Unia Europejska rozważa rozluźnienie reguł fiskalnych

Gospodarka

Premier Włoch Mario Draghi podczas spotkania z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem, do którego doszło w piątek 26 listopada przy okazji podpisania nowego traktatu o współpracy między obydwoma krajami, uznał reformę reguł fiskalnych Unii Europejskiej za nieuniknioną.

Mario Draghi, źródło PE

Premier Włoch Mario Draghi podczas spotkania z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem, do którego doszło w piątek 26 listopada przy okazji podpisania nowego traktatu o współpracy między obydwoma krajami, uznał reformę reguł fiskalnych Unii Europejskiej za nieuniknioną.

„Przepisy budżetowe, które obowiązywały przed pandemią, okazały się niewystarczające po globalnym kryzysie finansowym” – powiedział Mario Draghi na konferencji prasowej w Rzymie. „Dzisiaj rewizja przepisów jest nieunikniona, nie tylko z powodu bardzo wysokich kosztów pandemii, ale także z powodu przyszłych wyzwań UE, od walki ze zmianami klimatycznymi po nowe technologie”.

Draghi uważa, że reguły fiskalne strefy euro należy zrewidować, aby umożliwić krajom większą elastyczność w wydawaniu środków tam, gdzie jest to konieczne, aby pobudzić wzrost.

Reguły ustanowione na mocy Traktatu o Unii Europejskiej, a później Paktu Stabilności i Wzrostu zobowiązują kraje UE i strefy euro do utrzymania na poziomie nie wyższym niż 3% rocznych deficytów budżetowych i ograniczania długu publicznego.

W czasie pandemii większe wydatki

Ale podczas pandemii prawie wszystkie kraje Unii Europejskiej znacząco zwiększyły wydatki, co przy malejących dochodach doprowadziło do deficytów fiskalnych wynoszących średnio w UE w 2020 roku 6,9% (w strefie euro 7,2%) i wzrostu długu publicznego o 12,8 pkt proc. (w strefie euro o 13,7 pkt proc.).

Po kryzysie finansowym i kryzysie strefy euro Komisja Europejska domagała się podjęcia przez zadłużone kraje wysiłków w celu zredukowania długu. 13 grudnia 2011 r. weszły w życie w zasady polityki fiskalnej popularnie zwane „sześciopakiem” (pięć regulacji i jedna dyrektywa).

Nadmiernie zadłużone kraje zobowiązały się do corocznego obniżania relacji długu do PKB o 1/20 różnicy między faktycznym wskaźnikiem długu do PKB a ustalonym przez traktat z Maastricht limitem 60 proc.

Zobowiązanie to zostało powtórzone w Traktacie o Stabilności, Koordynacji i Zarządzaniu w Unii Ekonomicznej i Monetarnej, zwanym popularnie Paktem Fiskalnym. Został podpisany w marcu 2012 r. przez 25 państw członkowskich UE (bez Czech i Wielkiej Brytanii). Wszedł w życie 1 stycznia 2013.

Dyscyplina fiskalna i PKB

Obecnie poziom długu w najbardziej zadłużonych państwach Unii: Grecji, Włoszech, Portugalii, Hiszpanii, Belgii i Francji jest znacznie wyższy niż w 2012 roku. Politycy w tych krajach obawiają się jednak, że przywracanie dyscypliny fiskalnej doprowadziłoby do zahamowania wzrostu PKB.

Nie zgadzają się z tym przywódcy krajów, mających niskie zadłużenie. We wrześniu ministrowie finansów Austrii, Holandii, Danii i Czech przyjęli dokument, w którym podkreślili, że żadne działania państw członkowskich UE nie mogą zagrażać stabilności finansów publicznych ani osłabiać celów redukcji zadłużenia.

Stanowisko to popierają także Łotwa, Słowacja, Szwecja i Finlandia. Nie wiadomo jakie stanowisko wobec reguł fiskalnych zajmie nowy rząd niemiecki, w którym resortem finansów kierować będzie lider FDP Christian Lindner, fiskalny konserwatysta, a superministerstwem, łączącym gospodarkę i klimat Robert Habeck, współprzewodniczący Partii Zielonych.

Źródło: aleBank.pl
Udostępnij artykuł: