Temat walut na wokandzie spotkania G7. Euro wzmocnione

Komentarze ekspertów

Podczas spotkania szefów państw Grupy G7 poruszano temat kursów walutowych, co wskazuje, że mocny dolar jest, szczególnie dla władz USA, powodem do niepokoju. Euro wyraźnie zyskało wczoraj na wartości. Złoty pozostaje relatywnie stabilny. Nie poprawia swojej pozycji wobec koszyka walut. Potencjał deprecjacji jest ograniczony.

Podczas spotkania szefów państw Grupy G7 poruszano temat kursów walutowych, co wskazuje, że mocny dolar jest, szczególnie dla władz USA, powodem do niepokoju. Euro wyraźnie zyskało wczoraj na wartości. Złoty pozostaje relatywnie stabilny. Nie poprawia swojej pozycji wobec koszyka walut. Potencjał deprecjacji jest ograniczony.

Na początku tygodnia złoty pozostaje słaby w reakcji na brak postępów w kwestii rozwiązania problemu Grecji, rosnących rentownościach obligacji (10-letnie papiery są już na poziomie 3,15 proc.) oraz zaostrzającemu się napięciu na linii Moskwa-Kijów. Kurs EUR/PLN ponownie testuje 200-sesyjną średnią ruchomą (okolice 4,17) i dociera w pobliże maksimów odnotowanych na niepłynnym rynku w czwartek (4,18-4,19). W relacji do tracącego na świecie dolara polska waluta nieznacznie zyskała na wartości. Podobna sytuacja miała miejsce w przypadku franka (CHF/PLN pozostał poniżej 4,00) i funta (poniżej 4,70). Daje to realne podstawy by sądzić, że deprecjacja złotego nie ma charakteru panicznej wyprzedaży i, zgodnie z założeniem, rodzima waluta nie straci już wiele w perspektywie najbliższych kilku tygodni. Pozytywny odczyt indeksu wskaźników wyprzedzających Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (Composite Leading Indicator, CLI) - w kwietniu nastąpił wzrost do najwyższego poziomu od czerwca 2008 r. (100,75 pkt) - nie dał wczoraj złotemu wsparcia. W drugiej połowie sesji dominowali kupujący europejską walutę.

Na konferencji prasowej po spotkaniu liderów Grupy G7 A. Merkel i F. Holland potwierdzili gotowość zaostrzenia sankcji wobec Rosji, jeśli dojdzie do ponownej eskalacji sytuacji na wschodzie Ukrainy oraz w sytuacji dalszego dozbrajania przez Moskwę rebeliantów z Donbasu. Grupa jednogłośnie uznała aneksję Krym za nielegalną. Merkel podkreśliła, że w tej kwestii nie było różnicy zdań. Jest to wyraźne zaostrzenie tonu europejskich liderów przed planowaną na 22 czerwca decyzją dotyczącą dalszych losów, obowiązujących od roku, restrykcji wobec Rosji. Kraje Grupy pozostają otwarci na współpracę z Moskwą w kwestiach dotyczących Iranu oraz zmian klimatycznych.

W kwestii, która spowodowała na początku dnia sporo zamieszania, tj. rzekomego stwierdzenia prezydenta B. Obamy, że mocny dolar jest problemem, dowiedzieliśmy się jedynie tyle (od premiera Włoch M. Renziego), że liderzy omawiali temat wyraźnie zmienionej w ostatnim czasie relacji euro do dolara pod kontem ich wpływu na światowy handel. Biały Dom, a później sam B. Obama, zdementowali przecieki dotyczące wypowiedzi o dolarze.

Damian Rosiński
Dom Maklerski AFS

Udostępnij artykuł: