UKRAINA | Wojna a Gospodarka | Ta wojna zmieni dotychczasowe relacje gospodarcze

BANK 2022/04

Zachód nie jest gotów do zapłaty doraźnej ceny mierzonej spadkiem dobrobytu za obronę wartości humanitarnych w przypadku Ukrainy. Nie wiem, czy ta kalkulacja jest poprawna, albowiem nie ma niestety podstaw do wykluczenia wariantu, że Putin nie posunie się jeszcze dalej i wówczas wystawi jeszcze wyższy rachunek – podkreśla prof. dr hab. Marian Gorynia w rozmowie z Maciejem Małkiem.

Zachód nie jest gotów do zapłaty doraźnej ceny mierzonej spadkiem dobrobytu za obronę wartości humanitarnych w przypadku Ukrainy. Nie wiem, czy ta kalkulacja jest poprawna, albowiem nie ma niestety podstaw do wykluczenia wariantu, że Putin nie posunie się jeszcze dalej i wówczas wystawi jeszcze wyższy rachunek – podkreśla prof. dr hab. Marian Gorynia w rozmowie z Maciejem Małkiem.

Nasz rozmówca: prof. dr hab. nauk ekonomicznych, profesor Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu, w latach 2008–2016 rektor tej uczelni, w kadencji 2012–2016 przewodniczący Konferencji Rektorów Uczelni Ekonomicznych; członek Komitetu Nauk Ekonomicznych PAN przy Wydziale I Nauk Humanistycznych i Społecznych; w latach 2011–2012 oraz 2017–2020 członek Centralnej Komisji do Spraw Stopni i Tytułów, od 2019 r. zastępca przewodniczącego Rady Doskonałości Naukowej; w 2021 r. wybrany na stanowisko prezesa Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego. Autor ponad 300 prac naukowych i popularnonaukowych.

Panie profesorze, czy sankcje nałożone na Rosję odniosą zamierzony skutek? Władimir Putin nazwał je wypowiedzeniem wojny…

– Pomimo retoryki przywołanej przez pana wypowiedzi sankcje mają charakter handlowy i finansowy, co oznacza zakaz eksportu i importu określonych dóbr i usług do i z Rosji oraz zakaz przeprowadzania określonych operacji finansowych. W pierwszym rzędzie sankcje dotyczyły dostępu do zaawansowanych technologii. W ramach tej kategorii Amerykanie nałożyli klauzule, które przewidują, że amerykańskie dobra nie mogą być eksportowane i reeksportowane bez pozwolenia. Ma to zapobiec próbom obchodzenia zakazu i reeksportu do Rosji przez inne kraje.

Kolejne sankcje dotyczą sektora finansowego – zamrożono aktywa kluczowych banków rosyjskich i wyłączono możliwość dokonywania określonych transakcji finansowych. Do tych sankcji początkowo nie przystąpiła Szwajcaria, w której konta bankowe posiada wielu rosyjskich oligarchów. Potem jednak Szwajcarzy zmienili zdanie. Są też sankcje nałożone na konkretne osoby obejmujące np. zakaz wjazdu, czy zamrożenie aktywów. Ten ostatni katalog ulega ciągłemu rozszerzeniu – dotknął nawet pasierbicę ministra spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej ­Siergieja ­Ławrowa. Łączna liczba sankcji nałożonych na Rosję przekroczyła już cztery tysiące.

Skala sankcji i zgodność tzw. Zachodu są bezprecedensowe, ale – jak widać – niewystarczające do powstrzymania agresji w krótkim czasie. Do sankcji przystąpiły kraje, które odpowiadają za ponad 50% procent obrotów handlowych Rosji. System sankcji jest jednak niedoskonały – nawet podmioty z państw, które do sankcji przystąpiły próbują znajdować obejścia, a wszystko to w pogoni za zyskiem.

Co konkretnie oznacza zamrożenie aktywów bankowych?

– Mamy tutaj kilka możliwości. Można mówić o aktywach banków rosyjskich zdeponowanych w bankach zagranicznych. Druga możliwość to aktywa zagranicznych filii (oddziałów) rosyjskich banków. Właścicielem takiego banku jest podmiot rosyjski, sam bank zaś zlokalizowany jest na terenie np. Wielkiej Brytanii, i pozostaje osobą prawną prawa brytyjskiego. Zamrożenie aktywów oznacza, że banki nadal mają pieniądze (i inne instrumenty), ale nie mogą prowadzić operacji albo prowadzą je w ograniczonym zakresie.

Kolejna grupa sankcji dotyczy zagranicznych inwestycji bezpośrednich, czyli przepływu kapitału z Rosji za granicę i z zagranicy do Rosji. Spektakularny przykład w tym względzie stanowi jeden z amerykańskich koncernów petrochemicznych, który planował wielką inwestycję na Sachalinie. W poszukiwania złóż ropy planowano zaangażować tam 5 mld USD. W obecnych warunkach inwestycje zagraniczne, które wzmocniłyby rosyjską gospodarkę, nie zostaną zrealizowane, bądź – jak w przypadku NordStream2 – nie będą uruchomione pomimo faktycznego zakończenia prac. W pierwszym przypadku mowa o kosztach utopionych, w sytuacji NordStream2, gdzie zawieszono certyfikację, czyli odbiór techniczny, o kosztach potencjalnie utopionych. Gaz jest krajom zachodnim potrzebny do normalnego funkcjonowania gospodarki. W tym kontekście zdziwienie budzić musi fakt, że Polska, wielokrotnie podnosząca ten problem na arenie międzynarodowej, była pomawiana o rusofobię.

Mówiąc o sankcjach, warto też zwrócić uwagę na wycofywanie się lub zawieszanie działalności w Rosji przez wiele znanych, dużych koncernów międzynarodowych. W tej sprawie nie mamy do czynienia z jednoznacznie przyjętymi przez międzynarodową wspólnotę demokratyczną sankcjami. Część podejmowanych decyzji mieści się bardziej w kategoriach społecznej odpowiedzialności biznesu, aniżeli nakazów administracyjnych. Gołym okiem widać niejednoznaczność podejścia do tej kwestii w przekroju różnych krajów, a nawet poszczególnych przedsiębiorstw. Uwagę zwraca przy tym idea bojkotu konsumenckiego w stosunku do firm kontynuujących operacje gospodarcze w Rosji.

Jak dotąd nie wydaje się, by sankcje odniosły efekt zamierzony politycznie i militarnie?

– Takie wrażenie, że Rosja nie reaguje na sankcje, wynika z faktu nagromadzenia ogromnych rezerw walutowych. Rosja jest 10. największym posiadaczem rezerw walutowych na świecie. W różnych walutach, w przeliczeniu na dolary, jest to ok. 700 mld. Tylko część tych rezerw (szacuje się, że około połowy) została unieruchomiona na skutek sankcji, z reszty Rosja może w zasadzie korzystać. Ale ...

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: