Turcja słono płaci za utratę niezależności banku centralnego

Gospodarka

Kurs tureckiej liry spadł w stosunku do dolara aż o 13 procent po tym, jak prezydent Recep Tayyip Erdogan po raz kolejny zwolnił szefa banku centralnego kraju. Komentatorzy nie dają dużych szans nowemu prezesowi banku na ustabilizowanie inflacji i kursu liry, pisze Witold Gadomski.

Turcja, Stambuł
Fot. stock.adobe. com / seqoya

Kurs tureckiej liry spadł w stosunku do dolara aż o 13 procent po tym, jak prezydent Recep Tayyip Erdogan po raz kolejny zwolnił szefa banku centralnego kraju. Komentatorzy nie dają dużych szans nowemu prezesowi banku na ustabilizowanie inflacji i kursu liry, pisze Witold Gadomski.

W piątek kurs dolara do liry wynosił 7,28, w poniedziałek rano wynosił 8,4. Turecka giełda także znalazła się pod silną presją, a indeks Borsa Istanbul 100 spadł o ponad 9 procent.

Gwałtownie spadł też kurs obligacji tureckich nominowanych  w walucie krajowej i obcej, przez co wzrósł koszt finansowania długu.

Inwestorzy wzywali do zacieśnienia polityki pieniężnej, aby ujarzmić inflację i powstrzymać odpływ kapitału zagranicznego

Kurs tureckiej obligacji denominowanej w dolarach spadł w poniedziałek do około 89 centów za dolara, co podniosło jej rentowność do 7,45 %.

10-letnie obligacje denominowane w lirach osiągnęły rentowność 16,2 %.

Jak opanować turecką inflację?

Prezes banku Naci Agbal, został zwolniony w sobotę rano, zaledwie trzy miesiące po objęciu funkcji.

Dymisja nastąpiła zaraz po tym, jak Agbal podniósł o 200 punktów bazowych stopy procentowe, by okiełznać inflację i wzmocnić walutę. Posunięcie to spotkało się z pozytywnym przyjęciem inwestorów.

Łącznie od listopada stopy wzrosły o 875 punktów bazowych do 19 % i wydawało się, że Turcja zmierza w kierunku bardziej ortodoksyjnej polityki pieniężnej.

Inwestorzy od dawna wzywali do zacieśnienia polityki pieniężnej, aby ujarzmić inflację, która kształtuje się na poziomie ponad 15 % i powstrzymać odpływ kapitału zagranicznego.

To spotkało się jednak ze sprzeciwem prezydenta, który wymienił Agbala na Şahapa Kavcıoğlu, mało znanego profesora bankowości i byłego posła rządzącej partii Sprawiedliwość i Rozwój.

Gorący fotel prezesa banku centralnego Turcji

Na początku listopada 2020 prezydent Turcji zdymisjonował bez podania przyczyny prezesa banku centralnego Murata Uysala, po trwającej kilka tygodni wyprzedaży tureckiego lira, która wywołała ryzyko kryzysu walutowego. Od początku roku 2020 do listopada lira straciła 30 %.

Wysokie stopy procentowe matką i ojcem wszelkiego zła

Murat Uysal sprawował swą funkcję zaledwie 16 miesięcy. Jego poprzednik Murat Cetinkaya utrzymał się na stanowisku przez 3 lata. Został zwolniony przez prezydenta w lipcu 2019 roku. Powodem był spór o stopy procentowe.

Erdogan wzywał do ich obniżenia, określając wysokie stopy jako „matkę i ojca wszelkiego zła”. Twierdził, że są przyczyną inflacji, a ich obniżenie ustabilizuje ceny i wzmocni wzrost.

Poglądy te podziela nowy prezes banku Şahap Kavcıoğlu. Kavcıoğlu, który współpracuje z  islamską gazetą Yeni Safak, w zeszłym miesiącu napisał w komentarzu, że „podwyżki stóp procentowych pośrednio doprowadzą do wzrostu inflacji”.

Naci Agbal zyskał reputację kompetentnego technokraty, gdy był ministrem finansów w latach 2015‒2018. Prowadzona przez niego polityka pieniężna wywołała wzrost kursu liry, która w pewnym momencie była najlepiej prosperującą walutą rynków wschodzących. Ale jak inni prezesi tureckiego banku centralnego Agbal znalazł się pod presją prezydenta Erdogana, który kwestionuje główny nurt teorii ekonomicznej.

Komentatorzy nie dają dużych szans nowemu prezesowi banku na ustabilizowanie inflacji i kursu liry. Większość spodziewa się, że Kavcıoğlu szybko straci posadę, podobnie jak jego poprzednicy.

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: