To już koniec podwyżek stóp procentowych w Polsce? Zdania członków RPP podzielone

Gospodarka

Rada Polityki Pieniężnej w środę podwyższyła stopy procentowe po raz 11. z rzędu - tym razem o 25 pb, do 6,75% w przypadku głównej stopy referencyjnej. W komentarzach do tej decyzji jedni członkowie RPP mówią o końcu cyklu podwyżek stóp na tym poziomie, inni z kolei wskazują na konieczność dalszego zacieśniania polityki pieniężnej.

Stopy procentowe, wykres i pieniądze
Fot. stock.adobe.com/shake_pl

Rada Polityki Pieniężnej w środę podwyższyła stopy procentowe po raz 11. z rzędu - tym razem o 25 pb, do 6,75% w przypadku głównej stopy referencyjnej. W komentarzach do tej decyzji jedni członkowie RPP mówią o końcu cyklu podwyżek stóp na tym poziomie, inni z kolei wskazują na konieczność dalszego zacieśniania polityki pieniężnej.

Jeśli potwierdzi się oczekiwanie co do obniżania się inflacji miesiąc po miesiącu po wakacjach, to być może okaże się, że środowa podwyżka stóp procentowych była ostatnią w tym cyklu, uważa członek RPP Henryk Wnorowski.

Koniec cyklu podwyżek stóp procentowych jest bardzo bliski, być może okaże się, że środowa podwyżka była ostatnią w tym cyklu.

"Z całą pewnością jesteśmy w stanie sporo przewidzieć. Wielokrotnie zapowiadałem, że po wakacjach inflacja w Polsce będzie się obniżać. Jestem głęboko przekonany, że odczyt sierpniowy był najwyższym z bieżącego roku. Oczekujemy, że w miesiącach powakacyjnych będziemy mieli obniżenie inflacji miesiąc po miesiącu. Jeśli to się potwierdzi, to myślę, że koniec cyklu podwyżek stóp procentowych jest bardzo bliski, być może okaże się, że środowa podwyżka była ostatnią w tym cyklu. To, nad czym możemy się zastanawiać, to jest początek roku, bo w styczniu zawsze rosną ceny dóbr oferowanych przez monopolistów naturalnych, a w tym roku sytuacja jest szczególna" - powiedział Wnorowski w rozmowie z Radiem Maryja.

Inflacja konsumencka w Polsce

"Mieliśmy sierpniowy tak zwany szybki odczyt inflacji, kiedy przebiła ona po raz pierwszy 16%. W takiej sytuacji, kiedy inflacja rośnie, trudno o inne decyzje. Przewodniczący Rady Polityki Pieniężnej podczas swojej konferencji użył takiego terminu, że znajdujemy się na płaskowyżu. Jakby nie patrzeć, zbliżamy się do końca cyklu podwyżek i on nie będzie taki ostry, tylko jest bardzo łagodzony" - dodał Wnorowski.

Inflacja konsumencka wyniosła w sierpniu 16,1% r/r (według wstępnych danych).

Podczas czwartkowej konferencji prasowej prezes Narodowego Banku Polskiego (NBP) i przewodniczący RPP Adam Glapiński mówił, że - sądząc po wypowiedziach członków Rady - na posiedzeniu w październiku będzie rozważała brak podwyżki albo podwyższenie stóp procentowych o 25 pb.

Czytaj także: Adam Glapiński, prezes NBP: inflacja nadal rośnie, widoczne oznaki spowolnienia w gospodarce; będą kolejne podwyżki stóp procentowych?

Później członek RPP Ireneusz Dąbrowski stwierdził, że analiza danych wskazuje, iż wrześniowa podwyżka o 25 pb była ostatnią - cykl podwyżek stóp procentowych zakończył się.

Kotecki z RPP: przy małych podwyżkach stóp, może ich być potrzeba łącznie nawet 20

Główna stopa procentowa w Polsce może wzrosnąć nawet w okolice 10% (wobec 6,75% obecnie), a jeśli kontynuowane będą obecne niewielkie podwyżki, to ich łączna liczba może sięgnąć nawet 20 (wobec 11 dotychczas), uważa inny członek RPP Ludwik Kotecki.

"Inflacja bazowa kształtuje się w tej chwili na poziomie 10%. Czyli mamy tutaj mniej więcej odpowiedź na pytanie, w jakich okolicach ta stopa procentowa powinna się znaleźć, żeby rzeczywiście hamować inflację bardziej skutecznie" - powiedział Kotecki z rozmowie z TVN24.

Czytaj także: Joanna Tyrowicz, nowa członkini RPP: sytuacja gospodarcza woła o podwyżki stóp procentowych >>>

Zapytany, czy dojdziemy do stóp rzędu 10%: "Obawiam się, że niestety tak. Te, podwyżki są za małe."

Już mamy 11 podwyżek. Obawiam się, że skończymy być może na 20, tylko takich bardzo malutkich.

"Ale powoli będziemy zmierzać właśnie w tę stronę. Wydaje się, że lepszym podejściem byłyby zdecydowane podwyżki wcześniej w tym roku" - stwierdził członek Rady.

Jego zdaniem, będziemy mieli do czynienia z problemem inflacji dwucyfrowej przez wiele lat. Z dwójką na początku przyszłego roku, potem powinna się obniżyć.

Kotecki: inflacja nie obniży się poniżej 10% r/r do końca 2024 roku

Inflacja konsumencka nie obniży się poniżej poziomu 10% r/r do końca 2024 r., uważa Ludwik Kotecki.

"Wchodzimy w bardzo silne spowolnienie gospodarcze, więc to środowisko dla wzrostu inflacji jest ograniczone. […] Natomiast niestety nie zejdziemy z inflacją poniżej 10%, a to jest bardzo wysoka inflacja. […] Obawiam się, że nie zejdziemy do końca 2024 roku" - powiedział Kotecki z rozmowie z TVN24.

Inflacja konsumencka wyniosła w sierpniu 16,1% r/r (według wstępnych danych).

Kotecki z RPP: w I kwartale 2023 r. obawiam się ujemnej rocznej dynamiki PKB

Wzrost PKB w 2023 r. będzie "dużo, dużo niższy" niż zakładane w projekcie ustawy budżetowej 1,7%, zaś w I kw. 2023 r. możliwa jest ujemna roczna dynamika PKB, uważa Ludwik Kotecki.

"W drugim kwartale już PKB spadło [w ujęciu kw/kw]. To już bardzo niepokojący sygnał, że jednak spowolnienie przyjdzie. Ja się najbardziej boję czwartego i pierwszego kwartału - myślę, że będziemy widzieć, szczególnie w I kwartale przyszłego roku, ujemne roczne dynamiki PKB - już nie kwartalne - czyli recesję" - powiedział Kotecki z rozmowie z TVN24.

W II kw. 2022 r. PKB (niewyrównany sezonowo, ceny stałe średnioroczne roku poprzedniego) wzrósł o 5,5% r/r w II kw. 2022 r. wobec 8,5% wzrostu r/r w poprzednim kwartale. W ujęciu wyrównanym sezonowo (w cenach stałych przy roku odniesienia 2015) PKB w II kw. br. zmniejszył się realnie o 2,1% w porównaniu z poprzednim kwartałem i był wyższy niż przed rokiem o 4,7%.

"Założenia makroekonomiczne są prawdopodobnie zbyt optymistyczne. Tam jest wzrost na poziomie prawie 2%. Wydaje się dzisiaj, że nasz wzrost w przyszłym roku będzie dużo, dużo niższy" - stwierdził także Kotecki.

W projekcie przyszłorocznego budżetu założono, że wzrost PKB wyniesie 4,6% w tym roku i spowolni do 1,7% w przyszłym roku.

Jak wynika z centralnej ścieżki lipcowej projekcji inflacyjnej Narodowego Banku Polskiego (NBP), wzrost PKB sięgnie 4,7% w tym roku, a następnie spowolni do 1,4% 2023 r., zaś w kolejnym roku wyniesie 2,2%. W poszczególnych kwartałach wzrost PKB - według centralnej ścieżki projekcji - będzie kształtował się następująco:

Rok 2022: 5,5% w II kw., 3,3% w III kw. i 1,9% w IV kw.

Rok 2023: 0,5% w I kw., 0,9% w II kw., 1,9% w III kw. i 2,2% w IV kw.

Rok 2024: 2,3% w I kw., 2,3% w II kw., 2,2% w III kw. i 2% w IV kw.

Kochalski: wzrosło prawdopodobieństwo zakończenia cyklu podwyżek stóp procentowych

Przestrzeń do dalszych podwyżek stóp proc. znacząco zmalała, a po wrześniowej podwyżce wzrosło prawdopodobieństwo braku zmian stóp w październiku - powiedział z kolei agencji Reuters członek RPP Cezary Kochalski.

"(...) Przestrzeń do dalszych podwyżek stóp znacząco zmalała, a prawdopodobieństwo zakończenia cyklu podwyżek wzrosło. Po wrześniowej decyzji RPP prawdopodobieństwo braku zmian stóp w październiku wzrosło" - powiedział cytowany przez Reutersa Kochalski.

Członek RPP nie wykluczył perspektywy cięcia stóp proc. w 2023 r., ale jego zdaniem będzie to zależeć od skali spowolnienia gospodarczego i oczekiwanego spadku inflacji.

Według Kochalskiego inflacja w III kw. oscylować będzie wokół 16 proc. i będzie nieco niższa w IV kw.

Źródło: ISBnews
Udostępnij artykuł: