grzegorz Brudziński

Józef Schumpeter, prorok innowacyjności i przedsiębiorczości, przeszedł do historii myśli ekonomicznej stwierdzeniem „małe jest piękne”. Czy można sobie wyobrazić polską gospodarkę bez najmniejszej grupy przedsiębiorstw?

– Jest to nie możliwe. Bo blisko połowa polskiego PKB, który powstaje w sektorze przedsiębiorstw pochodzi właśnie z grupy mikro i małych firm. Jeśli spojrzymy na inny ważny wskaźnik ekonomiczny – zatrudnienie, to także i tu rysuje się podobny obraz. Najmniejsze firmy są pracodawcą dla niemal połowy pracowników całego sektora przedsiębiorstw. Jeśli mówimy o rozwoju gospodarczym i promocji zatrudnienia, to dyskusję powinniśmy zaczynać w tym miejscu

Ta grupa ma jednak swoją specyfikę.

– Choć liczba mikrofirm czy raczej mikroprzedsiębiorców jest stabilna na przestrzeni lat, to z roku na rok zmienia się ich struktura. Rocznie powstaje blisko 200 tys. najmniejszych podmiotów gospodarczych i tyle samo mniej więcej wygasza, z różnych względów, swoją działalność, a część znika, bo niestety nie poradziła sobie na rynku. Inni natomiast rosną w siłę i awansują do segmentu małych firm. Mamy także i takich, którzy na dłużej pozostaną w tej kategorii „wagowej”. Wspólną bolączką za to jest utrudniony dostęp do finansowania.

Jest to bariera, którą szczególnie boleśnie odczuwają start-upy, czyli firmy, które mają przede wszystkim pomysł na biznes i niezwykle krótką historią działania nieprzekraczającą półtora roku. Zwykle nie dysponują też aktywami, które mogą zostać użyte jako zabezpieczenie dla uzyskania kredytu bankowego. Nie dziwmy się zatem, że kwestia poręczeń jest tu aż tak kluczowa.

Dodajmy przy tym – mądrego systemu poręczeń. Bez względu na bieżące wydarzenia gospodarcze zawsze będą pojawiały się osoby, które za swój cel życiowy wybiorą założenie i prowadzenie własnej firmy. Często jest to firma rodzinna. Zadaniem regulatorów polskiej gospodarki jest przyjść im z pomocą. Dlatego kondycja i tempo rozwoju mikrofirm będzie funkcją m.in. mądrze i efektywnie działającego systemu poręczeń kredytowych.

Usuwanie barier należałoby jednak zacząć od zmiany segmentacji małych przedsiębiorców czy właścicieli start-upów, którzy zwykle wraz z pracownikami najemnymi trafiają w bankach na ogół do pionów odpowiedzialnych za bankowość detaliczną. Nawet jeśli ich łączy poziom dochodów, to różnic jest znacznie więcej.

– Dotykamy tutaj bardzo istotnej kwestii. Rzeczywiście jest to zbyt daleko idące uproszczenie. Mówię to z perspektywy mojego 20-letniego doświadczenia w bankowości, a zajmowałem się przecież współpracą zarówno z klientami indywidualnymi, jak i korporacyjnymi.

Zarówno z tymi największymi, jak i z firmami, które dopiero rozpoczynają działalność. Te różnice są rzeczywiście bardzo istotne. Proszę spojrzeć chociażby na proces obsługi wniosku kredytowego – w przypadku klienta indywidualnego jest on bardzo szybki, bo w dużym stopniu może być zautomatyzowany. Wystarczy, aby potencjalny kredytobiorca przedstawił wiarygodne zaświadczenie o dochodach z miejsca pracy, aby jego wniosek mógł być dalej przetwarzany. W efekcie bardzo szybko podejmowana jest decyzja, bez względu na to, czy będzie ona pozytywna, czy negatywna.

Zupełnie z innymi procedurami mamy do czynienia w przypadku najmniejszego nawet klienta korporacyjnego. Tu zawsze rozpatrywanie wniosku zaczyna się od sprawdzenia podawanych przez klienta danych o wynikach firmy, czyli o jej przychodach, kosztach czy zobowiązaniach. Dodatkowo dochodzi analiza sytuacji finansowej jej właściciela, a niekiedy niezbędna jest jeszcze wizyta w jego firmie i osobista rozmowa. Dostrzegamy tutaj wyraźny zwrot w stronę bankowości relacyjnej.

Może zmiany w podejściu branży następują za wolno?

– Jeśli tak, to zapewne przyczyniła się do tego praktyka instytucji finansowych oraz podejście naszego świata akademickiego. Odnoszę wrażenie, że nasze uczelnie ekonomiczne zdecydowanie za mało uwagi poświęcają tematyce analiz i badań segmentu małych i mikroprzedsiębiorstw. W pierwszej kolejności należy poddać ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: