Trwają negocjacje EU-UK, ale do twardego brexitu coraz bliżej

Gospodarka

Boris Johnson i Ursula von der Leyen zgodzili się kontynuować rozmowy w sprawie brexitu, mimo braku postępu w kluczowych kwestiach spornych. Decyzja zapadła podczas rozmowy telefonicznej między premierem Wielkiej Brytanii, a przewodniczącą Komisji Europejskiej, po intensywnych negocjacjach w Brukseli w ostatni weekend.

Brexit - mapa Wielkiej Brytanii i UE na tle Londynu
Fot. stock.adobe.com/veneratio

Boris Johnson i Ursula von der Leyen zgodzili się kontynuować rozmowy w sprawie brexitu, mimo braku postępu w kluczowych kwestiach spornych. Decyzja zapadła podczas rozmowy telefonicznej między premierem Wielkiej Brytanii, a przewodniczącą Komisji Europejskiej, po intensywnych negocjacjach w Brukseli w ostatni weekend.

We wspólnym oświadczeniu Borys Johnson i Ursula von der Leyen stwierdzili, że „choć terminy były wielokrotnie przekraczane, odpowiedzialność nakazuje, by pójść krok dalej”.

Wielka Brytania nie zaakceptuje umowy, która narzucałaby jej w przyszłości przepisy unijne

Negocjatorzy obu stron dostali upoważnienie do kontynuowania rozmów i sprawdzenia, czy uda się w ostatniej chwili osiągnąć porozumienie. Nie wyznaczono  terminu zakończenia rozmów, które według brytyjskich urzędników mogą przeciągnąć się do Bożego Narodzenia.

Umowa musi być zawarta przed wygaśnięciem brytyjskiej umowy przejściowej 1 stycznia 2021 roku.

Przedłużenie rozmów, które miały się ostatecznie zakończyć w ubiegłym tygodniu, jest następstwem wezwania kanclerz Niemiec Angeli Merkel, by  obie strony „spróbowały wszystkiego, aby osiągnąć porozumienie”. Premier Boris Johnson powiedział, że chciałby zaangażować w rozmowy niemiecką kanclerz i prezydenta Francji, ale pomysł ten został odrzucony przez Komisję Europejską.

Unii chodzi o to, by Londyn nie konkurował z europejskimi rywalami poprzez słabsze normy środowiskowe lub przepisy dotyczące prawa pracy, a szczególnie poprzez bezpośrednie dotacje państwowe

Michel Barnier, główny negocjator UE i jego brytyjski odpowiednik David Frost spotkali się w niedzielę rano, aby ocenić jak przebiegają rozmowy na szczeblu technicznym.

Negocjacje między zespołami kierowanymi trwały do ​​północy w sobotę. Negocjatorzy wznowili pracę w niedzielę o 9 rano w Brukseli i mają kontynuować w poniedziałek rano.

Spór nie tylko o ryby

Sobotnie negocjacje skupiły się żądaniach UE dotyczących mechanizmu zapewniającego obu stronom regulacyjne „równe szanse” oraz nad prawami połowów na wodach terytorialnych Wielkiej Brytanii.

Unii chodzi o to, by Londyn nie konkurował z europejskimi rywalami poprzez  słabsze normy środowiskowe lub przepisy dotyczące prawa pracy, a szczególnie poprzez bezpośrednie dotacje państwowe.  

Minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii  Dominic Raab powiedział, że jeśli UE złagodzi swoje żądania i będzie traktowała Zjednoczone Królestwo jako „szanujące się, niezależne państwo”, to porozumienie może zostać osiągnięte.

W piątek 11 grudnia kurs funta spadł, gdy wydawało się, że twardy Brexit jest nieunikniony

Dodał jednak, że Wielka Brytania nie zaakceptuje umowy, która narzucałaby jej w przyszłości przepisy unijne.

Wielka Brytania odrzuciła zasady nazywane w negocjacjach „mechanizmem ewolucji” lub „mechanizmem równoważności”, które wymagałyby dostosowywania przepisów brytyjskich do standardów UE, jeśli ta podwyższy je w takich obszarach jak ochrona środowiska lub prawa pracowników.

Borys Johnson argumentował, że mechanizm ten  podporządkowałby prawo Wielkiej Brytanii przepisom unijnym.

W piątek 11 grudnia kurs funta spadł, gdy wydawało się, że twardy Brexit jest nieunikniony. W  porannych transakcjach w Londynie w poniedziałek 14 grudnia, funt wzrósł o 1,2% w stosunku do dolara i o 0,9 % w stosunku do euro.

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: