Zagranica: Transparenty i szampan

BANK 2011/11

Z początku skierowany przeciw "banksterom" ruch Occupy Wall Street był postrzegany przez amerykańskie media jako banda rozczochranych dzieciaków, która nie wie, co zrobić ze swoją energią. Początkowo nikt nie brał ich poważnie. Z czasem podejście to zaczęło się zmieniać.

Jerzy Szygiel

Gazety i telewizje upodobały sobie określenie „Romper Room Revolution” – aluzję do bardzo niegdyś popularnego serialu telewizyjnego Romper Room. Jego celem było zajęcie pięcioletnich dzieci zabawną gimnastyką przed ekranem, by matki mogły odetchnąć na pół godziny. Protesty rozprzestrzeniały się wkrótce na kolejne miasta i zaczęto o nich mówić nawet na Wall Street. Ani giełda, ani środowisko słynnej nowojorskiej dzielnicy biznesu nie okazały żadnej specjalnej nerwowości, ale kiedy o ruchu zaczęli wypowiadać się politycy, należało zdecydować, jako go traktować.

Czego oni chcą?

Najpopularniejsze hasło protestujących właściwie nie jest postulatem, lecz rodzajem pretensji do reprezentowania przygniatającej ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: