Temat numeru: W poszukiwaniu źródeł

BANK 2009/05

Po problemach z opcjami walutowymi mnożą się narzekania na niechęć banków do udzielania kredytów. Wraca kwestia podnoszenia marż kredytów, a także rosnących opłat i prowizji, którymi banki obciążają klientów. Kwestie te jednak trzeba rozpatrywać razem z wynikami banków, które (życzylibyśmy sobie), by były jak najlepsze. Trzeba też szukać nowych źródeł przychodów.

Po problemach z opcjami walutowymi mnożą się narzekania na niechęć banków do udzielania kredytów. Wraca kwestia podnoszenia marż kredytów, a także rosnących opłat i prowizji, którymi banki obciążają klientów. Kwestie te jednak trzeba rozpatrywać razem z wynikami banków, które (życzylibyśmy sobie), by były jak najlepsze. Trzeba też szukać nowych źródeł przychodów.

Nasze banki w zeszłym roku raczej sporadycznie były obiektem pochwał i zachwytu ze strony klientów. Z tego punktu widzenia to wyjątkowo niewdzięczna branża. Wszystko jednak, co ma silny związek z pieniędzmi, budzi emocje. Miały one chwilę oddechu, gdy tłumy klientów szturmowały oddziały w polowaniu na „tanie” kredyty, szczególnie te we frankach i płaciły za ulokowane u nich środki po 7-9 procent. W okresie prosperity w gospodarce narzekania na wysokie opłaty i prowizje nie były aż tak głośne, bo liczył się tylko kredyt. Tani i szybki, bo ceny mieszkań rosły i każdy spieszył się, by zdążyć przed kolejną zwyżką.

Zarabiać, ale na czym?

Teraz sytuacja się zmieniła. Tani kredyt hipoteczny, szczególnie ten udzielany we frankach, okazał się wcale nie taki tani i dla wielu kłopotliwy. Z kolei nowych kredytów hipotecznych banki udzielają niechętnie, stosując zaostrzone procedury i zdecydowanie wyższe wymagania w zakresie zdolności kredytowej oraz podwyższając marże. Sukcesywnie maleją przy tym odsetki od lokat, a opłaty związane z prowadzeniem rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowego – wciąż rosną.

Banki bronią się przed zarzutami, słusznym zresztą, argumentem, że muszą zarabiać, a zarabianie w czasie kryzysu wcale nie jest łatwe. Przede wszystkim dlatego, że słabnąca kondycja wielu firm oraz gospodarstw domowych odbiera bankom dotychczasowe źródła przychodów, z których korzystały w czasie gospodarczego prosperity. Na dodatek banki muszą dbać o bezpieczeństwo swoje i klientów – „jakość” pożyczek i kredytów nie może przechodzić w „ilość”, a stosowane zabezpieczenia w okresie regresu gospodarczego muszą być szersze i budowane na twardych finansowych podstawach. Banki bronią się przed zarzutami o „drożyznę” ostrzegając wręcz, że kredytów będzie mniej. Ponad połowa banków ankietowanych przez NBP zaostrzyła politykę kredytową w I kw. 2009 r. Ze względu na ryzyko związane z przyszłą sytuacją gospodarczą, instytucje finansowe zapowiadają dalsze znaczne zaostrzanie polityki w odniesieniu zarówno do kredytów dla przedsiębiorstw, jak i gospodarstw domowych, wynika z raportu NBP pt. „Sytuacja na rynku kredytowym”.

Według banku centralnego podaż kredytu nadal spada. Pomimo że RPP tnie stopy procentowe, odsetki od kredytów złotowych muszą być utrzymywane na relatywnie wysokim poziomie. Natomiast konieczność zakończenia „wojny depozytowej”, przejawiająca się w obniżaniu oprocentowania lokat w kolejnych bankach, przy niedoborze kapitałów na prowadzenie akcji kredytowej sprawiają, że z zyskami banków jest i będzie krucho, a w niektórych instytucjach można spodziewać się strat. Z szacunków analityków 9 biur maklerskich (IDM, Ipopema Securities, Erste Bank, Citigroup, ING Securities, DI BRE Banku, Millennium DM, UniCredit CAIB, DM BZ WBK) wynika, że zysk netto 9 największych banków notowanych na warszawskim parkiecie (nie licząc włoskiego UniCredit) skurczy się w I kwartale do niespełna 1,6 mld zł. W analogicznym okresie ub.r. banki zarobiły ponad 3,4 mld zł.

Mniejsi też sobie radzą

Można przypuszczać, że w obecnej trudnej sytuacji gospodarczej najlepiej wypadną ci, którzy ewentualne straty nadrobią skalą prowadzonej działalności, a więc banki największe, takie jak np. PKO BP Bank Polski, Bank Pekao SA, Bank BGŻ itd. Z większymi problemami stykać się mogą banki mniejsze i średniej wielkości. Pokazuje to m.in. przykład Banku BPH, gdzie na skutek głównie utworzenia 32 mln zł rezerwy na koszty redukcji zatrudnienia o blisko 500 osób, poniósł w I kwartale br. stratę w wys. 33,8 mln złotych. I być może słuszna okaże się ostrożna taktyka prezesa Józefa Wancera, który kontynuując rozwój we wszystkich praktycznie segmentach bankowości, wprowadzi ostrożną politykę kredytową zmierzającą do zmniejszenia ekspozycji na ryzyka. – Mogę śmiało odpowiedzieć, że zdajemy egzamin z kryzysu, opieramy się o stabilny współczynnik wypłacalności i nadal udzielamy pożyczek – komentuje sytuację swojego banku w ciągu 3 ostatnich miesięcy Mariusz Grendowicz, prezes BRE Banku (wywiad z nim publikujemy w rubryce „Rozmowa w BANK-u). Wyniki osiągnięte w I kwartale br. przez BRE Bank są już istotnie bardziej napawające optymizmem, niż te w ostatnim kwartale ubiegłego roku, na co korzystny wpływ miało m.in. rozwiązywanie kwestii portfela opcji.

Niekiedy znajdująca uzasadnienie w podobnej jak obecna sytuacji rynkowej reguła, że im mniejszy bank, tym większe może mieć problemy z osiągnięciem dobrego wyniku – ulega zawieszeniu. W I kwartale 2009 roku przychody operacyjne wyniosły 130,8 mln zł, w porównaniu do 99,7 mln zł uzyskanych w I kwartale 2008 roku (wzrost o 31 proc.). Wynik finansowy brutto Nordea Banku wyniósł w I kwartale 2009 roku prawie 36,4 mln zł, w porównaniu do 34 mln zł uzyskanych w analogicznym okresie roku ubiegłego (wzrost o 7 proc.). Netto zamknął się kwotą 26,5 mln zł, podczas ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: