Transformacja ekologiczna wywołuje inflację, a ta hamuje transformację

ESG / Gospodarka

Rosnące ceny ropy naftowej i gazu nie są impulsem dla inwestycji w te obszary. Powodem jest polityka klimatyczna rządów. Koncerny naftowe obawiają się dalszych restrykcji, co sprawia, że trudno jest ocenić opłacalność inwestycji w poszukiwanie i eksploatację nowych złóż, pisze Witold Gadomski.

słupki monet z drzewkami na górze, mężczyzna dokładający drzewko
Fot. stock.adobe.com / mihacreative

Rosnące ceny ropy naftowej i gazu nie są impulsem dla inwestycji w te obszary. Powodem jest polityka klimatyczna rządów. Koncerny naftowe obawiają się dalszych restrykcji, co sprawia, że trudno jest ocenić opłacalność inwestycji w poszukiwanie i eksploatację nowych złóż, pisze Witold Gadomski.

Citibank ogłosił niedawno, że przestanie finansować wydobycie węgla energetycznego, aby do 2030 roku całkowicie wyeliminować swoją ekspozycję kredytową na tę branżę.

Deutsche Bank zobowiązał się do zerwania kontaktów z firmami, które do 2025 roku uzyskują ponad połowę swoich przychodów z wydobycia węgla.

Raport opublikowany w tym roku przez Uniwersytet Oksfordzki wykazał, że wolumeny kredytów na wydobycie węgla spadły w Europie w ciągu ostatniej dekady o 90%, w Ameryce Północnej o 11%, a w Australii o 23 %. 

Zbyt szybkie zamykanie starej gospodarki grozi wywindowaniem ceny budowy czystszej gospodarki do poziomu niemożliwego do zaakceptowania

„Jeśli obserwowane trendy utrzymają się, może to mieć bardzo istotne implikacje dla projektów naftowych i gazowych na całym świecie. Może to skutkować osieroconymi aktywami i wprowadzić znaczne ryzyko finansowania” – czytamy w raporcie.

Czytaj także: Finansowanie przez banki projektów szkodliwych dla środowiska a ryzyko reputacyjne

Paradoksy greenflation

Rosnące koszty paliw kopalnych powodują, że rosną ceny energii, co paradoksalnie utrudnia transformację energetyczną. Niezamierzonym skutkiem jest „greenflation”: rosnące ceny metali i minerałów, takich jak miedź, aluminium i lit, które są niezbędne w energetyce słonecznej i wiatrowej, samochodach elektrycznych i innych technologiach odnawialnych.

Wolumeny kredytów na wydobycie węgla spadły w Europie w ciągu ostatniej dekady o 90%, w Ameryce Północnej o 11%, a w Australii o 23 %

Zwraca na to uwagę Ruchir Szarma, główny strateg globalny Morgan Stanley Investment Management. „Rządy, a zwłaszcza „Zieloni”, muszą zdać sobie sprawę, że zbyt szybkie zamykanie starej gospodarki grozi wywindowaniem ceny budowy czystszej gospodarki do poziomu niemożliwego do zaakceptowania” – pisze w Financial Times.

Ruch „Zielonych” blokuje inwestycje w kopalnie metali, uznając je skądinąd słusznie, za szkodliwe dla środowiska. Ale efektem jest zmniejszenie podaży surowców, które są niezbędne dla energetyki odnawialnej.

Czytaj także: EU Green Bonds Standard: Komisja Europejska przedstawiła nową propozycję europejskiego standardu zielonych obligacji

Produkcja miedzi i aluminium: szkodliwa i niezbędna

Dwa najważniejsze metale dla zielonej elektryfikacji to miedź i aluminium. Elektrownie słoneczne lub wiatrowe zużywają do sześciu razy więcej miedzi niż konwencjonalne. Jednak inwestycje w te metale są ograniczane ze względu na kwestie środowiskowe i społeczne. Ekolodzy wymogli ostatnio zablokowanie nowej kopalni na Alasce z powodu wpływu inwestycji na lokalne społeczności i łososia.

Prawie 60 procent aluminium pochodzi z Chin, które niedawno ograniczyły produkcję nowych wyrobów hutniczych ze względu na dużą emisję CO2. Produkcja aluminium wymaga znacznej ilości energii elektrycznej i jest szkodliwa dla środowiska naturalnego.

Dwa najważniejsze metale dla zielonej elektryfikacji to miedź i aluminium. Elektrownie słoneczne lub wiatrowe zużywają do sześciu razy więcej miedzi niż konwencjonalne

Jest to jednak metal niezbędny dla projektów związanych z energią słoneczną, a według Banku Światowego w nadchodzących dziesięcioleciach popyt na aluminium będzie gwałtownie rósł, a przy ograniczonej podaży rosnąć też będą ceny metali.  Od początku 2020 roku cena miedzi wzrosła o ponad 100%, a aluminium o 75%.

Czytaj także: Banki muszą się przygotować do zarządzania ryzykiem ESG; raport KPMG

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: