Twoja historia kredytowa – Twój wróg czy przyjaciel

Finanse i gospodarka

Nasza świadomość na temat budowania historii kredytowej wciąż pozostawia nas w tyle za krajami zachodnimi, a z rejestrami informacji o kredytobiorcach nie chcemy mieć nic wspólnego. Tymczasem aż 90 proc. informacji zgromadzonych w Biurze Informacji Kredytowej to dane pozytywne, stanowiące dla banku cenny argument "za". BNP Paribas przekonuje, że budowanie pozytywnej historii kredytowej to przyszłość naszych relacji z bankami.

Nasza świadomość na temat budowania historii kredytowej wciąż pozostawia nas w tyle za krajami zachodnimi, a z rejestrami informacji o kredytobiorcach nie chcemy mieć nic wspólnego. Tymczasem aż 90 proc. informacji zgromadzonych w Biurze Informacji Kredytowej to dane pozytywne, stanowiące dla banku cenny argument "za". BNP Paribas przekonuje, że budowanie pozytywnej historii kredytowej to przyszłość naszych relacji z bankami.

Świadome budowanie pozytywnej historii kredytowej nie jest jeszcze w Polsce popularne. Same instytucje pozwalające tę historię weryfikować - jak Biuro Informacji Kredytowej - raczej wzbudzają respekt i kojarzą się z mobilizowaniem nas do terminowych spłat niż ze wspieraniem w uzyskaniu kredytu bankowego. Staramy się sumiennie spłacać zaciągnięte pożyczki, aby żadna z instytucji nie zgromadziła na nasz temat danych, które w przyszłości utrudnią nam zaciąganie kolejnych zobowiązań. Przede wszystkim jednak staramy się unikać kredytowania, aby nasza historia w BIKu pozostała "czystą kartą".

Nasze zachowania w tym zakresie powodują niestety, że sporo na tym tracimy. Obawiając się wciągnięcia do rejestru BIK uzyskujemy efekt odwrotny do zamierzonego: znacznie obniżamy nasze szanse na sfinansowanie przez bank naszych planów.

- W naszym społeczeństwie wciąż dominuje przeświadczenie, że figurowanie w rejestrze BIK to coś złego - mówi Monika Kuligowska, dyrektor Departamentu Rozwoju Produktow Personal Finance w BNP Paribas. - Nic bardziej mylnego. Dane na temat pozytywnej historii kredytowej to - obok wysokości naszych zarobków - jedna z najważniejszych dla banku informacji pozwalających ocenić, czy przyznać klientowi pożyczkę i w jakiej wysokości. Dzięki pozytywnym przykładom regularnych spłat z naszej przeszłości, bank widzi, że jesteśmy wiarygodni i rzetelni, ponieważ do  spłaty podchodzimy poważnie. Dzięki temu nie boi się wesprzeć nas w finansowaniu naszych kolejnych planów - mówi Monika Kuligowska.

Podobnego zdania są eksperci samego Biura Informacji Kredytowej. Zgromadzone w tej instytucji dane na temat klientów banków to - wbrew powszechnemu przeświadczeniu - aż w 90 proc. przypadków pozytywne informacje.

- Pozytywna historia kredytowa to potencjalnie szybsza decyzja i lepsze warunki  kredytowania mówi Aleksandra Sikora, z Biura Informacji Kredytowej S.A.-  Bank analizując ryzyko kredytowe patrzy przychylniej na osobę, o której wiadomo że spłacała do tej pory regularnie raty kredytów, niż na osobę anonimową, o której nie może znaleźć żadnych informacji. Swojej pozytywnej historii kredytowej warto więc używać jako argumentu w negocjacjach z bankiem - mówi Aleksandra Sikora.

Mimo zmieniającej się sytuacji na rynku kredytów gotówkowych i mieszkaniowych, kredyt był i pozostanie jedyną formą finansowania dostępną dla wielu konsumentów planujących zakup mieszkania, samochodu, sprzętu RTV czy AGD. Odpowiedzialne budowanie historii kredytowej ma więc znaczenie, jeśli  chcemy zwiększyć swoje szanse na uzyskanie kredytu, kiedy będzie on nam potrzebny.

- W krajach zachodnich, a w szczególności w Stanach Zjednoczonych, budowanie tzw. pozytywnej historii kredytowej jest standardem - mówi ekspert Biura Informacji Kredytowej S.A. - Ludzie już od najmłodszych lat starają się zaciągać drobne kredyty, aby dzięki ich regularnym spłatom, sukcesywnie budować swoją historię. Później jest im dużo łatwiej negocjować kredyty na większe kwoty, w tym długofalowe zobowiązania jak np. kredyt hipoteczny - dodaje pani Aleksandra Sikora.

Źródło: BNP Paribas Bank Polska SA

 

Udostępnij artykuł: