UKRAINA | Wojna a Gospodarka | Jak polskie firmy mogą zniwelować gospodarcze skutki rosyjskiej agresji w Ukrainie?

BANK 2022/04

Rynki wschodnie stanowią naturalny kierunek ekspansji polskich przedsiębiorstw. W wyniku rosyjskiej agresji większość rodzimych przedsiębiorców, operujących na terenie Ukrainy, Białorusi czy Rosji utraciła możliwości zarobkowania, bądź świadomie wycofała się z dwóch ostatnich rynków w ramach bojkotu. Czy sfera realna polskiej gospodarki znowu wykaże się zdolnością adaptacji do nowych realiów, jak miało to miejsce w przypadku embarga sprzed dekady i pandemii COVID-19?

Rynki wschodnie stanowią naturalny kierunek ekspansji polskich przedsiębiorstw. W wyniku rosyjskiej agresji większość rodzimych przedsiębiorców, operujących na terenie Ukrainy, Białorusi czy Rosji utraciła możliwości zarobkowania, bądź świadomie wycofała się z dwóch ostatnich rynków w ramach bojkotu. Czy sfera realna polskiej gospodarki znowu wykaże się zdolnością adaptacji do nowych realiów, jak miało to miejsce w przypadku embarga sprzed dekady i pandemii COVID-19?

Pierwszy szok dla polskiego biznesu na rynkach za naszą wschodnią granicą, był efektem agresywnych działań Federacji Rosyjskiej w 2014 r. Doszło do gwałtownego załamania polskiego eksportu do Rosji i Ukrainy, łagodzonego przez Białoruś. Kolejne lata przyniosły stopniowy wzrost sprzedaży polskich wyrobów i usług, jednak nie udało się uzyskać poprzedniego poziomu wymiany. „W 2021 r. łączna wartość eksportu na Ukrainę oraz Rosję i Białoruś wyniosła 16 mld euro. Prawie dekadę zajęła polskim firmom odbudowa wartości eksportu. Jednakże w okresie 2013–2021 udział trzech wymienionych rynków zmniejszył się z 9,2% do 5,6%” – przypomniał Wojciech Mroczek, ekspert ekonomiczny w Departamencie Statystyki NBP. W „Obserwatorze Finansowym” zaznaczył, iż wojna przyniesie poważniejsze skutki dla polskiej obecności na tamtejszych rynkach niż wydarzenia sprzed ośmiu lat. To zły prognostyk , zwłaszcza że – jak podkreślił – nasz kraj jest szczególnie wrażliwy na konsekwencje zakłóceń wymiany handlowej ze wschodnimi sąsiadami. „Polska jest największym eksporterem towarów na Ukrainę spośród krajów UE. W 2021 r. na Polskę przypadało 22% unijnego eksportu na Ukrainę” – dodał ekspert banku centralnego.

Również i w przypadku rynku rosyjskiego wojna stanowić będzie poważny cios dla polskich firm, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę zmianę struktury eksportu, jaka nastąpiła po nałożeniu przez Rosję embarga na polskie wyroby żywnościowe. Przed wybuchem wojny w Ukrainie polskie dostawy na rynek rosyjski obejmowały produkty zaawansowane technologicznie, a żywność stanowiła niespełna 7% całości eksportu – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego.

Cios nie tylko w przewoźników

Utrudnieniem dla polskich firm, wiążących swą przyszłość z rynkami wschodnimi, była pandemia COVID-19. W jej efekcie poziom polskich inwestycji na samym rynku ukraińskim zmniejszył się ponad trzykrotnie, z 631,7 mln USD w roku 2019 do 211,2 mln USD w 2020 r. Miniony rok zamknął się rezultatem na poziomie 129 mln USD – poinformował Związek Przedsiębiorców i Pracodawców w memorandum, poświęconym konsekwencjom sytuacji w Ukrainie dla polskich firm. Nie oznacza to, iż udział Polski w zagranicznych inwestycjach na tym rynku uległ zmniejszeniu. Autorzy memorandum wskazują, iż nasz kraj stał się kluczowym partnerem gospodarczym Ukrainy, po Niemczech i Chinach. „Według stanu na 1 stycznia 2022 r. na Ukrainie działało ok. 1 tys. firm reprezentujących polski kapitał” – zaznaczono w dokumencie ZPP.

Agresja rosyjska na to państwo wywróciła tzw. stolik, zaś jej negatywne skutki boleśnie odczują nie tylko dostawcy produktów do trzech państw, położonych za naszą wschodnią granicą. Wojna zakłóci również transport drogowy, który przez lata stanowił polską specjalność. Sankcje nakładane na Rosję i Białoruś oraz załamanie rynku ukraińskiego doprowadziły do spadku zapotrzebowania na usługi transportowo-spedycyjne na kierunku wschodnim, a niemal w tym samym czasie weszły w życie niekorzystne dla polskich przedsiębiorców przepisy tzw. pakietu mobilności, skutkujące podniesieniem kosztów nawet o jedną piątą. Rosyjska inwazja na Ukrainę oznacza ponadto odpływ z polskiego rynku wielu pracowników ukraińskich, powracających do kraju w celu obrony ojczyzny, co odczuły nawet podmioty nie uczestniczące w wymianie handlowej z rynkami wschodnimi.

Na wielość zagrożeń dla polskiego biznesu zwracają uwagę eksperci. – Przedsiębiorcy w całym kraju, nawet ci, którzy nie prowadzili wymiany handlowej z Rosją czy Ukrainą, mierzą się z niekontrolowaną inflacją, przerwanymi łańcuchami dostaw, ograniczeniami w transporcie i handlu, niestabilnością na rynku pracy, problemami w sektorze finansowym, fluktuacją kursów walut, ryzykiem prawnym związanym z ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: