Trudny wybór

Andrzej Lazarowicz

Co prawda do wyborów parlamentarnych jeszcze sporo czasu, warto jednak już dziś podumać nad tym, czym powinniśmy się kierować przy stawianiu krzyżyków, lub iksów na formularzach. Teoretycznie - mądrością programów. Sęk w tym, że nasze partie jakieś programy może i mają, ale mądrości to w nich znaleźć raczej nie sposób. A szkoda...

Co prawda do wyborów parlamentarnych jeszcze sporo czasu, warto jednak już dziś podumać nad tym, czym powinniśmy się kierować przy stawianiu krzyżyków, lub iksów na formularzach. Teoretycznie - mądrością programów. Sęk w tym, że nasze partie jakieś programy może i mają, ale mądrości to w nich znaleźć raczej nie sposób. A szkoda...

Czasami, choć wydaje mi się, że jestem człowiekiem nowoczesnym, to jednak żałuję, że nie przyszło nam żyć w czasach monarchii oświeconej. Wtedy łatwo byłoby wyobrazić sobie taką sytuację:

Sędziwy król postanowił przekazać królestwo synowi. Sęk w tym, że miał ich dwóch a nie chciał dzielić królestwa. Postanowił zatem poddać ich próbie. Pewnego ranka dał im po 5 srebrnych monet i powiedział: te pieniądze powinny wam posłużyć do tego, aby zapełnić po brzegi jedną z pałacowych komnat. Książęta wzięli je i opuścili pałac. Starszy udał się na pola. Spacerując, dojrzał rolników ścinających trzcinę cukrową, tłoczących sok i odrzucających wytłoki do rowu. Zapytał nadzorującego pracę - czy za 5 srebrnych monet zaniesiecie wytłoki do pałacu i napełnicie nimi wskazaną przez mnie komnatę? Ten bez wahania odpowiedział - i owszem. Za kilka godzin komnata została wypełniona po brzegi. Starszy z synów udał się do ojca i rzekł: nie ma jeszcze wieczora, a już wypełniłem twój warunek. Nie ma co czekać, mianuj mnie swym następcą. Ten jednak odparł - poczekajmy jeszcze.

Gdy nadszedł wieczór, pojawił się młodszy syn. Nic nie mówiąc wziął dużą świecę sprzed tronu i udał się do wyznaczonej mu komnaty. Postawił ją na środku i zapalił. Wkrótce blask światła wypełnił całe pomieszczenie.

Król uśmiechnął się i rzekł: ty będziesz moim następcą. A starszemu synowi powiedział: wydałeś 5 srebrnych monet, by wypełnić komnatę odpadkami nikomu niepotrzebnymi. Twój brat nie wydał ani jednej, a wypełnił komnatę światłem.

A jaki wybór mamy my - żyjący między oszołomami i pijarowcami. I jak mu ma dobrze dziać się w Rzeczypospolitej?

Udostępnij artykuł: