Toksyczne opcje wróciły

Komentarze ekspertów

Włochy tworzą fundusz wsparcia dla instytucji finansowych. W Grecji trwa ocena pakietu reform. W Polsce wciąż deflacja, już niemal 1%. Na rynku znów pojawiły się opcje walutowe, 2008 rok nie nauczył nas wiele.

We Włoszech powstaje fundusz mający na celu zabezpieczyć sektor bankowy przed upadłościami. Swoim działaniem ma trochę przypominać nasz rodzimy Bankowy Fundusz Gwarancyjny. Wysokość środków w funduszu ma wynieść początkowo 5 mld euro by zabezpieczyć podmioty przed bankructwem. O tym jak duży jest to problem świadczyły pikujące w dół akcje banków na giełdzie. Informacje o powstaniu takiej rezerwy wyraźnie uspokoiły sytuację. Gdyby doszło do kryzysu bankowego w tak dużej gospodarce jak włoska z pewnością odbiłoby się to wyraźnie na notowaniach europejskiej waluty.

W Grecji trwają dyskusje na temat pierwszego pakietu reform i ich oceny. Problemem tego kraju jest obecnie konieczność generowania nadwyżki budżetowej. Nadwyżka ta generowana jest kosztem kolejnych obciążeń podatków. W rezultacie spada konsumpcja a wzrost gospodarczy jest mizerny. Ograniczenia w przepływie kapitału mają negatywny wpływ na inwestycje. MFW już raz przyznał się do błędu, że zbyt restrykcyjne wymagania dotyczące Grecji wpędziły ją w jeszcze głębszą recesję. Ciekawe czy i tym razem ponowiony zostanie ten błąd. Grecja na szczęście jest na tyle małym krajem, że jej problemy nie destabilizują już kursu euro, gdyż rynki powoli się do nich przyzwyczaiły.

Wczoraj poznaliśmy odczyt inflacji dla Polski. W ciągu roku ceny spadły o 0,9%. Jest to głównie pochodna spadków cen surowców w tym głównie ropy naftowej. Koszt transportu jest ważnym elementem wpływającym na poziom cen. Nie należy zapominać, ze jeżeli dojdzie do powrotu cen ropy do poziomów typu 100 dolarów, jak przed tymi spadkami to najprawdopodobniej powróci wyraźna wieloprocentowa inflacja.

Bank inwestycyjny Goldman Sachs poszedł na ugodę w sprawie swojej działalności na rynku z 2008 roku. Kara za handel paczkami aktywów, w których chowane były instrumenty o znacznie większym ryzyku, wyniosła imponujące 5,6 mld dolarów.

Wydawać by się mogło, że tzw. toksyczne opcje walutowe to tylko wspomnienie 2008 roku i coś o czym czytać będziemy w podręcznikach do ekonomii. Jak się okazuje menadżerów skłonnych wierzyć, że znaleźli cudowne rozwiązanie swoich problemów nie brakuje. Na początku roku, gdy euro i dolar osiągały kolejno 4,50 zł i 4,15 zł pojawił się problem u importerów. Przy tak wysokich kursach i opłacalności kilkanaście groszy niżej udało się zbić cenę przy pomocy opcji. Gdy jednak kursy wróciły pojawiły się straty i to wyraźnie przewyższające wcześniejsze oszczędności.

Dzisiaj warto zwrócić uwagę na następujące dane:

  • 10:30 – Wielka Brytania – inflacja konsumencka.

Maciej Przygórzewski,
Internetowykantor.pl, Walutomat.pl

Udostępnij artykuł: