Trzeba zbierać siły, bo pandemia minie, a my mamy powrócić do normalności, o której marzymy

Blogi / Robert Lidke

Marzeniem wielu Polaków jest teraz… igła w ramieniu. Kto nie skończył jeszcze 60. roku życia, albo nie jest lekarzem, pielęgniarką lub policjantem nie ma co liczyć przed Świętami na igłę ze szczepionką, która, w co niemal wszyscy wierzą ‒ pozwoli nam wrócić do „normalnego życia”.

Redaktor Robert Lidke
Robert Lidke, fot. Jacek Barcz

Marzeniem wielu Polaków jest teraz… igła w ramieniu. Kto nie skończył jeszcze 60. roku życia, albo nie jest lekarzem, pielęgniarką lub policjantem nie ma co liczyć przed Świętami na igłę ze szczepionką, która, w co niemal wszyscy wierzą ‒ pozwoli nam wrócić do „normalnego życia”.

Zanim jednak przyjdzie na nas pora (chodzi o szczepienie, a nie o inne nieprzyjemne skojarzenia) można się z igłą zaprzyjaźnić.

Skoro nie można spotykać się w sklepach budowlanych, plotkować u fryzjera czy u kosmetyczki lub szaleć na trybunach stadionu piłkarskiego, to można wydać z siebie ryk kiai, czyli krzyk karateki z dolnej części brzucha, który zwiększa pewność siebie, pomaga w oczyszczeniu się ze wszelkich myśli niezwiązanych z walką i pozwala się skupić na technice.

A technika będzie potrzebna, bo w samotności, no może z żoną i dziećmi, sięgniemy po igłę. Zanim jednak weźmiemy do rąk to upragnione narzędzie, trzeba zająć się jajkami.

Postępujemy w następujący sposób: topimy wosk pszczeli. Następnie sięgamy po igłę i malujemy na skorupkach jajek odpowiednie wzory. Tak przygotowane jajka gotujemy w wodzie z łupinami cebuli lub zanurzamy w wodzie ze sztucznym barwnikiem kupionym w sklepie. Po wyjęciu, w miejscu, w którym był wosk, pozostaną jasne wzorki. I pisanki gotowe.

Teraz czekamy na gości. Ale może to być czekanie na Godota. W końcu rząd apeluje o ograniczenie kontaktów osobistych.

Tegoroczne święta będą smutne, ale też niosą ze sobą nadzieję, tak jak to być powinno podczas Świąt Wielkanocnych. Poturbowani przez Covid-19, niekiedy pozbawieni pracy, dochodów, często dotknięci nagłą stratą kogoś z rodziny, przyjaciół czy znajomych wypatrujemy znaków zapowiadających powrót do normalnego życia. Nadchodzące Święta i dwa tygodnie po nich mogą być bardzo trudne.

Wszystkim Czytelnikom aleBank.pl życzymy na te dni zdrowia, możliwości odpoczynku i oderwania się myślami od bieżących wydarzeń.

Trzeba zbierać siły, bo pandemia minie, a my mamy powrócić do normalności, o której marzymy. Spotkajmy się w niej wszyscy.

Robert Lidke,
redaktor naczelny portalu aleBank.pl.

Udostępnij artykuł: