Tureckie memento dla banków centralnych, które nie podnoszą stóp procentowych mimo inflacji

Gospodarka

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan zaapelował do mieszkańców kraju by wymieniali waluty obce i złoto na tureckie liry. Przekonywał, że będzie to strategia „win-win” - wygra kraj i jego obywatele. Nic jednak nie wskazuje na to, by apel został wysłuchany.

Turcja, lira turecka
Fot. stock.adobe.com / DoubletreeStudio

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan zaapelował do mieszkańców kraju by wymieniali waluty obce i złoto na tureckie liry. Przekonywał, że będzie to strategia „win-win” - wygra kraj i jego obywatele. Nic jednak nie wskazuje na to, by apel został wysłuchany.

Kurs liry nieustannie spada po tym, jak 20 marca Erdoğan usunął ze stanowiska prezesa banku centralnego Naci Ağbala, szanowanego finansistę, który podniósł podstawową stopę procentową do 19%, aby stawić czoła dwucyfrowej inflacji.

Wysoka inflacja i słabnąca waluta, turecki ból głowy

Nowym szefem banku został Şahap Kavcıoğlu , który zgadza się z poglądem prezydenta, że ​​wysokie stopy procentowe powodują inflację.

Kavcıoğlu jest autorem artykułów, wspierających teorię „Erdoğanomiki”, której podstawą są niskie stopy procentowe.

Od tego czasu lira straciła 13% i zbliża się do historycznie najniższego poziomu z listopada 2020 roku – 8,58 liry za dolara USA.

Czytaj także: Złoty najsłabszy wobec euro od 2009 roku

Zagranica pozbywa się tureckich akcji i obligacji

Spadek kursu tureckiej waluty przyspieszył po tym, jak 30 marca Erdoğan zwolnił wiceprezesa banku centralnego Murata Çetinkaya. Zastąpił go Mustafa Duman, pracujący dotychczas w Morgan Stanley Securities.

Powodu odwołania nie podano. Çetinkaya, były dyrektor generalny giełdy w Stambule, pracował od połowy 2019 roku w banku centralnym, w którym w ciągu dwóch lat zmieniło się czterech prezesów. Nowy wiceprezes Duman pracował razem z Kavcıoğlu przez sześć lat w Esbanku.

Deutsche Bank oszacował, że obcokrajowcy sprzedali w ubiegłym tygodniu akcje tureckich spółek wartości 750 mln do 1 mld USD oraz obligacje warte 500 – 750 mln USD.

Skończy się jak zwykle, prośbą o pomoc

W odpowiedzi na spekulacje, że Turcja może nałożyć kontrolę kapitału w celu ochrony swojej waluty, główny doradca ekonomiczny Erdoğana powiedział Reuterowi, że nie bierze tego pod uwagę.

Dalsze osłabienie waluty sprawi, że Turcja będzie po raz kolejny musiała prosić o pomoc międzynarodowych instytucji finansowych

Siedmioosobowy Komitet Polityki Pieniężnej banku centralnego, w skład którego wchodzą Kavcıoğlu i Duman, zbierze się, by podjąć decyzję w sprawie stóp procentowych 15 kwietnia. W poniedziałkowym wywiadzie dla Bloomberga Kavcıoğlu odrzucił możliwość obniżki stóp procentowych w kwietniu lub w kolejnych miesiącach.

Ale wielu analityków spodziewa się realizacji Erdoğanomiki – obniżek stóp procentowych, które prowadzić będą do dalszego osłabienia liry i wzrostu inflacji, a jednocześnie pobudzą gospodarkę, co dla prezydenta Erdoğana ma zasadnicze znaczenie na dwa lata przed kolejnymi wyborami.

Jest to jednak strategia ryzykowna, zważywszy na turecki dług prywatny i publiczny, wynoszący 440 mld USD, w większości denominowany w dolarach amerykańskich. Dalsze osłabienie waluty sprawi, że Turcja będzie po raz kolejny musiała prosić o pomoc międzynarodowych instytucji finansowych.

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: