Ukraińskie powody umocnienia złotego

Komentarze ekspertów

W czwartek złoty umacnia się do większości walut, w tym do szwajcarskiego franka, którego kurs spadł poniżej 3,96 zł. Sentyment do polskiej waluty poprawiają m.in. doniesienia z Ukrainy.

W czwartek złoty umacnia się do większości walut, w tym do szwajcarskiego franka, którego kurs spadł poniżej 3,96 zł. Sentyment do polskiej waluty poprawiają m.in. doniesienia z Ukrainy.

Po kilku dniach słabszego zachowania, dziś złoty odzyskał wigor i umacnia się do głównych walut. W tym również, co może cieszyć szeroką grupę polskich kredytobiorców, do szwajcarskiego franka. Kurs CHF/PLN, który jeszcze wczoraj testował poziom 4,0323 zł i miał perspektywę ataku na 4,05 zł, dziś wrócił poniżej psychologicznej bariery 4 zł, spadając do 3,9562 zł. W tym samym czasie notowania USD/PLN osunęły się do 3,6824 zł, a EUR/PLN do 4,1896 zł.

Podobnie jak to ma miejsce od początku tygodnia, również dziś wahania złotego wywołane są przede wszystkim przez czynniki globalne. Tyle tylko, że w ostatnich dniach miały one negatywny wpływ na polską walutę, a dziś ten wpływ jest pozytywny. Tym głównym impulsem są doniesienia z Ukrainy dotyczące porozumienia ws. zawieszenia broni od 15 lutego.

Innym popytowym impulsem, zwiększającym apetyt na złotego, są doniesienia ze Szwecji. Tamtejszy bank centralny (Riksbank) zdecydował się obniżyć stopy procentowe poniżej zera (główna spadła do -0,10%), uruchomić program skupu obligacji (program QE) i zadeklarował gotowość do podjęcia dodatkowych działań mających walczyć z deflacją i wesprzeć wzrost gospodarczy. Podobnie jak w przypadku decyzji Europejskiego Banku Centralnego, również posunięcie Riksbanku, będzie prowadzić do zwiększenia popytowej presji na polskie aktywa i złotego.

Inwestorzy za dobrą monetę mogli też przyjąć...brak porozumienia zadłużonej Grecji z innymi państwami strefy euro ws. kontynuacji programu pomocowego. Wczorajsze spotkanie ministrów finansów strefy euro (Eurogrupy) zakończyło się niczym, ale rozmowy będą kontynuowane w poniedziałek. W dalszym ciągu jest więc szansa na kompromis. I jak się okazuje, ta świadomość rynkom dziś wystarcza do poprawy humorów.

Obserwowane spadki zmieniają w krótkim terminie układ sił na wykresach EUR/PLN i CHF/PLN. Znacznie maleją bowiem szanse na ruch do góry, a rośnie prawdopodobieństwo zniżki. Na wykresie USD/PLN natomiast w dalszym ciągu przewagę posiada strona popytowa, co na tę chwilę każe traktować dzisiejszą zniżkę jako przerwę w dalszym ruchu na północ. Dopiero trwały powrót poniżej 3,67 zł będzie kazał jeszcze raz przyjrzeć się sytuacji i rozważyć możliwość dalszych spadków.

Od początku tygodnia złoty pozostaje pod wyłącznym wpływem czynników globalnych. W piątek to się zmieni. Pierwszoplanową rolę zaczną wówczas odgrywać czynniki lokalne. Tego dnia bowiem zostaną opublikowane wstępne szacunki polskiego Produktu Krajowego Brutto (PKB) za IV kwartał 2014 roku (prognoza: 3,15%), grudniowe dane nt. salda rachunku bieżącego (prognoza: -500 mln EUR) oraz styczniowy raport nt. inflacji (a właściwie deflacji) CPI (prognoza: -1,2% R/R). Rynek będzie analizował te dane przez pryzmat przyszłych decyzji Rady Polityki Pieniężnej. Im większa będzie presja na cięcie stóp procentowych, tym słabszy będzie złoty. I odwrotnie. Jeżeli inwestorzy dojdą do wniosku, że Rada nie obetnie stóp mocniej niż o 25 punktów bazowych, to polska waluta może nawet się umocnić.

Marcin Kiepas,
Admiral Markets AS

 

Udostępnij artykuł: