Tylko innowacyjna gospodarka szansą na rozwój – 1000 start-upów w 3.1 PO IG, opinie Funduszy

Tylko u nas

W ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka, Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) przeznaczyła ponad 830 mln zł wspieranie innowacyjnych start-upów. W związku z działaniem 3.1 podpisano 77 umów z funduszami zalążkowymi. Tylko od ich kompetencji i sprawności zależy to, że zaangażowane środki mogą przynieść oczekiwane rezultaty.

Inwestowanie w spółki z rynku “early stage”, wiąże się z dużym ryzykiem. Równocześnie w przypadku sukcesu rynkowego można oczekiwać wysokich zwrotów z zainwestowanego kapitału. Dostęp do środków publicznych pozwala inkubatorom, lewarować własny kapitał. Fundusze mogą angażować pozyskane w ramach programu środki w spółkę tylko do 10 lat i do tego czasu muszą dokonać deinwestycji oraz alokować odzyskane środki w kolejne start-upy. Przy zachowaniu optymalnej efektywności inwestycji, pozwoli to utrzymać przez długi czas samofinansujący się mechanizm wspierania gospodarki o działaniu znacznie przekraczającym pierwotnie zainwestowany kapitał. Można uznać za pewna słabość systemu to, że największą popularnością cieszą się inwestycje w ICT, IT i biotechnologię (choć nie było ograniczeń branży). Wynika to z niższych kosztów, jakich z reguły wymagają takie projekty. Technologie informatyczne łatwo też przenosić i udostępniać na innych rynkach. Wydaje się, że do wspierania innych projektów, w działach ważnych dla rozwoju gospodarki kraju, konieczne są też inaczej zaprojektowane systemy wsparcia.

PARP nie mogła być aktywnym inwestorem w spółkach, dlatego sukces programu uzależniony był od wyboru właściwych funduszy, które miały inwestować środki publiczne. W spotkaniu, zorganizowanym pierwszego października przez Agencję, uczestniczyli przedstawiciele inkubatorów: Bartłomiej Gola, prezes zarządu SpeedUp Venture Capital Group, Wojciech Przyłęcki, wiceprezes zarządu IQ Partners S.A. oraz Dawid Kentzer, partner – doradca w Black Pearls VC. Jak powiedział Bartłomiej Gola, SpeedUp to budowany od ośmiu lat fundusz venture capital zajmujący się finansowaniem innowacji na bardzo wczesnym etapie, który bierze na siebie ponadnormatywne ryzyko, w czasie gdy tworzone biznesy są jeszcze tylko pomysłami. Jak stwierdził, uzupełnianie środków publicznych prywatnymi, gwarantuje że są one efektywnie wykorzystywane. Jest przekonany, że żyjemy dziś w czasach nowej rewolucji przemysłowej, która tak jak ta w XVII – XVIII wieku w Anglii, przedefiniuje sposób, w jaki ludzie robią biznes, zmieni stosunki społeczne. Dlatego tak ważna jest przedsiębiorczość innowacyjna szczególnie technologiczna i biotechnologiczna. Wśród sukcesów Funduszu wymienił między innymi firmy: Omni3D – producent drukarek 3D, ZenCard – narzędzia lojalnościowe (zamienia karty płatnicze w lojalnościowe) i Ifinity – technologia beacon (sensory które łącza świat rzeczywisty ze światem internetu). Bartłomiej Gola mówi, że praca ze start-upami to proces wykorzystujący metodologię Lean Startup. Z kolei jak mówi Wojciech Przyłęcki z IQ Partners, fundusz specjalizuje się w internecie, IT, technologiach mobilnych i e-commerce. Do Funduszu przychodzą osoby z pomysłami na biznes, które nie wiedzą, czy to się opłaca, a zadaniem Funduszu jest wyselekcjonowanie pomysłów i ludzi oraz w ramach inkubacji podjęcie decyzji czy warto inwestować. W ciągu siedmiu lat w ramach środków pozyskanych z działania 3.1 Fundusz wykonał ponad 100 inwestycji na łączną kwotę ponad 30 mln zł i zrealizował 30 wyjść kapitałowych bądź kolejnych rund finansowania spółek (12 zadebiutowało na rynku NewConnect). Jak dodał Wojciech Przyłęcki, średnia stopa zwrotu przy wyjściach z projektów związanych z programem 3.1 wynosiła powyżej 40%. Wśród sukcesów wymienił między innymi inwestycje w takie spółki jak: e-Muzyka (prowadziła serwis Muzodajnia.pl), Screen Network, e-Kiosk, Antyweb, InQbe i Prawomaniacy. Tą ostatnią uznał za modelową inwestycję Funduszu. Spółka przyszła do Funduszu z innym pomysłem niż z niego wyszła. Była inkubowana przez 6 lat i we wrześniu została sprzedana wydawcy “Pulsu Biznesu” (Bonnier Business Polska). W 2009 roku dwu pomysłodawców zwróciło się z projektem do funduszu, poszukując wsparcia finansowego. Pomysł dotyczył nagrywania audio ustaw i kodeksów, by umożliwić ich odsłuchiwanie na przykład w samochodzie lub autobusie. Pierwszy model biznesowy zakładał, że w nagraniach będą znajdowały się reklamy. W trakcie inkubacji podjęto decyzję, że lepiej będzie zająć się wsparciem edukacji on-line dla osób, które muszą uczyć się przepisów prawa. Pod koniec 2009 roku Fundusz zainwestował w spółkę 500 tys. zł, a do 2015 roku spółka szybko rosła i rozwijała oferowane produkty. Obecnie jest na rynku liderem.

Black Pearls VC zarządza trzema funduszami kapitałowymi, ale nadal prowadzi działalność doradczą, bo jak mówi Dawid Kentzer, firma cały czas zajmowała się pozyskiwaniem kapitału na nowe innowacyjne przedsięwzięcia. Wspiera też komercjalizację prac badawczo-rozwojowych w tym na przykład sektora kosmicznego, rolno spożywczego i związanego z jakością życia. Wśród 20 inwestycji związanych z funduszami pozyskanymi z PARP, 17 miało dodatkowo inwestorów prywatnych. Dawid Kentzer potwierdził, że model polegający na łączeniu pieniędzy publicznych z prywatnymi jest najbardziej efektywny. Pomimo krótkiego okresu działania (od 2013 roku) firmie udało się wykonać dwa wyjścia kapitałowe z inwestycji realizowanych współnie z PARP. Jak stwierdził, PARP wyedukował rynek, wsparł firmę jako system start-up. Natomiast Fundusze, jeśli chcą mieć bardzo dobre projekty, to muszą je w jakiś sposób “wychowywać”. Tworzyć własne ekosystemy. W przypadku Black Pearls to: sektor kosmiczny, związany z jakością życie (digital health) i związany z sektorem rolno spożywczym.

Jak stwierdziła Bożena Lublińska-Kasprzak, prezes PARP, Agencja długo przygotowywała się do nowej perspektywy finansowej, zbierała informacje z rynku i to było podstawą dopasowania do rynku. Jednak Agencja realizuje publiczny program, który ma też inne cele niż biznes. Jak stwierdziła, PARP będzie premiować wspólne inwestycje realizowane przez grupy funduszy lub przynajmniej dwóch “aniołów biznesu”. Natomiast instrument “platformy startowe” będzie dotyczył wschodnich obszarów Polski. W tej części Polski jest niższy poziom przedsiębiorczości, ale rośnie poziom wykształcenia młodych osób, którzy nie znajdując zatrudnienia, wyjeżdżają i jest to na to odpowiedź. Z doświadczenia PARP wiadomo, że młodym osobom brakuje wsparcia i merytorycznego przygotowania jak się prowadzi biznes.

Warto zwrócić uwagę, że światowe statystyki dotyczące start-upów pokazują, że na 10 takich firm w ciągu trzech lat upada 6-7 z nich. Jak podano, w programie operacyjnym, który stanowił podstawę do negocjacji z Komisją Europejską, wprost wskazano przeżywalność firm na poziomie 18 miesięcy. Nie każdy nowy pomysł osiąga na rynku sukces, ale zarówno pomysłodawcy, jak i fundusze inwestycyjne nabierają doświadczenia i są lepiej przygotowani do wykorzystania środków z kolejnej perspektywy finansowej.

Bohdan Szafrański

Udostępnij artykuł: