Trzy karty

BANK 2016/12

Z Andrzejem Personem, komentatorem sportowym, byłym senatorem, rozmawiał Artur ST. Rolak.

Z Andrzejem Personem, komentatorem sportowym, byłym senatorem, rozmawiał Artur ST. Rolak.

Spróbujemy ani słowa o golfie?

– To będzie trudne, bo od dwudziestu kilku godzin Adrian Meronk, jako pierwszy Polak, gra w największej lidze świata. Za pięć lat będzie najbogatszym polskim sportowcem, a jeszcze trzy dni temu był amatorem. W golfie ta różnica jest szczególnie wyraźna – amator nie zarabia nic, a profesjonalista setki milionów dolarów.

Skoro już pan wspomniał o pieniądzach… Ile gotówki zwykle nosi pan przy sobie?

– Niewiele, do stu złotych. Najlepiej w drobnych, żeby zapłacić mały rachunek albo zaparkować samochód. Chociaż ostatnio nauczyłem się już płacić za parking kartą i uważam to za duży sukces.

A ile kart ma pan w portfelu?

– Trzy.

Domyślam się, że są to karty obsługiwane i przez Visę, i przez Mastercard.

– Miało nie być o golfie, ale co ja poradzę… Ta trzecia to Diners Club. Taką, z kijem golfowym na awersie, ma tylko kilka osób w Polsce. Diners Club, jeśli się nie mylę, była chyba pierwszą na świecie uniwersalną kartą płatniczą.

Być może nie wszyscy wiedzą, więc warto w tym miejscu wtrącić, że podczas igrzysk olimpijskich w oficjalnych sklepach można zapłacić wyłącznie gotówką lub Visą. Na imprezach, nie tylko sportowych, sponsorowanych z kolei przez Mastercard, jest oczywiście podobnie – karta konkurencji, nawet platynowa, tylko wypycha portfel.

– Sportowcy dobrze o tym wiedzą, ale kibice, którzy znajdą się na takich zawodach pierwszy raz, mogą być bardzo rozczarowani. I krytykują to. Mnie też wydaje się, że to bardziej irytuje, niż ma sens. Skutek może być odwrotny od zamierzonego. Tylko w Soczi było inaczej, bo tam praktycznie za wszystko płaciło się gotówką.

Czy zdążył pan już polubić płatności zbliżeniowe?

– Powoli tak. Ale najbardziej lubię bardzo prosty system płatności, z którym zetknąłem się w klubach golfowych w Stanach Zjednoczonych czy w Niemczech. Szkoda, że jeszcze nie w Polsce. Powiedziałbym, że wszystko jest w nim „na krechę”: nowy kij – proszę bardzo – biiip; obiad ze znajomym – biiip; wózek – biiip… Wszystko jest odnotowywane w systemie, a na koniec miesiąca klub obciąża rachunek karty klienta. To bardzo wygodne, chociaż nie zawsze przyjemne.

Telefonem też pan płaci?

Lubię bardzo prosty system płatności, z którym zetknąłem się w klu­bach golfowych w Stanach Zjednoczonych czy w Niemczech. Wszystko jest w nim „na krechę”: nowy kij – proszę bardzo – biiip; obiad ze znajomym – biiip; wózek – biiip… Wszystko jest odnotowywane w systemie, a na koniec miesiąca klub obciąża rachunek karty klienta.

– Taki nowoczesny jeszcze nie jestem. Tak jeszcze nie płaciłem, ale bardzo mi się podoba, kiedy na lotnisku zamiast papierowego biletu pokazuję ekran smartfonu. Jestem wtedy dumny, że umiem odnaleźć tak zapisany bilet. To chyba najwyższy stopień mojego rozwoju w dziedzinie elektroniki. Z komputerem i internetem już dawno się oswoiłem, ale – przepraszam, że znowu zbaczam w stronę golfa – kiedy komentuję zawody razem z synem, to śledzenie wpisów na Twitterze i Facebooku zrzucam na niego. Warto podkreślić, że w tak spokojnym do komentowania sporcie jest na to dość czasu nawet podczas transmisji na żywo.

Czyli z bankowością elektroniczną jest pan nie tylko pogodzony, ale i oswojony?

– Tak, oczywiście. Prawie wszystkie operacje bankowe wykonuję przez internet.

Brzydkie słowo – frank… Pana wróg czy tylko jedna z wielu walut?

– Szczęśliwie nie mam z nim nic wspólnego. Ponieważ mam kredyt w złotówkach, stoję na pryncypialnym stanowisku i uważ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: