Trzy polskie start-upy nagrodzone w Luksemburgu

Technologie i innowacje

Napis startup
Fot. stock.adobe.com/Coloures-Pic

WealthArc, Billon i FinAi to trzy polskie start-upy, działające w obszarze FinTech & RegTech, które zostały zwycięzcami konkursu, którego finał odbył się w Luksemburgu podczas Luxembourg-Poland Business Conference, ogłosił prezes organizatora - Luksembursko-Polskiej Izby Handlowej Artur Sosna.

#WealthArc, #Billon i #FinAi to trzy polskie #startupy, zwycięzcy konkursu, którego finał odbył się w Luksemburgu podczas #LuxembourgPolandBusinessConference

Podczas konferencji odbył się finał konkursu dla start-upów – swoje pitch decki przedstawiło 10 firm wyselekcjonowanych z ponad 100 zgłoszeń. Międzynarodowe jury przyznało trzy nagrody.

Pierwsze miejsce zajął WealthArc

Pierwsze miejsce zajął WealthArc – dostawca narzędzia, pozwalającego firmom oferującym usługi zarządzania aktywami (EAM), niezależnym doradcom finansowym (IFA) oraz oferującym usługi bankowości prywatnej na analizowanie ofert i portfeli wielu dostawców w jednym miejscu. Produkt oferowany jest w modelu Software as a Service (SaaS).

Na drugim miejscu Billon

Drugie miejsce zajął Billon – firma technologiczna, która opracowała system natychmiastowych płatności oparty na rozproszonej księdze głównej. Posiada licencję wydawcy pieniądza elektronicznego – brytyjskiego regulatora FCA (Urzędu ds. Postępowania Finansowego). Billon powstał w 2012 r. i aktualnie w swoich biurach w Wielkiej Brytanii, USA i Polsce zatrudnia ponad 100 osób.

Na trzecim miejscu uplasował się FinAi

Na trzecim miejscu uplasował się FinAi – firma oferująca platformę upraszczającą i skracającą procedurę uzyskiwania pożyczki bankowej online, przy jednocześnie niższych kosztach dla pożyczkobiorcy (17%). Firma rozpoczęła działalność operacyjną na polskim rynku w czerwcu br. i planuje stworzyć platformę paneuropejską.

Z uczestnikami konkursu spotkał się minister inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński, który zadeklarował, że rząd chce, by Polska stała się krajem start-upów.

“Chcielibyśmy, żeby start-upy nie ograniczały się tylko do polskiego rynku, bo wiemy doskonale, że wejście na rynki zagraniczne to zwielokrotnienie szans na rozwój. Nie ukrywam, że chcielibyśmy, żeby startupy operowały z Polski, a nie z Doliny Krzemowej czy z jakiegoś innego kraju” – powiedział Kwieciński podczas spotkania.

Wskazał, że “boli go” to, że UE produkuje chyba najwięcej start-upów, ale połowa z nich ucieka do innych krajów, poza Europę.

“Chcemy wspierać start-upy nie tylko przez słowa, ale podejmujemy konkretne działania, kreujemy przyjazne warunki. Wiem, że to nie dzieje się ani łatwo, ani szybko. Przykładowo instrumenty finansowe, które Polski Fundusz Rozwoju przygotował i rozwija – wiemy, że to nie było proste. Podobnie wsparcie, które jest realizowane poprzez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju. Ale będziemy się cały czas uczyć i poprawiać. Prośba, żebyście nam państwo zgłaszali swoje potrzeby i propozycje” – dodał.

“Chciałbym wyraźnie powiedzieć, bo tu jest dużo firm fintechowych – i słusznie – Luksemburg to jest świat finansowy i jeżeli chcemy rozwijać nasze firmy fintechowe, to musimy być tutaj obecni” – podsumował Kwieciński.

Wsparcie start-upów w Polsce

Minister podkreślał, że rząd chce umożliwić start-upom rozwój w Polsce tak, by mogły one podjąć się ekspansji zagranicznej, choć wówczas może dojść do sytuacji, w której staną się one celem przejęcia przez międzynarodowe podmioty z ich branży.

“Start-upy mogą operować z naszego kraju i pozostawać niezależne. Należy brać pod uwagę niebezpieczeństwo, że mogą być przedmiotem przejęć przez dużych międzynarodowych graczy” – powiedział Kwieciński.

“Start-upy mogą powstawać w Polsce, a następnie prowadzić ekspansję międzynarodową. W dzisiejszym świecie cyfrowym, gdzie bardzo wiele rzeczy jest w chmurze, nie tyko samych danych, ale procesów – możliwe jest prowadzenie tego typu działalności z Polski” – dodał minister.

Podkreślił, że rząd chce pomóc start-upom przede wszystkim w tym, żeby weszły na rynek i utrzymały się na nim.

“A to możemy zrobić wtedy, kiedy udzielimy pomocy tym start-upom, które u nas powstają, w zdobyciu pierwszych pieniędzy, pierwszych kontraktów w kraju. Jeżeli ten warunek nie zostanie spełniony, te firmy będą uciekały za granicę” – podsumował Kwieciński.

Luksembursko-Polska Izba Handlowa (LPCC) została założona w Wielkim Księstwie Luksemburga w 2012 roku jako organizacja non-profit i skupia się na nawiązywaniu relacji biznesowych między Polską a Luksemburgiem. LPCC zrzesza obecnie ponad 40 członków korporacyjnych i ponad 60 członków prywatnych, będąc jedną z największych izb gospodarczych w Luksemburgu.

Źródło: Tomasz Oljasz, ISBnews

Udostępnij artykuł: