Unia bankowa: Kapitał bez paszportu

NBS 2014/07-08

Utworzony w 2013 r. przy Europejskim Banku Centralnym jednolity nadzór bankowy SSM prowadzi analizę jakości aktywów i stress testy w 128 ważnych systemowo bankach strefy euro.

Utworzony w 2013 r. przy Europejskim Banku Centralnym jednolity nadzór bankowy SSM prowadzi analizę jakości aktywów i stress testy w 128 ważnych systemowo bankach strefy euro.

Prof. UG dr hab. Eugeniusz Gostomski

Nadzór SSM to pierwszy filar unii bankowej. Jeszcze dwa lata temu nie istniało nawet pojęcie „unii gospodarczej”, a 15 kwietnia br. Parlament Europejski przyjął trzy akty prawne wieńczące zasadniczo proces budowania unii bankowej:

  • dyrektywę o uporządkowanej upadłości i likwidacji banków
  • rozporządzenie ustanawiające Radę odpowiedzialną za przebieg procesu upadłości i likwidacji banków i fundusz mający te procesy finansować
  • dyrektywę wprowadzającą systemy gwarancji depozytów.

Jak Dawid z Goliatem Celem unii bankowej jest nie tylko zwiększenie stabilności systemów bankowych krajów eurolandu, ale również przerwanie toksycznego związku między bankami a budżetami zadłużonych państw. Obecnie rządy zadłużonych krajów ratują pieniędzmi pochodzącymi z podatków będące na skraju bankructwa banki, które są „zbyt duże, by upaść”… zadłużając się jeszcze bardziej. W najgorszym wypadku strefie euro groziłby rozpad, ucieczka depozytów ze słabych krajów eurolandu do silnych i w konsekwencji trudności banków w części krajów członkowskich z pozyskaniem niezbędnych środków na akcję kredytową. Niewątpliwie za silniejszą integracją na płaszczyźnie bankowej przemawia fakt, iż duże banki europejskie, których aktywa niejednokrotnie przekraczają wartość rocznego PKB kraju pochodzenia, są silnie umiędzynarodowione. Utrzymują one ponad połowę swoich aktywów poza granicami kraju macierzystego, a więc znacznie więcej niż duże banki amerykańskie czy japońskie (średnio 20 proc.). W razie kryzysu ich problemy spadają więc na barki relatywnie słabych finansowo rządów krajów pochodzenia. Ta dysproporcja rodzi duże ryzyko systemowe.

Paradoksem jest to, że w strefie euro istnieje wspólna waluta i swoboda przepływu kapitału przy braku jednolitego nadzoru nad sektorem bankowym. Prowadzi to do tego, że banki najchętniej podejmują działalność w krajach o łagodnym nadzorze, z czym wiąże się niebezpieczeństwo ucieczki depozytów. Za utworzeniem unii przemawia też to, że w czasie kryzysu władze krajowe słabo radziły sobie z restrukturyzacją banków. Taka sytuacja wystąpiła m.in. w Hiszpanii i Portugalii

Artykuł jest płatny. Aby uzyskać dostęp można:

  • zalogować się na swoje konto, jeśli wcześniej dokonano zakupu (w tym prenumeraty),
  • wykupić dostęp do pojedynczego artykułu: SMS, cena 5 zł netto (6,15 zł brutto) - kup artykuł
  • wykupić dostęp do całego wydania pisma, w którym jest ten artykuł: SMS, cena 19 zł netto (23,37 zł brutto) - kup całe wydanie,
  • zaprenumerować pismo, aby uzyskać dostęp do wydań bieżących i wszystkich archiwalnych: wejdź na aleBank.pl/sklep.

Uwaga:

  • zalogowanym użytkownikom, podczas wpisywania kodu, zakup zostanie przypisany i zapamiętany do wykorzystania w przyszłości,
  • wpisanie kodu bez zalogowania spowoduje przyznanie uprawnień dostępu do artykułu/wydania na 24 godziny (lub krócej w przypadku wyczyszczenia plików Cookies).

Komunikat dla uczestników Programu Wiedza online:

  • bezpłatny dostęp do artykułu wymaga zalogowania się na konto typu BANKOWIEC, STUDENT lub NAUCZYCIEL AKADEMICKI

Udostępnij artykuł: